Inne3 lutego 2016Zaktualizowano: 4 lutego 20161195 słów

Piraci, wizy i sinusoidy – How2Win Power Ranking

Corki — Piraci, wizy i sinusoidy – How2Win Power Ranking
CorkiCorki

A już myśleliśmy, że to poprzedni tydzień upstrzony był w iście sinusoidalne pokazy umiejętności… Zawodnicy w obu regionach LCS udowodnili nam, że nikt nie potrafi zmienić swojej formy z dnia na dzień tak, jak oni. Co było owocem takich nietypowych ruchów? Dowiedzmy się!

Top 5 - Najlepsi zawodnicy

#5 – Reignover

Komentarz: Jungler Immortals może nie wyszedł jakoś szczególnie mocno przed szereg swej drużyny w meczu przeciwko Renegades, lecz w rywalizacji z Echo Fox praktycznie zdominował całą rozgrywkę. Jego Elise była dosłownie wszędzie, wspierając drużynę w trudzie i znoju jak tylko mogła. Gdyby nie on, to druga potyczka na pewno nie skończyłaby się dla IMT (prawie) bezzgonowo.

#4 – Zven

Komentarz: ADC Origen ewidentnie zaczyna powracać do formy, jaką prezentował w poprzednim splicie. Praktycznie cała kompozycja drużyny opierała się na jego Lucianie, który na całe szczęście dla nich nie zawiódł. Co prawda rywale nie byli jacyś szczególnie wymajający, ale zwycięstwa te na pewno były OG potrzebne.

#3 – Odoamne

Komentarz: H2K miało niezwykłego pecha w tym tygodniu: ich kluczowy zawodnik i główny shotcaller – Ryu – miał będące ostatnio na czasie problemy wizowe i nasz najbardziej-polski-skład-w-LCS musiał wykorzystać zmiennika, co nie było im zbytnio na rękę. W tej sytuacji Odoamne postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i pokazać, że też ma pazur. Pierwsza gra Gangplankiem w tym splicie LCS poszła mu całkiem dobrze, a Poppy w jego rękach była wręcz nie do zatrzymania.

#2 – PerkZ

Komentarz: “Ten zawodnik był wręcz kluczowy dla G2 Esports w dwóch bardzo trudnych meczach tego tygodnia przeciwko Fnatic oraz Unicorns of Love. Jego Corki siał postrach wśród oponentów, czego mogliśmy doświadczyć w meczu z ekipą Rekklesa, a statystyki 13/1/7 w niezwykle krwawym spotkaniu przeciw UOL mówią same za siebie. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że bez Chorwata ta drużyna miałaby problemy z wejściem do górnej połowy stawki.”

#1 – Dardoch

Komentarz: “Ten młody jungler rok temu zaczynał swoją e-sportową karierę, a teraz ma predyspozycje do stania się jednym z topowych amerykańskich leśników. Jego umiejętności są niesamowite, patrząc na niewielkie doświadczenie, ale na pochwałę zasługuje też kwestia synergii – Dardoch świetnie zgrywa się z innymi członkami drużyny (pokazywał to zarówno w Team Liquid Academy, jak i głównym rosterze TL). Cóż – na pewno on będzie w stanie solidnie wypełnić lukę po IWillDominate, która była dla drużyny dość mocnym ciosem.”

TOP 3 - Najgorsi zawodnicy

!3 – Spirit

Komentarz: Ten gracz naprawdę fantastycznie się zaprezentował… w pierwszym dniu LCS. Podobnie jak Gamsu, zaliczył bardzo dobry start, lecz teraz najwidoczniej przyszedł czas na stagnację. W czasach spędzonych w Chinach musiał być on solo carrym swojej drużyny, ale niestety ten nawyk jeszcze od niego nie odstąpił, przez co zdarza się mu popełniać błędy, niepotrzebnie próbując samemu na siłę zdobyć przewagę w meczu.

!2 – Grigne

Komentarz: “Przecież on jest tylko subem!”, “Echo Fox miało przed sobą tylko te ciężkie mecze!”, “Nie jest to zawodnik światowego poziomu!”, “Powinniście tu wstawić Adriana, bo zginął już dwa razy w tym tygodniu!”… Tak, wiemy, wiemy. To wszystko nie zmienia jednak faktu, że we wszystkich swoich potyczkach zaprezentował się gorzej, niż TSM w meczu z NRG.

!1 – KiWiKiD

Komentarz: W tym miejscu znów miała być Remi, ale żegna się już z LCS, więc nie będziemy leżeć kopiącego. Kiwi jest jednym z weteranów sceny e-sportowej, który w Dignitasie spędził już ponad trzy lata. Ostatnie jego występy jednak pozostawiają wiele do życzenia (podobnie zresztą jak całe DIG). O ile umiejętnościowo nie jest najgorzej, o tyle dbanie o wizję, pozycjonowanie i podejmowanie decyzji nie wygląda już tak różowo.

TOP 5 - Bohaterowie

@5 – Kalista

Komentarz: Aż dziw bierze, dlaczego tak wysoko ceniona niegdyś Kalista znajdzie się dopiero na piątym miejscu, pomimo tak dużej popularności. Odpowiedź na ten problem jest jednak banalnie prosta – z 9 gier, jakie nią rozegrano, Włócznia Zemsty wygrała zaledwie 2 z nich. Czyżby hegemonia tego marksmana miała się powoli kończyć?

@4 – Graves

Komentarz: Riot Games potrafi robić naprawdę dobre reworki, zwłaszcza wtedy, kiedy z założenia ADC nagle staje się leśnikiem czy toplanerem . Graves w tym tygodniu wygrał 50% swoich spotkań, lecz wszystko wskazuje na to, że jego popularność (a tym samym być może i procent wygranych) nie ma zamiaru póki co jakoś szczególnie mocno spadać.

@3 – Lulu

Komentarz: Wróżkowa Czarodziejka wciąż nieprzerwanie utrzymuje się na wysokiej pozycji naszej listy. Tym razem było z nią już nieco lepiej niż ostatnio – na 5 spotkań zwyciężyła w 3 z nich, lecz, co ciekawe, w Europie dał radę poskromić ją tylko PowerOfEvil. Czyżby za mocnym pickiem krył się fakt, że na dobrą sprawę nikt nie chce nim grać?

@2 – Tahm Kench

Komentarz: Ropuch nieco oklapł z formy, głównie dlatego, że w EU tego tygodnia był praktycznie niedostępny, a ze swoich aż dwóch gier w Ameryce, udało mu się zniszczyć nexus tylko w jednej z nich. Kench has been benched… ale mam wrażenie, że nie na długo.

@1 – Gangplank

Komentarz: Pirat wraca do gry! I to z jakim impetem! Jakimś dziwnym trafem nie zdążył na jeden, jak dotąd pierwszy, mecz, lecz w pozostałych siał postrach albo po stronie zbanowanej, albo po zwycięskiej (głównie po tej pierwszej). Wygrał cztery razy, a przegrał tylko raz, co zresztą możemy mu wybaczyć, w końcu to tylko Echo Fox.

Drużyny - Hall of Fame

Team Liquid – Po dwóch naprawdę ciężkich i bolesnych tygodniach nareszcie przyszedł dla TL czas na zdobycie odpowiedniej synergii i zgranie się. Ciekawe, że na razie tak bardzo reklamowany dziesięcioosobowy roster zdaje się średnio sprawdzać egzamin, bowiem skład podstawowy tej ekipy jakoś nieszczególnie mocno się zmieniał w ostatnim czasie.

Immortals – Na chwilę obecną jest to już jedyna drużyna, która nie przegrała ani jednego pojedynku. Póki co w prawie żadnej grze IMT nie napotkało jakiegoś szczególnie wielkiego wyzwania. Czy ktoś może jeszcze zatrzymać wschodzącą gwiazdę Ameryki?

G2 Esports – Pomimo wielu głosów sceptyków (m. in. mnie), G2 wciąż utrzymuje się na pierwszej lokacie po dwóch niezwykle trudnych starciach przeciwko Fnatic i Unicorns of Love (zabawne, że to drugie sprawiło dużo więcej problemów). Niewątpliwie spora część tego sukcesu jest możliwa dzięki świetnej dyspozycji PerkZa, jednak zobaczymy, jak sprawy potoczą się dalej.

Drużyny - Hall of Shame

Dignitas – “Team Impulse i Cloud9? To przecież nie mogą być aż tak trudni rywale, w końcu pokonaliśmy nawet CLG, damy radę”. No, nie do końca. BillyBoss na Poppy dwoił się i troił, Shiptur też robił co mógł, ale klęski były nieuniknione. Na naganę DIG szczególnie zasługuje sobie za starcie z TIPem, które przez większość czasu gry wyglądało raczej jak rozgrywka solo queue.

Zaskoczenie tygodnia

League Championship Subs – Jak dotąd z 20 uczestniczących w LCS drużynach, już 7 z nich miało problemy z zawodnikami, głównie związane z wizami. Jest to trochę śmieszne, że zespoły, które zaciekle walczą o miejsce na Mistrzostwach Świata i inne przywileje muszą oprócz tego użerać się z administracją innych państw, w czym Riot pomaga tylko na papierze. Mamy nadzieję, że rozgrywki w pełnym formacie wrócą do nas już niedługo.

Najlepsze zagranie

Błyskawiczny quadrakill w wykonaniu Le Blanc Sencuxa, który na pewno podciął Giants Gaming skrzydła w dalszej części meczu.

Power Ranking przygotował dla was Kaadzik.

Twoja reakcja na nasz wpis:

  • * - [* - [*Nawet*0)
  • *Słodkie!*0)
  • *AHA*0)
  • *OMG!*0)
  • *WTF*0)
  • *Słabe*0)
  • Źródła i odniesienia

    Ładowanie komentarzy...

    Powiązane artykuły

    Popularne Poradniki

    Wszyscy championowie