Śnieg, mróz i zaginiona marchewka – kompozycja Frozen
Idzie lato, ciepłe z przyjemnymi temperaturami – jedyne plus 50 stopni Celsjusza w słońcu – aż chce się powiedzieć: “żegnaj zimo”! Jednak nie tak szybko, Przywoływacze, ponieważ najbardziej mroźna kompozycja bohaterów z Freljordu właśnie wkroczyła na Summoner’s Rift, aby mrozić, chłodzić i siać zniszczenie. Jeśli potrzebujecie trochę ochłody lub po prostu jesteście ciekawi, kogo przywiało na Pola Sprawiedliwości, zapraszamy do dalszej części wpisu.
Przedstawienie bohaterów
Kompozycja rodem z Freljordu, w której skład wchodzą najbardziej mroźni bohaterowie, jakich widziało Summoner’s Rift, już tu jest! Stworzyła ją drużyna OBAMACARE. Kazali wam przekazać, że nie będą zwracać kosztów naprawy komputerów i rachunków za zakupione leki. Nie przedłużając, bo zimno się robi, oto wielka piątka „mistycznego zamrażalnika”:
Braum
Sejuani
Anivia
Ashe
Lissandra
Braum – prawdziwy bokser – podobno ma „rosyjskie” korzenie, a przynajmniej tak twierdzą naukowcy po badaniach z użyciem alkomatu. Swoje miejsce w zespole oprócz mroźnym umiejętnościom zawdzięcza również silnemu prostemu.
Sejuani – dwa w jednym, świnka o poczciwym imieniu Bristal, zwana również utylizatorem do śmieci, przyjmująca różne formy i potrafiąca wywęszyć trufla z kilometra, oraz jej pani. Posiadają kilka mroźnych umiejętności na czele z “Lodowcowym Więzieniem”.
Anivia – kawał ptasiego lodu, od Q do R, chyba że ktoś używa innych skrótów klawiszowych. Włącznie z pasywną umiejętnością, wszystkie jej zdolności opierają się na mrozie, śniegu i kostkach lodu – w sam raz na upalne dni.
Ashe – niepozorna dziewczyna, której zestaw umiejętności, na czele z super zdolnością o nazwie „Zaczarowana Kryształowa Strzała”, potrafi ostudzić zapał i nie tylko (if you know what I mean) niejednego zalotnika.
Lissandra – kobieta – a nie wygląda – o mroźnym sercu, która potrafi zatrzymać w miejscu (często na „amen”) każdego, kto zechce uciec z jej lodowatych objęć, a w szczególności z „Lodowego Grobowca” – brzmi romantycznie, nieprawdaż?
Kompozycja w różnych aspektach rozgrywki
Początkowa faza gry na liniach – chyba, że ktoś woli siedzieć całą drużyną w lesie na grzybach – prezentuje się dość dobrze dla naszej mroźnej piątki, która może stawić czoła przeciwnikom za sprawą swoich umiejętności. Niemniej jednak nie jest to ich pełny potencjał i szczyt zlodowacenia, ponieważ dopiero po zdobyciu szóstego poziomu każda postać osiąga -50 stopni Celsjusza i wtedy zaczyna siać zniszczenie w szeregach wroga. Przeciwnicy powinni wyposażyć się w rękawiczki i szaliki na czas grania przeciwko tej kompozycji. W sumie nam też to nie zaszkodzi.
Po osiągnięciu najwyższego poziomu mroźności oraz otrzymaniu wystarczającej ilości śniegu i lodu, nasza drużyna „mistycznego zamrażalnika” może śmiało ogłosić swoje zwycięstwo. Rozgrywka zaczyna opierać się na walkach drużynowych, które z powodzeniem może inicjować swoją super umiejętnością Sejuani, Ashe czy Lissandra. Po użyciu tych zdolności przeciwnicy mogą odejść od komputerów, bo i tak się nie ruszą, a my na spokojnie – albo i nie, różnie to bywa – zepsujemy im kolorystykę na Summoner’s Rift.
Jeśli jednak po naszym ataku przeciwnik przeżyje, zapewne ktoś z naszej piątki gdzieś coś źle rzucił i to jego wina albo miał po prostu laga (mózgu) – mamy problem. Opcji jest kilka: uciekać – najlepsza, niech każdy martwi się o siebie, walczyć – zapewne doprowadzi to do śmierci całego zespołu, ale co tam, użyć reszty umiejętności zamrażających i liczyć, że da nam to czas na odwrót na z góry upatrzone pozycje. Cokolwiek by się nie działo, należy pamiętać, że Braum posiada „kamikadze mode” oraz, że Ashe musi być chroniona – szczególnie jeśli nie chcecie wysłuchiwać i patrzeć na jej „fochy”.
Czary przywoływacza – tutaj Riot trochę popsuł nam koncepcję, ponieważ nie ma niczego, co mogłoby mrozić rywali, a przecież Podpalenia nie wybierzemy, bo cały lód by nam stopniał. W związku z tym wybór jest jasny – wszystko, tylko nie ogień! Możemy śmiało zdecydować się na Wyczerpanie, aby jeszcze bardziej zniechęcić do gry przeciwników, Teleport – żeby szybciej się przemieszczać i zapowiadać zimę lub Przyspieszenie/Błysk – do ucieczki, jak i gonienia.
Kilka słów na zakończenie
Mroźna piątka „mistycznego zamrażalnika”, jeśli nie pozabijają się przez wzgląd na stare czasy jeszcze przed grą, potrafi skutecznie wyłączać przeciwników za sprawą lodu, mrozu i śniegu pod każdą postacią. Oczywiście należy pamiętać, że jest to kompozycja „dla zabawy”, jednak ma ona potencjał do wygrywania gier „na serio”. Niemniej jednak fanatycy mety (po raz kolejny powtarzam, nie chodzi o narkotyki!) raczej nie będą nią zachwyceni. Na zakończanie jeszcze jedno – pamiętacie potwora, który pokazał się w naszym wpisie Roller Coaster na Summoner’s Rift? Wylazł spod łóżka… w igloo… jest mu zimno, jest zły oraz szczerzy wielkie ostre kły…
Zapraszamy do dzielenia się swoimi opiniami w komentarzach!
Twoja reakcja na nasz wpis: