Patch Notes26 lipca 20191775 słów

Fiddlesticks i Volibear: aktualizacja nr 1

🔧Patch Notes

Ostatnie postępy i projekty koncepcyjne w VGU Fiddlesticksa i Volibeara planowanych na 2020 rok!

Kilka miesięcy temu głosowaliście, aby wybrać bohaterów, których aktualizacje chcielibyście najbardziej zobaczyć w 2020 roku. Wyniki były tak zbliżone,

że postanowiliśmy zaktualizować w przyszłym roku i Fiddlesticksa, i

Volibeara. Dzisiaj opowiemy o najnowszych postępach prac nad ich VGU!

Wczesne prace nad oboma bohaterami

zaczęliśmy mniej więcej w tym samym czasie. W tej chwili odnaleźliśmy

już to, co uważamy za mocny i atrakcyjny kierunek prac nad

Fiddlesticksem. Przeszedł etap wizualizacji — na którym ostatecznie

zatwierdzamy kierunek zmian w rozgrywce, fabule i grafice — i wszedł we

wczesną fazę produkcji, podczas której zaczynamy wprowadzać nasze

koncepcje do gry. Volibear również jest całkiem blisko

przejścia do fazy produkcji, ale daliśmy sobie nieco więcej czasu na

przekonanie się, czy w kwestii kierunku prac nad freljordzkim półbogiem

mamy taką samą pewność.

Zacznijmy więc od informacji na temat Fiddlesticksa.

Projektowanie najbardziej przerażającego bohatera w League

Blake „Squad5” Smith, projektant rozgrywki: W

przypadku Fiddlesticksa chcieliśmy skupić się na podkreśleniu jego

dotychczasowej tożsamości — zastawiającego zasadzki maga, który wygrywa

walki drużynowe. Chmara Kruków jest tak kultowym zaklęciem, że

chcieliśmy, aby pozostała część zestawu stanowiła wsparcie dla

stosowania tej umiejętności przez Fiddle’a. To nasunęło nam pomysł, że

Fiddle będzie jedną z postaci „pułapek” w grze — może nawet najlepszą.

W kategoriach rozgrywki oznacza to

udostępnienie grającym Fiddlem narzędzi, dzięki którym mogą się ukryć

oraz znaleźć (lub stworzyć) warunki do zastawienia zasadzki i zwabienia

wrogów. Chcemy, aby gracz, któremu uda się wciągnąć przeciwników w

pułapkę, miał bardzo duże szanse na zwycięstwo w walce. Fiddle będzie

miał zabawną nową mechanikę — zarówno podczas walki, jak i poza nią —

która zapewni mu prawdziwą przewagę… Szczególnie jeśli wrogowie nie

odważą się zmierzyć ze swoimi strachami i znaleźć stracha na wróble,

zanim to on ich znajdzie.

Sianie czystego terroru

Grafik koncepcyjny pracujący nad Fiddlesticksem, Sunny „Kindlejack” Pandita, jest tymczasowo nieobecny i nie był w stanie przygotować na dzisiaj pełnej dokumentacji, ale jest bardzo podekscytowany aktualizowaniem jednego ze swoich ulubionych bohaterów. Oto najnowsza przerażająca seria grafik koncepcyjnych!

Odkrywanie starożytnego zła

Jared „Carnival Knights” Rosen, scenarzysta: Na

bardzo wczesnym etapie tworzenia fabuły zorganizowaliśmy burzę mózgów,

aby zdecydować, gdzie „nowy” Fiddlesticks pasuje i do której frakcji lub

rasy powinien należeć. Demon? Ioniański duch? Przeklęty przedmiot?

Wściekła freljordzka zjawa? Fiddle w zasadzie nie jest podobny do

niczego innego w grze, więc hipotetycznie można by umieścić go niemal

gdziekolwiek na wiejskich bezdrożach. Ale to imię: Fiddlesticks.

Nekromanta zapewne nie nazwałby swojego nowego żądnego krwi tworu

Fiddlesticksem, a czarnoksiężnik nie znalazłby w grymuarze wzmianki o

Straszliwym Środkowym Lordzie Fiddle′u.

„Fiddlesticks” to imię, które wymyśliłoby dziecko; coś, o czym opowiadasz, siedząc przy obozowym ognisku, by wystraszyć kolegów.

Gdy patrzymy na prawdziwie starożytnych bohaterów takich jak Ornn lub Tahm Kench,

widzimy, że ich pochodzenie owiane jest setkami lub nawet tysiącami

mitów i legend, że mają dziesiątki różnych imion nadanych im przez

społeczności lub kultury, z którymi przez wieki mieli styczność.

Fiddlesticks, od niepamiętnych wieków polujący na ludzkość, dobrze by do

nich pasował. Zatem powinny istnieć dziecięce wierszyki i baśnie, oraz

opowieści starych babek o żywym strachu na wróble. Potwór? Bóstwo

dożynek? Nieziemski artefakt kontrolowany przez inną osobę lub

stworzenie? Zamiast ograniczać się do jednej możliwości, Fiddle mógłby

odwoływać się do wszystkich: być starożytnym złem o niejasnym

pochodzeniu, które odeszło z tego świata na tyle dawno, że ostrzeżenia

zamieniły się w legendy, legendy stały się mitami, a po mitach zostały

tylko bajki dla dzieci… aż do teraz.

Następnie należało odpowiedzieć sobie

na pytanie, jak Fiddle ma brzmieć. Jako całkowicie nieludzki byt

(niezależnie od tego, jakie jest jego prawdziwe pochodzenie) Fiddle nie

posiada organów wewnętrznych, mózgu pozwalającego myśleć, ani strun

głosowych, by formułować zdania. Jakiegokolwiek dźwięku by nie wydawał,

nie brzmiałby jak osoba, a raczej jak jej widmo: tak jak strach na

wróble jest prymitywnym wyobrażeniem ludzkiej istoty, tak jego głos może

być prymitywnym naśladowaniem głosu ludzi, których spotkał i zabił. W

tym zakresie wciąż jesteśmy na wczesnym etapie analiz, ale przemknął mi

przez głowę pomysł nagrania pięciu aktorów jednocześnie powtarzających

szeptem pourywane, nakładające się frazy, tak jakby Fiddle próbował z

daleka udawać człowieka, a z bliska przerażającego potwora.

Okazuje się, że kakofonia głosów

losowo dobranych osób, które do ciebie mówią, jest niezwykle

rozpraszająca w środowisku gry ( zarówno dla grającego Fiddlem, jak i

jego przeciwnika). Ups. Ale początkowo ten pomysł został dość dobrze

przyjęty, więc być może istnieje sposób wykorzystania go w sposób

bardziej efektywny… z jedną czy dwiema małymi zmianami, które chcę

wypróbować, ponieważ gdy Fiddlesticks wreszcie zrzuca maskę, okazuje

się, że ta dziwna, chuda postać stojąca na skraju pola absolutnie nie

jest człowiekiem.

(Och, i nie martwcie się… Oczywiście pamiętam o całym wyposażeniu klauna z urodzinowego przyjęcia-niespodzianki. Tru-tutu).

A teraz porozmawiajmy o napędzanym

błyskawicami freljordzkim półbogu. Jak wspominałem, jeszcze nie

zdecydowaliśmy, jaki będzie kierunek zmian Volibeara, ale zespół

eksploruje pewne ciekawe punkty zaczepienia, które będą wyróżniać go na

tle pozostałych bohaterów.

Jak to jest być niedźwiedziem?

Nathan „Riot Lutzburg” Lutz, projektant rozgrywki: Pierwsza

wytyczna, jaką sformułowałem, planując VGU Volibeara, brzmiała

„poczucie bycia niepowstrzymanym”. Po kilku wersjach, w których

próbowaliśmy uchwycić to uczucie, zespół zachęcił mnie, żeby przekroczyć

granice i pójść na całość. W rezultacie jednym z pomysłów, które

obecnie analizujemy jest koncepcja, że Volibear nie poddaje się efektom unieruchomienia.

Zamiast tego konwertuje efekty takie jak unieruchomienie lub ogłuszenie

w samospowolnienie, skalowane w oparciu o siłę kontroli tłumu, którą na

niego nałożono. Wyzwaniem, z którym obecnie muszę się zmierzyć, jest

stworzenie specyficznych zasad i sposobów równoważenia potrzebnych do

wprowadzenia tak unikalnej mechaniki, ale jak na razie nasi testerzy

rozgrywki określają ten pomysł jako „zaskakująco sprawiedliwy”.

Oprócz tego koncentrowałem się na

tym, jak najlepiej zachować i uwydatnić unikalne dla Volibeara skupianie

się na atakach podstawowych. Ponieważ jego superumiejętność, łańcuch

błyskawic, miała zostać zmieniona, przesunąłem ją na pozycję efektu

pasywnego, aby zrobić miejsce na bardziej wybuchową i zróżnicowaną

kulminację jego R. Eksperymentowałem też ze sposobami modernizacji

elementów jego „firmowej” mechaniki, takimi jak regeneracja zdrowia i

ryk błyskawicy. Mój plan na kolejny miesiąc to zbadanie, czy umiejętność

bezlitosnego ścigania wrogów przez Volibeara może stanowić wyjątkowy

element jego rozgrywki — czekajcie na nowe wieści!

Określanie potrzeb niedźwiedzia

Justin „RiotEarp” Albers, grafik koncepcyjny: Fazę rozwoju oficjalnie rozpoczęliśmy od tego pierwszego zestawu wstępnych koncepcji i byłem gotów solidnie się za nie zabrać.

Początkowo zrobiło się dość mrocznie —

dolna seria grafik Volibeara szła w kierunku bardziej „demonicznego

niedźwiedzia”. W przypadku D. myślałem, że interesująco będzie, jeśli

Volibear otrzyma jakiś rodzaj prymitywnej, twardej zbroi, być może

osłaniającej jego głowę (coś w kształcie czaszki) i tors. Chciałem, żeby

nadawała mu pierwotny, starożytny wygląd. Nosi strzępy bandaży i

resztki poszarpanej odzieży, będące symbolem ucieczki lub wyrwania się z

freljordzkich ograniczeń.

Jeśli chodzi o E., to chciałem dać

Volibearowi morderczy wygląd — z bronią wystającą z pleców i

otaczającymi go rozbłyskami błyskawic. Pokazać, jak wściekle opiera się

społecznościom i cywilizacjom, które próbują go zgładzić wszelkimi

znanymi sobie sposobami. Nosi skromne nakrycie głowy/Freljordzką ozdobę

jako pamiątkę po tej kulturze lodu, a na plecach ma piętna w kształcie

błyskawic.

W F. Voli jest najpotworniejszy, wyrażając chaotyczną pierwotną furię i śmierć.

W górnej serii moim

celem było zbadanie kilku różnych osobowości Volibeara, aby znaleźć dla

niego właściwy wydźwięk. W A. przedstawiłem bardzo doświadczonego,

posiwiałego, potężnego odwiecznego niedźwiedzia, który ma setki

(tysiące?) lat wojaczki za sobą. Ma zmierzwioną grzywę, a po

niezliczonych uderzeniach pioruna jego skóra zmieniła się w rodzaj

zrogowaciałego pancerza.

Na B. chciałem nadać mu pierwotny i

zwierzęcy, ale nie demoniczny, charakter, znów wbić mu broń w plecy i

pokazać go w pozie, którą przybiera, rycząc. Wyobrażałem sobie, jak te

niebieskie kształty wychodzące z jego głowy stają się zmienionymi w lód

piorunami, aby nawiązać do pewnych kultowych cech Freljordczyków. Futro

na grzbiecie jest wypalone w pasiasty freljordzki motyw, a całość

przecina symbol błyskawicy.

Na C. chciałem wrócić do pomysłu, w

którym Volibear był freljordzkim bóstwem i przywrócić mu postać

uzbrojonego niedźwiedzia bojowego charakteryzujący obecnego Volibeara.

Nawiązałem do obrazów starożytnych chińskich bóstw, których głowy i

ramiona spowijają powiewające wstęgi, chociaż uznałem, że wstęgi fajnie

byłoby zastąpić wzbierającymi burzowymi chmurami! Dodałem też warkocze w

brodzie i włosach, aby dać trochę człowieczeństwa i emocji tej ogólnie

bardzo zwierzęcej wersji.

To są kierunki, które wciąż badamy!

Testuję cały zestaw, gdy tylko mogę, i jak do tej pory mam bardzo fajne

odczucia — pojawiły się też bardzo ekscytujące pomysły na zestaw oraz

rozbudowanie fabuły związane z tymi wizualizacjami. Sądzę, że grający

Volibearem będą zadowoleni z kierunku, który obierzemy!

Badanie złożonego umysłu niedźwiedzia

Rayla „Jellbug” Heide, scenarzystka: Jednym

z moich obecnych wyzwań jest wymyślenie, jak połączyć osobowość

Volibeara pojawiającą się w grze z wyglądem Volibeara dostępnym w Uniwersum.

Obecnie jego głos ma spokojny wydźwięk, który nadaje mu pewną szacowną

dostojność. Ale jest też brutalnym, starożytnym bogiem Freljordu i

zwykłym niedźwiedziem, który może pokonać cię w walce z wściekłością

tornada. W fabule widzimy Volibeara jako przerażającą istotę o wielu

oczach, potwora, którego grzbiet wygarbowany jest razami mieczy stworzeń

słabszych od niego — ludzi którzy próbowali zabić bestię i zawiedli.

Ale podejrzewam, że Volibear nie jest typem wojownika, który ucieka

przed wrogami i w związku z tym dostaje ciosy w plecy — kierowany

instynktem nieustraszenie wychodzi wrogom naprzeciw.

Badam też związek Volibeara z naturą i

ludzkością. Czy jego moc pochodzi od ludzi czczących nadnaturalnego

Niedźwiedzia czy od samej natury? A może on wierzy w powrót ludzkości do

środowiska naturalnego, bo sądzi, że ze względu na rozwój cywilizacji

ludzie stali się słabsi i nie żyją w zgodzie ze swoją naturą. Nie sądzę,

by chciał całkowicie zniszczyć ludzkość, ale być może uważa, że ludzie

muszą ponieść karę za swoje błędy.

Pod wieloma względami filozofia

Volibeara jest odwrotna niż filozofia Ornna, który produkuje broń do

walki, choć nie obchodzi go mieszanie się w ludzkie sprawy, i woli, by

pozostawiono go w spokoju. Volibear chyba niczego nie produkuje ani nie

tworzy — przeciwnie, on niszczy dzieła i kłamstwa ludzi i jak

najbardziej miesza się w ludzkie sprawy, a już na pewno nie chce być

ignorowany. Być może żałuje, że ludzie uniezależnili się od swoich

półbogów do tego stopnia, że zapomnieli, skąd pochodzą. Być może chce,

byśmy wszyscy wrócili do dawnego sposobu życia z popadającego w

niepamięć mitu i zapomnianych rytuałów.

Tak, czy inaczej, szukam sposobu

połączenia tych przeciwstawnych aspektów jego osobowości — mądrości i

dzikości, dostojeństwa i brutalności, spokoju i agresji. Dowiedzieliśmy

się, co sądzi o nim Ornn, jak wygląda w oczach plemion Freljordu, ale

nie znamy historii Volibeara widzianej z jego perspektywy. Cieszę się,

że będę mogła oddać głos starożytnemu półbogowi, który nie chce być

zapomniany.

Za kilka miesięcy znów pojawimy się z

kolejnymi informacjami o postępach prac nad aktualizacją. Dajcie nam

znać, co myślicie w komentarzach poniżej!

Twoja reakcja na nasz wpis:

  • * - [* - [*Nawet*0)
  • *Słodkie!*0)
  • *AHA*0)
  • *OMG!*0)
  • *WTF*0)
  • *Słabe*0)
  • Źródła i odniesienia

    Ładowanie komentarzy...

    Powiązane artykuły

    Popularne Poradniki

    Wszyscy championowie →