Pewne zwycięstwa faworytów – EU LCS tydzień 9, dzień 2
Drugi dzień zmagań przedostatniego tygodnia rozgrywek europejskich. Dzisiejsze spotkania można nazwać śmiało starcia Dawidów z Goliatami. Najpierw czekał nas polski pojedynek pomiędzy Jankosem, a Vanderem. Starcie H2k vs Team Vitality zapowiadało się na dość proste do wygrania dla podopiecznych Prolly’ego. Drugie spotkanie to pojedynek Fnatic z Roccat. W pierwszym meczu między nimi dość niespodziewanie Roccat wygrało 2-1. Czy pogromcy silnych drużyn byli wstanie ponownie pokonać Fanatyków?
H2k vs Team Vitality
Miłe złego początki dla Vitality. H2k oparło swoją kompozycję na wielu możliwościach inicjacji, ale jednocześnie zapewniając sobie solidny front-line w postaci – Zaca, Gnara oraz Tahm Kencha. Za magiczne obrażenia odpowiadała Orianna, która bardzo dobrze działa wraz z prastarym Yordlem oraz Tajną Bronią. Nuclear natomiast w swoje ręce dostał popularną w ostatnim czasie Tristanę. Vitality wysłało Rumble’a na górną aleję. W ostatnim czasie jest to jeden z ulubionych wyborów Cabocharda. Wybierając Maokaia do lasu oraz Thresha na wsparcie, Yamatocannon zapewnił swojej ekipie możliwość inicjacji oraz bezpieczniej przedniej linii. Lucian miał stawić czoła Oriannie na środkowej alei, natomiast Xayah powędrowała na dolną linie. Djoko bardzo dobrze rozpoczął mecz dla swojej ekipy, w piątej minucie pojawiając się na topie, zapewniając pierwszą krew. Chwilę później dał się jednak wyłapać w legowisku Barona i zabójstwo padło łupem Orianny. Początek gry dla Jankosa był bardzo ciężki, gdyż nie mógł przeprowadzić żadnego udanego ganku. Został dobrze skontrolowany przez przeciwników, aż do dziewiątej minuty, kiedy to wraz z Gnarem dokonali egzekucji na Rumble’u. Do 15 minuty gra się uspokoiła, nie działo się za wiele. H2k postanowiło oblegać środkową aleję. Zanurkowali pod wieżę, świetną umiejętnością specjalną popisał się Febiven, łapiąc kilku wrogów. Z walki zawodnicy Prolly’ego wynieśli pierwszą wieżę oraz zabójstwo Thresha. W 23 minucie półfinaliści poprzednich Mistrzostw Świata podjęli śmiałą decyzję o zrobieniu po cichu Barona, którego ostatecznie zabiła Orianna. Przypłacili za to jednak życiem Jankosa, który kupił uwagę przeciwników i drużyna mogła przypieczętować potwora na swoje konto. Posiadając wzmocnienie udało im się zniszczyć dwa wrogie inhibitory. W ciągu kilku minut Vitality nie było w stanie odwrócić losów rozgrywki i musiało uznać wyższość H2k.
H2K
1
–
0
VIT
MVP: Febiven (H2k)
(kliknij, aby otworzyć)
Jankos wygrywa pojedynek Polaków. H2k postanowiło nie zmieniać w swojej kompozycji Zaca. W tej rozgrywce Odoamne dostał w swoje ręce Kleda. Na dolną aleję powędrowała vastayańska para kochanków – Xayah oraz Rakan. Obrażenia magiczne dostarczać miała znakomicie skalująca się Cassiopeia. Yamatocannon ponownie skorzystał z usług Thresha. Zdecydowali się również podebrać Tristanę oraz Gnara z byłej kompozycji H2k. Skład został uzupełniony o Jarvana IV, którego coraz częściej widujemy w lesie, oraz Viktora. Djoko od samego początku starał się coś zrobić, w drugiej minucie spróbował inwazji na niebieskie wzmocnienie Jankosa. Przypłacił to jednak swoim życiem i złoto za pierwszą krew padło łupem Polaka. Podopieczni Yamatocannona od samego początku pogubili się na mapie, błąd w piątej minucie popełnił Nukeduck, który próbował pomóc na górnej alei. Został dobrze wyłapany przez Cheia, i Febiven zyskał zabójstwo. Do 19 minuty gra się uspokoiła, zespoły w głównej mierze wymieniały się wieżami – cztery padły łupem H2k, jedną mniej zyskało Vitality. W 20 minucie rozegrała się walka przy czerwonym wzmocnieniu Djoko, z której zwycięsko wyszła ekipa H2k. Udało im się zabić Viktora, Jarvana IV oraz Gnara. Brak smite’a poskutkował natychmiastową decyzją o zrobieniu Nashora. Chwilę później potężne wzmocnienie było po stronie zawodników Prolly’ego. Baron, wraz ze słabym poruszaniem się po mapie Vitality, przyniósł wiele korzyści dla H2k. Udało im się raz po raz zabijać wrogów i niszczyć ich wieżę. W efekcie rozgrywka trwała zaledwie 24 minuty i H2k gładko wygrało 2-0.
H2K
2
–
0
VIT
MVP: Jankos (H2k)
(kliknij, aby otworzyć)
Fnatic vs Roccat
Roccat pokazuje pazurki. Fnatic zdecydowało się na klasyczne ustawienie z solidną przednią linią. Znajdował się w niej Gnar dla sOAZ’a, Gragas dla Broxah oraz Braum Jesiza. Dwaj pierwsi posiadają bardzo dobrą możliwość inicjacji, natomiast Serce Freljordu poza umiejętnością specjalną oferuje jedyne możliwość bronienia swoich zawodników. Za zadawanie obrażeń odpowiadali Orianna wraz z ulubienicą Rekklesa – Tristaną. Koty postawiły natomiast na bardzo wybuchową kompozycję, z dużą ilością inicjacji. W składzie jednak brakowało solidnego frontu, za który odpowiadał jedynie Jarvan IV, co w porównaniu ze składem Fnatic mogło nie wystarczyć. Do lasu Pridestalker dostał Kha’Zixa, na środku zameldowała się Taliyah. Na dolnej alei zagościli vastayańscy kochankowanie; Xayah wraz z Rakanem. W szóstej minucie Kha’Zix wraz z Betsym pojawili się na dolnej alei, gdzie udało im się skutecznie zamknąć Rekklesa wraz z Jesizem. Dwa zabójstwa padły łupem Roccatu, a do tego jeszcze złoto za pierwszą wieżę. Fnatic próbowało różnych rozwiązań, dopiero w 12 minucie dobry gank Broxah pomógł zabić przeciwny duet z dolnej alei. Podwójne zabójstwo padło łupem Tristany, Koty za to odpowiedziały zabójstwem Brauma. Fnatic popełniło masę błędów w 16 minucie. Najpierw Gnar wraz z Rekklesem próbowali zabić na topie Kha’Zixa oraz Xayah, jednak oboje przypłacili to własnym życiem. Jesiz natomiast dał się wyłapać w pobliżu niebieskiego wzmocnienia i Taliyah zyskała zabójstwo. W 21 minucie rozegrała się walką w lesie Fnatic, w której wyłapano Capsa. Roccat postanowiło udać się na Barona, na ich zagranie odpowiedzieli jednak Fanatycy. Starali im się przerwać walkę z potworem. Zrobili to w skuteczny sposób, gdyż Tristana zyskała kolejne dwa zabójstwa, płacąc jedynie swoim życiem. Kilka minut później Koty ponownie podjęły Nashora, tym razem z dobrym skutkiem i zyskali jego wzmocnienie. 32 minuta stała pod znakiem oblężenia bazy Fnatic. Obrońcy wyszli z tego zwycięsko i potrójne zabójstwo padło łupem Rekklesa. W 35 minucie Fnatic podjęło Nashora, którego pokonali. Roccat od razu po tym podjęło walkę z Fanatykami, jednak w jej wyniku przeżył tylko Jarvan IV. Poskutkowało to zakończeniem mapy na korzyść Capsa i spółki. 1-0 Fnatic.
FNC
1
–
0
ROC
MVP: Rekkles (FNC)
(kliknij, aby otworzyć)
Roccat stara się napsuć krwi liderowi grupy. Koty zdecydowały się na błyskawiczny wybór Thresha, a jego partnerem został Kog’Maw. Do lasu wysłano lubianego przez Pridestalkera Warwicka. Jarvan IV ponownie został desygnowany do gry na górnej alei. Betsy operował natomiast Syndrą. Fnatic zostawiło w składzie Gnara oraz Gragasa. Na środkową aleję podebrano Taliyah. Rekklesowi wybrano Jhina, a chronić miała go Morgana, która jest świetną odpowiedzią na Thresha. Już w pierwszej minucie Wadid został wyłapany przez graczy Fnatic i złoto za pierwszą krew powędrowało dla Jhina. Pięć minut później Broxah próbował pomóc Capsowi na środkowej alei, jednak obaj zawodnicy niezbyt się zrozumieli i leśnik przypłacił to swoim życiem. W 16 minucie pierwszą wieżę zniszczył Gnar, jednak zginął zabity przez Syndrę, której pomógł Jarvan IV. Gdy wybiła 20 minuta zawodnicy Roccat spróbowali zrobić sneaky Barona. Szalona decyzja okazała się być jednak bardzo dobra, gdyż Nashor padł łupem Kotów. W zamian za wzmocnienie oddali jedynie Syndrę. Do kolejnego Potwora obie drużyny podjęły kilka walk, jednak ich wynik przeważnie był bardzo podobny. Żadna ze stron nie potrafiła przechylić ich szali na swoją korzyść. Dopiero w 30 minucie wyłapanie Kog’Mawa przez Capsa i natychmiastowe jego zabicie poskutkowało decyzją o udaniu się na Nashora przez Fnatic. Poza zyskaniem wzmocnienia, zabili również Pridestalkera, który próbował ukraść Barona. Wówczas gra nieco się uspokoiła. W 37 minucie obie drużyny dokonały wymiany Potworów. Starszego Smoka pokonało Roccat, natomiast Fnatic uśmierciło ponownie Nashora. Dopiero w 43 minucie padł pierwszy inhibitor, który zniszczył sOAZ wraz ze swoją drużyną. Kog’Maw i Thresh byli martwi, więc Fnatic podjęło śmiałą decyzję o zakończeniu rozgrywki. Plan się jednak nie powiódł i najbardziej utytułowana drużyna w Europie musiała się wycofać, zabijając jeszcze Phaxi’ego. Po wycofaniu się, Złota Gwiazda ruszyła od razu na Barona mając przewagę jednego zawodnika. Koty kupiły wystarczająco dużo czasu, by Jarvan IV mógł pojawić się wśród nich i walczyć. Skutecznie zabili sOAZ’a i chwilę później zyskali również wzmocnienie Nashora. Później odbyła się walka w bazie Fnatic, którą liderzy swojej grupy zakończyli wynikiem 5 za 1. Z ich strony zginął tylko Gnar. Roccat nie dokonało tego, czego udało im się w pierwszym starciu tego sezonu z Fanatykami i musieli uznać wyższość rywala. 2-0 dla Fnatic.
ROC
0
–
2
FNC
MVP: Rekkles (FNC)
(kliknij, aby otworzyć
Najbardziej wartościowy gracz
FNC – Rekkles: Strzelec Fnatic bardzo często odpowiada za zwycięstwa swojej ekipy. Nie inaczej było dzisiaj, kiedy to znów był kluczową postacią. Znakomicie pokazał się na Tristanie i Jhinie. Osiągnął zabójcze KDA – 26/4/8. Był prawdziwym utrapieniem dla przeciwników, którzy mieli problem z wyeliminowaniem go z rozgrywki. Rekkles w takiej formie to prawdziwa bestia.
Podsumowanie
Miejsce
Logo
Nazwa drużyny
Wygrane
Przegrane
1
Fnatic
10
1
2
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2015/12/g2.png)
G2 Esports
8
3
3
Misfits Gaming
5
6
4
ROCCAT
3
8
5
Ninjas in Pyjamas
1
10
Miejsce
Logo
Nazwa drużyny
Wygrane
Przegrane
1
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2016/06/300px-H2K-new-logo.png)
**H2K
8
3
1
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2016/06/300px-H2K-new-logo.png)
Unicorns of Love
7
3
3
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2016/06/splyce.png)
Splyce
7
4
4
[](/lol/aktualnosci/wp-content/uploads/2016/01/vitality_logo.png)
**Team Vitality
4
7
5
Mysterious Monkeys
2
10
Twoja reakcja na nasz wpis: