Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Walka z nemezis – Roccat vs Sk Gaming

Drugi mecz Polaków w tym tygodniu decydował o tym czy uda im się pokonać ich najgorszych rywali w tym sezonie i zająć ich pozycję w zestawieniu. Mowa tutaj oczywiście o mającym ostatnio spore problemy SK Gaming, który zalicza ostatnio sporo porażek i spadł z pozycji wicelidera na 5 miejsce.

Drużyna  Bany  Picki
rocc  ROCCAToriannatwistedfateaatroxgragasleesinthreshcorkiirelia
slkSK Gamingkogmawfizzkassadintristanabraumnidaleeeliseziggs

 

 

Bany

W stosunku do poprzedniego meczu zmieniły się tylko 3 picki. Orianna i Aatrox ze strony Roccat byli zbanowani także ostatnim razem i był to dobry wybór. Do tego standardowy ostatnio Twisted Fate.

SK przestraszyło się chyba tego co ostatnio prezentował Celaver gdy grał Kogiem. Do tego doszli Kassadin i Fizz, którzy są banowani w niemal każdym meczu w Europie. Muszę przyznać, że spodziewałem się bana Gragasa, jednak Jesiz i spółka uznali, że dadzą sobie z nim radę lub po prostu uznali Kog’Mawa i Fizza za groźniejszych przeciwników.

 

Picki

Powrót Thresha Vandera mnie bardzo ucieszył. Dawno go nie widziałem, a przecież swego czasu każdy banował tego supporta gdy dochodziło do gry przeciwko Roccat. W sumie, to każdy pick Roccatu wydawał się dla nich komfortowy. Jankos dorwał Lee Sina, Celaver Corkiego, wszystko wyglądało bardzo ciekawie.

Kompozycja Sk była bardziej intrygująca. Niedawny wicelider nastawił się na zdobycie przewagi w zasięgu i ochronę dla postaci, które będą obijać wroga – Ziggsa i Tristany.

 

Early



Początek był spokojny tylko na liniach. W jungli Svenskeren dawał się ostro we znaki Jankosowi, który nie był w stanie go powstrzymać. Wiedząc, że zmusił wroga do powrotu do bazy, jungler SK skierował się na górę, gdzie razem z Freddym przypuścili niezbyt udany dive. Dzięki stunowi Xaxus był w stanie odwdzięczyć się za zabicie go samemu unicestwiając gankującego przeciwnika.  Duńczyk nie przejął się jednak zbytnio stratą double buffa i wrócił do jungli Jankosa, którego znowu zmusił do wycofania się. Trzeba przyznać, że jungler Roccatu nie miał tego dnia łatwego życia.

Strata wieży i smoka oraz różnica w farmie sprawiły, że już w 14 minucie nasi tracili 4 tysiące sztuk złota. Różnica niestety nie malała. Do tego niepokoił fakt, że SK kontrolowało doskonale górną część jungli swoich rywali.

 

Mid/Late

Minęło parę minut, a Roccat stracił kolejne wieże i resztki kontroli mapy w swojej jungli.  Jeśli dodamy do tego przegraną wymianę w 18 minucie oraz  stratę kolejnego turreta (tym razem na topie)  otrzymamy ponad 8 tysięcy golda różnicy i Polaków w bagnie po uszy.

Tymczasem ofensywa nie miała końca. Praktycznie bez przerwy ktoś z SK buszował po przeciwnej jungli i zawodnicy Roccatu nie mieli na to żadnej odpowiedzi. Cała drużyna wraz ze Svenskerenem na czele wyłapywała Jankosa i spółkę kiedy tylko to było możliwe i systematycznie niszczyłą kolejne turrety.  W 20 minucie padła ostatnia wieża poza bazą drużyny fioletowej,  na co nie było żadnej odpowiedzi w postaci turreta niebieskich.

Oblężenie i wyławianie Polaków w jungli trwałoby zapewne sporo dłużej gdyby nie śmierć Jankosa, której konsekwencją był Baron. Dorzuć my do tego 2 zabitych członków polskiej drużyny i mamy wspaniałą okazję do pushu. Najpierw padł mid, później dla pewności zniszczono również dolną linię. SK nie czekało na recall i przegrupowanie, od razu rzucili się na Nexus i po chwili z bazy naszych nie został nawet kamień na kamieniu. GG.

 

Podsumowanie

Drużyna przeciwna zwyczajnie zdominowała junglę naszych, a chłopaki nie byli w stanie odpowiedzieć. Po prostu SK poprowadziło ten mecz od początku do końca. Jeśli Polacy wciąż myślą o wyjeździe na mistrzostwa świata to najlepiej by było gdyby poprawili takie błędy. Dobrze chociaż, że zdają sobie z tego sprawę, co najlepiej podsumowuje post Vandera.


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.