Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Wywiad z Magiczną Agatą, czyli jak łączyć pasję ze słusznym celem.

Lubimy wydarzenia niezwykłe, które nie tylko potrafią bez reszty nas pochłonąć, ale dodatkowo niosą ze sobą jakiś pożytek. Niedawno swoją przygodę ze światem streamingu rozpoczęła Magiczna Agata. Dziewczyna ta ma naprawdę wielkie serce. Jest osobą, która pragnie pomagać innym, więc postanowiła nie tylko pokazać, że płeć piękna może grać w gry, ale jednocześnie zebrać pieniądze na pomoc szczecińskiemu schronisku. Część z Was podziwia zagraniczne gwiazdy, które zbierają tysiące dolarów dla najuboższych dzieci. Dlaczego jednak nie zatrzymać się na moment, aby pomóc osobie, która chce coś zmienić w naszym kraju? Udowodnijmy, że zwierzaki są z nami zawsze na dobre i na złe, a obywatelskie współdziałanie społeczności gamingowej może nieść za sobą wiele dobrego.

www.twitch.tv/magicznaagata

Skąd pomysł, aby poprzez pokazywanie swoich gier zebrać kwotę na pomoc potrzebującym zwierzakom? Mocno angażujesz się w różne akcje prospołeczne na rzecz zwierząt?

 

Na początku, gdy zaczynałam streamować to nawet nie myślałam o tym, że będę mogła łączyć swoją pasję z ratowaniem zwierząt. Dopiero ostatnie wpisy na Facebooku mnie do tego skłoniły. Zobaczyłam jak dużo ludzi po świętach pisze na swoich tablicach teksty typu „znaleziono na ulicy psa”, „pies na ulicy”, „wygląda na porzuconego, szukam właściciela”. Wtedy też pomyślałam sobie, że ludzie są straszni, krzywdząc te bezbronne zwierzęta. Sama mam 2 koty i mimo tego, że nie zawsze było mi łatwo to nawet przez chwilę nie myślałam o tym, aby je zostawić w schronisku, a co dopiero wyrzucić na ulicę. Choćbym nie miała co jeść to nigdy ich nie zostawię.

Pamiętam też, jak za dzieciaka, bodajże w podstawówce, wybraliśmy się na „wycieczkę” po schronisku w Szczecinie. Nie udało mi się przejść przez całe, bo wyszłam stamtąd z płaczem. Ten widok, który ujrzałam był po prostu straszny. Masa porzuconych psów, ujadających i zamkniętych w klatkach. Skakały, szczekały, aby tylko zwrócić na siebie uwagę, aby ktokolwiek zabrał je do domu. Do dziś pamiętam jednego psa. Do złudzenia przypominał tego, którego dostałam kiedyś pod choinkę, gdy byłam bardzo, bardzo malutka. Niestety musieliśmy go oddać, ponieważ przeprowadziliśmy się do mniejszego mieszkania i moja rodzina nie mogła sobie pozwolić na zatrzymanie go. Na samą myśl, że Ci, którzy go od nas dostali mogli zostawić tak cudowne i kochane zwierzę, łzy same zaczęły ciurkiem płynąć po policzkach. Jak po takim czymś można przejść obojętnie obok takiej tragedii? Zwierzęta nas kochają i potrzebują. Sama finansowo nie jestem w stanie im pomóc, ale dzięki darowiznom coś takiego będzie możliwe.
Szczerze mówiąc jest to moja pierwsza taka akcja. Jedyna pomoc zwierzętom z mojej strony to do tej pory zabranie ich do domu albo po prostu dokarmianie. 15 lat temu przygarnęłam kota, który żyje ze mną do dzisiaj. Około 5 lat temu, w moje urodziny, znalazłam również małego kotka, którego matka zginęła. Wzięłam go do domu, karmiłam i zajmowałam się nim jak małym dzieckiem. Wszyscy dawali mu maksymalnie tydzień życia, a dzięki temu, że się nim opiekowałam to udało mu się przeżyć o wiele, wiele więcej. Nigdy nie można przejść obok cierpienia obojętnie, pamiętajcie.

Jak długo grasz już w League of Legends? Kto Cię wciągnął do tej gry?

Gram dokładnie od maja 2010 roku. Nie grałam regularnie, ponieważ dopiero od jakiegoś czasu mam komputer, który pozwala mi na komfortowe granie. Wcześniej z dosłownie 5 FPSami było naprawdę ciężko. Ogólnie LoLa pokazał mi mój chłopak i to u niego głównie grałam. To on wytłumaczył mi podstawy i pomagał, kiedy czegoś nie wiedziałam.

Na jakiej grasz pozycji i co najbardziej lubisz w tej produkcji? Grasz też w inne gry?

W sezonie 3 zaczęłam grać supportami. Postać wsparcia doskonale do mnie przemawia, ponieważ lubię pomagać moim sojusznikom i widzieć, że dzięki mojej pomocy są w stanie osiągnąć sukces drużynowy. Śmiesznie jest też, gdy czasami jestem w stanie solo zabić przeciwnego ADC. Niemniej zdarzało mi się także grać na midzie, topie, adc, bądź w jungli, ale to właśnie gra na pozycji supporta sprawia mi najwięcej frajdy.


Ile pieniędzy chcesz zebrać i jak chcesz tego dokonać? Wierzysz bardziej w rozwój swojego streamu czy dotacje od hojnych widzów?

magicznaagata2Ciężko jest mi podać konkretną liczbę, bo wszystko zależy od tego, jak hojni będą ludzie. Chcę na początek pokazać, że w ogóle można coś takiego zrobić i mieć wielką satysfakcję z pomocy zwierzętom. Uważam, że kwota pokroju 300-500 złotych jest dobrym, realnym początkiem. Chcę najpierw kupić karmę, koce na zimę, bądź może pomóc w zainwestowaniu tych pieniędzy w jakąś naprawę w schronisku. Następnie chciałabym skupić się na pomocy pojedynczym, najbardziej potrzebującym zwierzakom, które będą na przykład wymagały operacji, a ośrodek nie ma na to pieniędzy.
Wierzę zarówno w rozwój mojego streamu, jak i dotację od widzów. Już teraz widzę jak ciężko jest się wybić i jak wiele trzeba poświęcić, aby ludzie zauważyli Twój stream. To wymaga naprawdę wiele pracy oraz masy włożonego serca. Co do dotacji to jest to zupełnie inna sprawa. Są one dobrowolne. Nie są obowiązkiem, ale to zawsze dobry gest. Wydaje mi się, że pierwsza „wpłata” jest najtrudniejsza. Ludziom nie chce się wierzyć, że ktoś może bezinteresownie oddać pieniądze zwierzętom. Każda kwota może pomóc, bez względu czy będzie to 1, 10 czy 100 złotych.

Czego najbardziej potrzebuje schronisko w Szczecinie?

Potrzebne jest dosłownie wszystko. Począwszy od pomocy przy stronie internetowej, zapewnieniu domu tymczasowego dla zwierzaków na sprzątaniu klatek skończywszy. Wiem, że na zimę były zbierane koce, aby zwierzęta nie marzły. Zawsze można przynieść też karmę, bo tej nigdy nie jest za wiele. Również jeśli zastanawiacie się nad adopcją to serdecznie polecam przygarnięcie pupila zamiast kupowanie go z prywatnej hodowli. Psy rasowe zawsze znajdą dom. Te pozostawione w schronisku niekoniecznie. A prawda jest taka, że kochają nas tak samo, a może nawet mocniej.

A nie sądzisz, że Polacy to skąpy naród, który odsunie się od całej inicjatywy? Czym chcesz ich przekonać?

Hahaha. Pracuję jako kelnerka, więc wiem, że są skąpi. A tak naprawdę to wierzę w ludzi. Wiem, że są tacy, którzy są w stanie pomóc, jak i tacy, którzy dostają pod choinkę słodkiego szczeniaczka, a gdy okazuje się, że musi wyjść na dwór, załatwić swoje potrzeby fizjologiczne to nagle okazuje się w domu niepotrzebny i trzeba go wyrzucić na ulicę. Wiem jednak, że sporo jest ludzi o dobrym sercu dla których zwierzęta są bardzo ważne i zdają sobie sprawę, że często bez naszej pomocy nie byłyby one w stanie przeżyć. Nie chcę nikogo zmuszać. Wiem, że ludzie musza wpierw na własne oczy zobaczyć, że ich pieniądze nie idą dla mnie na piwo, a na pomoc.

Czy jeżeli ta akcja odniesie sukces to myślisz, że zachęci to inne osoby do aktywnego wspierania działalności charytatywnych?

Myślę, że jeśli uda mi się po raz pierwszy pojechać do schroniska z jedzeniem wartym 500 zł, to ludzie będą bardziej skłonni do pomocy. Chcę wierzyć, że chociaż 1 na 100 osób, która to przeczyta postanowi zaadaptować psa, bądź kota ze schroniska. Chcę, aby była to któregoś dnia akcja ogólnopolska, ale.. to plany na przyszłość. : )

Jak jeszcze można pomóc schronisku? Wolontariat? Jakie kryteria trzeba spełnić, aby jeśli nie pieniędzmi to swoją pracą wesprzeć te wszystkie zwierzęta?

Można po prostu zgłosić się do pomocy w schronisku. Potrzebne są osoby do aktualizacji strony internetowej, pielęgnacji psów czy wyprowadzania ich na spacer. Pomóc można również przy organizacji adopcji. Wystarczy tylko udostępnić na Facebooku wpisy, że ktoś znalazł psa i poszukuje on właściciela. Nawet tak niewiele jest w stanie im pomóc. Naprawdę możliwości jest mnóstwo. Jednak przede wszystkim trzeba chcieć i wierzyć, że można tym pociechom pomóc.

Jakie są zalety bycia wolontariuszem?

Żyjemy w czasach w którym najważniejsze są pieniądze. Spróbujcie zrobić kiedyś coś bezinteresownie, jak na przykład pomóc w schronisku czy dokarmić głodnego kota, który błąka się w pobliżu Waszego domu. Satysfakcja jest po prostu nie do opisania. Zawsze najważniejszy jest pierwszy krok. Nikomu się nie chce, nie mamy na takie coś czasu, a jak już zaczniemy to ciężko jest przestać. Mam nadzieję, że ten artykuł zmobilizuje chociaż część osób, które dostrzegą sedno problemu i może odwiedzą schronisko we własnej miejscowości, aby pomóc najbardziej potrzebującym czworonogom.

Ekipa schroniska na żywo

Więcej informacji można znaleźć na stronie schroniska: www.schronisko.szczecin.pl/strona/menu/4

Co sądzicie o całej akcji? Czy Waszym zdaniem takie inicjatywy są potrzebne? Co można jeszcze zrobić, aby poprawić los najbardziej potrzebujących? Piszcie!

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.