Era “superteamów” – How2Win Power Ranking
W kolejnym tygodniu mieliśmy do czynienia z niebywale dużą ilością remisów, diametralnych zmian w formie na przestrzeni dwóch dni, wzlotów i upadków. Dzięki temu, nie zabrakło nam także emocji, zaskoczeń i mocy wrażeń. Wprost idealne środowisko dla naszego Power Rankingu, na który już teraz serdecznie zapraszamy!
Top 5 - Najlepsi zawodnicy
#5 – Steeelback
Komentarz: Dzień drugi tego tygodnia był chyba jednym z najbardziej udanych dni w karierze tego strzelca. Steeelback, znany ze swojego dość pasywnego stylu gry, jeszcze za czasów gry we Fnatic, tego dnia był niezwykle agresywny, nierzadko wyskakując do przodu swą Kalistą w celu zdobycia kolejnych zabójstw. Statystyki 11/0/4 i dwa potrójne zabójstwa mówią same za siebie. Pierwszego dnia jednak nie zagrał zbyt zachwycająco, stąd właśnie takie miejsce w stawce.
#4 – Cabochard
Komentarz: Jedyny zawodnik w zestawieniu, który nie gra na dolnej alei. To on wprowadził na zachodzie Gravesa na topie i radzi sobie nim bardzo dobrze. W mecie, która faworyzuje bardziej tanków, Cabochard wciąż jest w stanie odnaleźć się ze swoim agresywnym stylem gry, a jego obrażenia są kluczowe dla Teamu Vitality.
#3 – MrRalleZ
Komentarz: Ten tydzień to była pierwsza prawdziwa okazja dla MrRalleZa, by stał się on głównym kierującym zespołu. Widać, że strzelec ten dobrze dogaduje się ze swoim wspierającym sprattelem, ponieważ ich synergia była dla Elements podstawą w ostatnich meczach. Przed nimi jednak będą od teraz stawać coraz cięższe wyzwania, więc czy w trudniejszych warunkach poradzą sobie równie dobrze?
#2 – Zven
Komentarz: Origen wciąż radzi sobie dość średnio, lecz Zven w obydwu spotkaniach prezentował wysoki poziom. Obecnie chyba jest to najlepszy gracz Kalistą w Europie i jeżeli pozostali członkowie drużyny dorównają w grze Duńczykowi, to z zespołem xPeke może być tylko lepiej.
#1 – Adrian
Komentarz: Najlepszy wspierający poprzedniego splitu w Ameryce nadal trzyma formę. W momencie, kiedy na dolnej alei dominują postaci oparte o inicjację i pomoc w walkach drużynowych, Adrian cały czas pokazuje klasę na Jannie, udowadniając, że ten pick nigdy nie będzie złym wyborem. Na przestrzeni ostatnich czterech pojedynków umarł zaledwie raz, co jest naprawdę sporym wyczynem.
TOP 3 - Najgorsi zawodnicy
!3 – Doublelift
Komentarz: TSM aż tak złego występu w tym tygodniu nie miało, lecz ich nowy marksman zaliczył jeden z gorszych tygodni. Zarówno w wygranym, jak i w przegranym meczu wydawał się być nieobecny. Wszystkie akcje jego drużyny go omijały, a on sam nie pokazał nic szczególnego ze swojej strony. Jak na tak agresywnego zawodnika jest to co najmniej zaskakujące.
!2 – Adryh
Komentarz: Można zmienić fryzurę, ale pewne rzeczy nigdy się nie zmienią. Hiszpańska wersja Woolite’a wciąż lubuje się w jednoosobowych atakach na grupkę przeciwników, poprzedzonych oczywiście odpowiednim doskokiem czy dashem. Skutki jak zapewne się domyślacie są tragiczne, podobnie zresztą jak większość ogólnej gry tego zawodnika.
!1 – Remi
Komentarz: Pozdrawiam serdecznie jednego z czytelników, który pod jednym z artykułów napisał komentarz, który brzmiał mniej więcej tak: “Jeśli zastanawiasz się, jakbyś poradził sobie w rozgrywkach LCS, to spójrz na grę m.in. Remi i masz odpowiedź”. Wspierająca Renegatów zaliczyła jeszcze gorszy tydzień niż poprzedni. Częste bezsensowne śmierci w najgorszym możliwym momencie, brak wpływu na walki drużynowe zespołu, zaniedbanie wizji… Możnaby wymieniać i wymieniać.
TOP 5 - Bohaterowie
@5 – Ryze
Komentarz: Ryze jest jednym z najczęściej banowanych magów, zarówno w Ameryce, jak i w Europie. Łącznie został zbanowany aż w 79% spotkań – szkoda tylko, że średnio mu poszło i z trzech meczów, w których został wybrany, wygrał zaledwie jeden.
@4 – Lulu
Komentarz: Tutaj sprawy mają się podobnie do Ryze’a – Lulu jest po prostu jeszcze bardziej popularna. Wróżkową czarodziejkę zobaczyliśmy w aż 17 z 19 spotkań, co daje zastraszające 89%. Jednakże tutaj podobieństwa się nie kończą, bowiem Lulu także wygrała tylko 1 z 3 meczów tego tygodnia.
@3 – Kalista
Komentarz: Prawdziwy europejski potwór. Na starym kontynencie Kalista była w stanie wygrać aż 8 z 9 gier! Prawdopodobnie byłaby wyżej, gdyby nie mierne wyniki w Ameryce. Na szczególną uwagę zasłużył sobie MrRalleZ, który dosłownie zmasakrował z jej pomocą ROCCAT i Giants Gaming.
@2 – Gangplank
Komentarz: Absolutny pick or ban. Brał udział przy wyborze postaci w każdym meczu. Nie ma czymu się zresztą dziwić, gdyż pirat wciąż jest niezwykle potężny. Przekonali się o tym Renegaci, zmasakrowani przez Gankplanka Gate’a.
@1 – Tahm Kench
Komentarz: Bench the Kench! Ropuch siał w tym tygodniu zniszczenie i śmierć. Wziął udział w 95% champion selectów i wygrał 4 z 6 spotkań, w których wziął udział. Aktualnie żaba nie musi bać się nikogo, poza uzbrojonym w nerfhammer Rito Gamez.
Drużyny - Hall of Fame
Team Impulse – Jeszcze tydzień temu dywagowaliśmy, czy TIP nie przebije może rekordu w najmniejszej ilości wygranych w splicie meczów, a już po chwili, dzięki hojności swoich oponentów, zespół ten wyrównuje swój wynik. Nie świadczy to co prawda o jakimś super wysokim poziome tego teamu, jednak Gate i spółka udowodnili nam, że nie należy ich od razu przekreślać.
Immortals – IMT wciąż na szczycie, pomimo tego, że rywali tym razem miało wiele trudniejszych. Bardzo dobra gra Reignovera i Adriana sprawia, że grę da się wygrać nawet, kiedy twój leśnik wybierze Rengara, ale wybierze na nim przedmioty pod tanka.
Team Vitality – Europejski “superteam” też powoli podnosi się z kolan i zaczyna odnajdywać zagubione zgranie. Do perfekcji jeszcze mu dużo brakuje, w końcu wygrana z Origen nie była wynikiem jednostronnego i czystego spotkania, niemniej jednak przynajmniej któryś z pretendentów do czołowych miejsc w klasyfikacji nie zawodzi w dużym stopniu.
Drużyny - Hall of Shame
Renegades – Bród, dno i kilometr mułu – widać, że bez Freeza tej ekipie gra się już o wiele trudniej. Crumbz i RF Legendary delikatnie mówiąc nie zachwycają, AlexIch robi co może, a o pierwszej kobiecie () w historii LCS już pisaliśmy. Czyżby miało się okazać, że dobrze według wszystkich rokujący zespół będzie musiał walczyć o utrzymanie w następnym splicie?
Zaskoczenie tygodnia
Hai, I’m Cloud9 – Różnica między C9 z, a C9 bez Haia jest przerażająco duża. Z jednej strony porażka z TIP, z drugiej dość potężne zwycięstwo z CLG. Przecież w tej drużynie grają utalentowani gracze, dlaczego więc nie mogą oni poradzić sobie z niczym, w momencie, kiedy brakuje im ich ulubionego shotcallera? Taki obrót spraw może też wywierać bardzo duży nacisk na Haia, co może odbić się także na jego grze i wpływie na resztę teamu.
Najlepsze zagranie
Film wybrany przez Gord0na
Adrian pokazuje jak wiele może zmienić dobry support. Świetne zagranie, niemal identyczne z tym, które pokazał Yellowstar w poprzednim sezonie przeciwko Origen.
Film wybrany przez Kaadzika
Niesamowity unik Zvena, wykonany w ostatnim możliwym momencie. Nawet cała drużyna UOL nie była już w stanie zatrzymać marksmana Origen.
Power Ranking przygotowali dla was: Kaadzik i Gord0n.
Twoja reakcja na nasz wpis: