Play-offy rozpoczęte! – EU LCS play-offs, H2K vs. GIA
Wyczekiwane przez wszystkich play-offy nareszcie ruszyły. Po ponad dwóch tygodniach przerwy, wypełnionych analizami i treningami, zespoły z czołówki tabeli sezonu zasadniczego walczą o miejsce na Mistrzostwach Świata. Na pierwszy ogień poszli mocno faworyzowani w tym starciu H2K oraz Giants Gaming.
Wyniki spotkań
Pierwsza potyczka była po prostu krwawą łaźnią dla hiszpańskiej organizacji – drużyna Hjarnana zakończyła to spotkanie wynikiem 16-0, nie oddając rywalom ani jednego zabójstwa. “Giganci”, z Adryhem na czele, byli co chwila wyłapywani poza pozycją, a ich niezbyt pokaźna kontrola wizji dawała się we znaki przez całą grę.
H2K
1
–
0
GIA
MVP: Ryu (H2K)
(kliknij, aby otworzyć)
Kolejny festiwal błędów Giants Gaming nie mógł zakończyć się w inny sposób – H2K dopisało do swojego konta drugą potyczkę. Kompletny brak zgrania i spora ilość błędów w pozycjonowaniu były po raz kolejny brutalnie wykorzystywane przez oponentów, którzy nota bene też nie obyli się bez pomyłek, które pozwoliły PePiiNeRo i spółce zdobyć przynajmniej kilka zabójstw.
H2K
2
–
0
GIA
MVP: kaSing (H2K)
(kliknij, aby otworzyć)
Po zyskaniu sporego prowadzenia H2K zdecydowało się na ryzykowne zagranie i zastąpiło junglera loulexa subem – Joachimem “betongJockem” Rasmussenem. Mało tego, gracze H2K jako pierwsi w EU LCS w tym sezonie zdecydowali się na wybór Karthusa na środkową aleję. GIA wyglądało w tej grze najlepiej, głównie dzięki Werlybowi, którego nakarmiły błędy Odoamnego, lecz pomimo większego oporu z ich strony, nadal popełniali niezliczoną ilość błędów, a ich zgranie przypominało typową drużynę w solo queue. To po prostu nie mogło się udać na tak wysokim szczeblu rozgrywek, przez co ich nexus wybuchł już w 30. minucie.
GIA
0
–
3
H2K
MVP: Ryu (H2K)
(kliknij, aby otworzyć)
Najbardziej wartościowy gracz
Ryu: Trzy rozgrywki, a w każdej inny bohater. Ahri Koreańczyka widywaliśmy już wielokrotnie, nawet w starciach przeciwko GIA i po raz kolejny nie zawiodła. W połączeniu ze świetnymi ultimatami Orianny oraz Karthusa dało to mieszankę wybuchową, biegnącą na czele H2K niczym Singed z Ghostem. Przeciwnik może i nie był szczególnie wymagający, jednak to właśnie Ryu błyszczał najbardziej na tle swojej ekipy.
Podsumowanie
Wynik tego spotkania nie sprawił jakiejś większej niespodzianki i był dość przewidywalny. Swoim zwycięstwem H2K postawiło w trudnej sytuacji UOL, które musi pokonać teraz ROCCAT, aby utrzymać drugie miejsce w rankingu ilości Championship Points, gwarantujących drugi slot na Mistrzostwa.
Drabinka play-offów
League of Legends Championship Series Europe
Twoja reakcja na nasz wpis: