Inne23 marca 20161087 słów

Końcówka sezonu – How2Win Power Ranking

🎮Inne

Sezon zasadniczy rozgrywek LCS w obu regionach dobiegł już końca! W oczekiwaniu na play-offy przyjrzyjmy się jeszcze ostatniemu tygodniowi i sprawdźmy, kto już się zbytnio rozluźnił, a kto walczył o przetrwanie do samego końca.

Top 5 - Najlepsi zawodnicy

#5 – Huni

Komentarz: Na agresywnych bohaterach Huni czuje się jak ryba w wodzie. Najpierw swoim Yasuo sieka równo zawodników Team SoloMid, a później dominuje Team Impulse na Ekko, przy okazji kończąc rozgrywkę drugim pentakillem w tym splicie LCS, z czego pierwszy również należał do niego na Quinn. Tymi występami pokazał, że potrafi wykrzesać formę, jaką prezentował za czasów świetności we Fnatic.

#4 – aphromoo

Komentarz: Counter Logic Gaming do końca sezonu zasadniczego nie mogło odpuszczać, aby utrzymać się na drugiej pozycji w tabeli, gwarantując sobie miejsca w półfinale play-offów. Na szczęście dla nich udało im się wygrać oba swoje mecze dość łatwo, a duże zasługi w tej manierze miał właśnie wspierający. Dobra kontrola wizji, shotcalling oraz efektywne ratowanie swoich sojuszników w potrzebie sprawiły, że aphromoo znalazł się w naszym zestawieniu.

#3 – Ninja

Komentarz: Po transferze zawodników między Team Dragon Knights a Renegades sprawiły, że syndrom TDK obudził się w kolejnym zespole amerykańskim. Ninja już od kilku ostatnich tygodni wręcz wynosił na plecach swój zespół, który starał się uniknąć jak ognia złej pozycji w turnieju relegacyjnym. Ze wszystkich, bo aż trzech, starć Koreańczyk poradził sobie lepiej w sobotnim meczu przeciwko Team Impulse, w którym jego Varus był niesamowicie zabójczy.

#2 – Mithy

Komentarz: “Naprawdę fantastyczny tydzień w wykonaniu Hiszpana, szczególnie starcie z Fnatic. Dobra kontrola wizji, shotcalling i wręcz niesamowicie trafiane ultimate’y niejednokrotnie uratowały sojusznikom cztery litery. Oprócz tego, w tym tygodniu jako jeden z trzech graczy nie umarł ani razu. Jak wszyscy zawodnicy Origen, Mithy też przejawiał mieszaną formę na przestrzeni całego splitu, lecz teraz zaprezentował się naprawdę świetnie.”

#1 – Dardoch

Komentarz: “Nie wiem, który raz Dardoch dostaje tytuł MVP, ale gość naprawdę na to zasługuje! Gracz, który przychodzi wprost z Challenger Series i z miejsca staje się jednym z najlepszych junglerów Ameryki to po prostu ewenement. Potwierdził swoje umiejętności i potencjał m.in. w meczu przeciw Cloud9 – ciągle był o krok przed Rushem (przypomnijmy – MVP zeszłorocznego letniego splitu), nie bał się inicjować i wspaniale zgrywał się z każdym członkiem zespołu. Jego świetny styl gry i fantastyczne możliwości dają spory powód, by Dardoch wyglądał na naprawdę obiecującego młodego junglera.”

TOP 3 - Najgorsi zawodnicy

!3 – Keith

Komentarz: W poprzednim tygodniu ledwo nie starczyło miejsca dla tego pana, przez co tak bardzo się zasmucił, że postarał zagrać jeszcze słabiej, aby się tu znaleźć już w stu procentach. Ja rozumiem słabszy dzień czy chwilowy spadek formy, ale posiadanie najgorszego wyniku w drużynie jako defensywna do bólu Sivir, która w dodatku za supporta ma jeszcze Jannę, to ja nie wiem, jaka może być tego inna przyczyna.

!2 – Gamsu

Komentarz: Człowiek może opuścić Dignitas, ale Dignitas nie opuści go nigdy, co pokazała także ostatnia forma Gamsu. Podczas, kiedy jego poprzedni zespół grał po prostu tragicznie, po pewnym czasie musiało się to jakoś mistycznie odbić na toplanera Fnatic, gdyż swoje ostatnie mecze na poziomie umiejętności porównywalnym do “plejsów” DIG.

!1 – Svenskeren

Komentarz: Za mało throwów mieliśmy przez kilka ostatnich tygodni LCS, więc swoje trzy grosze musiało dołożyć TSM ze Svenskerenem na czele. O ile porażka przeciwko Immortals w wykonaniu “superteamu” TSM raczej nikogo nie zdziwiła, o tyle oddany za całkowity bezcen pojedynek dla NRG Esports już o czymś świadczy. Świetne inicjacje tego zawodnika w końcowych minutach meczu sprawiły, że GBM i spółka nie mogli postąpić inaczej i przyjęli ten hojny podarek z rąk oponentów.

TOP 5 - Bohaterowie

@5 – Kalista

Komentarz: Kalista zaliczyła bardzo średni tydzień, jednak 100% pick/ban ratio wystarczyło, by zapewnić jej miejsce w zestawieniu. Warto zaznaczyć, że jedyne zwycięstwo zawdzięcza FORG1VENowi, dla którego był to chrzest bojowy na tym championie podczas profesjonalnych rozgrywek.

@4 – Trundle

Komentarz: Nie ważne czy na górze, czy na dole mapy, Trundle sprawdza się świetnie. Dobry peel oraz umiejętności naturalnie kontrujące popularnych na topie tanków pozwoliły mu wygrać aż 58% spotkań w tym tygodniu.

@3 – Gragas

Komentarz: Od powstrzymania Gragasa w lesie trudniejsze jest chyba tylko jego podniesienie. Tym razem grubcio odnotował 7 zwycięstw w 11 meczach i zaliczył 75% pick/ban ratio.

@2 – Nidalee

Komentarz: Królowa dżungli cały czas w formie. Nidalee nie tylko wygrała w 4 z 5 spotkań, w których wzięła udział, ale miała również 100% pick/ban ratio. Ten kociak naprawdę nie ma sobie równych w lesie.

@1 – Lulu

Komentarz: Absolutny pick or ban na kontynencie, w Ameryce również niebywale popularna. Wróżkowa czarodziejka wygrała wszystkie z meczów, w których brała udział i zdecydowanie przyczyniła się do zwycięstw drużyn, które postanowiły ją wybrać.

Drużyny - Hall of Fame

Renegades – Tak, jak wspomnieliśmy, syndrom TDK zaatakował i tym razem odniósł jakiś rezultat. Z ostatniego miejsca, dzięki temu transferowi i zwyciężonemu tie-breakowi z TIP, RNG dało radę wspiąć się aż na ósmą pozycję w tabeli, zwiększając swoje szanse w turnieju relegacyjnym.

Team Liquid – Po średnio udanym początku i środku sezonu, ex-Curse wstaje jak Fenix z popiołów i pokazuje pełnię swej siły. Dzięki temu udało im się wskoczyć aż na czwarte oczko w klasyfikacji, dostając dzięki temu całkiem przystępną drabinkę pucharową.

Origen – Hiszpańska organizacja miała swoje momenty, jednak tak jednostronnych zwycięstw z jej strony nie widzieliśmy już dawno. Swoje pięć groszy dorzucił nawet xPeke, kiedy to dokopał nieco swojej byłej organizacji osobiście pilnując, aby miejsce czwarte było przewidziane właśnie dla nich.

Drużyny - Hall of Shame

Fnatic – Po Intel Extreme Masters Katowice FNC wyraźnie osłabło i ten stan niestety dla nich utrzymuje się do tej pory. Kosztowało ich to spadek na ostatnią play-offową, co może sprawić, że nie powtórzą już oni swojego sukcesu z wspomnianego już IEM i ciężko im będzie walczyć o finał.

Zaskoczenie tygodnia

Czarny czwartek – Czwartek w europejskich LCS zapowiadał się na spokojny i normalny dzień, bez jakichś większych niespodzianek. Nikt wówczas nie spodziewał się, że to będzie dzień zapamiętany jako rzeź faworytów, kiedy to większość z nich po prostu nie poradziła sobie pod naporem rywali, co w dużym stopniu namieszało w tabeli i sprawiło, że tak wiele remisów i obaw o tie-breaki w Europie zostąło rozwianych, choć w nietypowy sposób.

Najlepsze zagranie

Już drugi pentakill Huniego w tym splicie LCS. Zagranie nie było może jakoś super widowiskowe czy trudne w wykonaniu, lecz każda penta cieszy oko.

Power Ranking przygotowali dla was: Kaadzik i Gord0n.

Twoja reakcja na nasz wpis:

  • * - [* - [*Nawet*0)
  • *Słodkie!*0)
  • *AHA*0)
  • *OMG!*0)
  • *WTF*0)
  • *Słabe*0)
  • Źródła i odniesienia

    Ładowanie komentarzy...

    Powiązane artykuły

    Popularne Poradniki

    Wszyscy championowie →