Jako, że moją ulubioną pozycją jest support, a z natury jestem kombinatorem, postanowiłem przedstawić dla Was serię “1001 pomysłów na supporta”, w której będę osobiście testował oraz pokazywał Wam propozycje gry nietypowymi wspierającymi na dolną aleję. Każdą z opisywanych postaci przedstawię oraz zasugeruję zalecany przeze mnie styl rozwoju. W trzecim numerze opisuję grę
Aatroxem, naszym ulubionym krwiopijcą!
PS: Pamiętajcie, że seria ma na celu przedstawić sposoby rozgrywki w celu odstresowania się lub luźnych gier ze znajomymi. Nie próbujcie ich na rankedach bez wcześniejszego potrenowania!
Opis bohatera
Aatrox na supporcie?! Jesteś tego pewien na 100%?
Nawet na 1001%!
Aatrox posiada w teorii ciekawe umiejętności, które nadają się na rolę wspierającego. Opiszmy każdą z nich spoglądając na nie oczami supporta:
Pasyw
Nie zapominajmy również o tym, że dzięki niej nasze umiejętności kosztują życie zamiast manę, w związku z czym mamy dostęp do nieskończonego poke’u oraz nie musimy grać defensywnie czy wracać się do bazy ze względu na brak many.
Q
Możemy wykorzystać tę umiejętność, by nagle doskoczyć do sprzymierzonego marksmana, w celu zablokowania niektórych umiejętności, jak np.
ulti Ashe.
W
Niestety, powiem wprost:
W to kompletnie bezużyteczna umiejętność w naszym skillsecie. Nie opłaca się jej rozwijać na początku gry, ponieważ praktycznie w ogóle nie będziemy z niej korzystać. Pamiętajcie, że supportujemy sojuszników inicjując walki oraz dbając o ich bezpieczeństwo – zadawanie obrażeń to ich robota, nie nasza.
E
R
Z początku myślałem, że nie warto ulepszać
R, ze względu na to, iż dla supporta nie daje nic szczególnego. Przecież po co nam dodatkowy zasięg i attack speed? Byłem w błędzie. Podczas gier przekonałem się, iż jest to ulti godne ulepszania. Większe obszarowe obrażenia doskonale komponują się z naszym kombem (pamiętajcie, iż mechanika nasza polega na tym, by wskoczyć z
Q, a następnie odpalić kolejne umiejętności). Ponadto walki pod koniec gry będą trwać trochę dłużej, więc warto ulepszać dodatkową prędkość ataku – chociaż z natury nie zadajemy dużo obrażeń, lecz dzięki temu bonusowi zadamy ich ociupinkę więcej. Czysta
Masakra!

Podsumowanie
Tak więc gra Aatroxem jako support wygląda następująco:
Na początku gry skupiamy się na intensywnym nękaniu przeciwnika z
E i trzymaniu się z tyłu. Przyjmujemy na klatę jak najwięcej obrażeń, by nasz strzelec czuł się komfortowo i bezpiecznie. Pamiętajcie o miłym słowie na czacie!
Później nasze zadanie się zmienia – jesteśmy mini-maszynką do inicjowania starć. Wbijamy z
Q, następnie lecim z
R, a pod koniec jak będą uciekać to dźgamy w nich z
E. Starajmy się trafić jak najwięcej osób. Potem tankujemy tyle obrażeń, ile tylko się da (nie zapominajmy o wskrzeszeniu z
passywa – odpowiednio użyte może zaowocować kolejnym życiem!), a jeśli mamy okazję atakować, to atakujemy. W miarę możliwości korzystajmy z premii do zasięgu i prędkości ataku. I oczywiście nie zapominamy o miłym słowie na czacie!
Najprzyjemniej grywało mi się ze strzelcami dysponującymi jakimiś środkami samoobrony. Myślę, że ze względu na doskonałe możliwości nękania oraz podwójnych przeskoków kompozycja Aatroxa z
Ezrealem wygląda na całkiem solidną. Podobnie sytuacja wygląda z
Corkim. Dodam także, iż jedną grę grałem z
Miss Fortune. Połączenie mojego komba wraz z jej
ulti jest nie tylko mocne, a także bardzo widowiskowe. 😉 Do naszych największych kontr zaliczają się
Leona oraz
Alistar. Potrafili oni zepsuć nawet najlepiej zorganizowane plany. Szczególnie byczek sprawiał mi ogromne problemy.
A teraz ze strony technicznej – gra Aatroxem wbrew pozorom kwalifikuje się do naprawdę przyjemnych. Jest świetnym wyborem, jeśli chcemy udać się na dolną aleję, jednocześnie chcąc zagrać czymś innym niż zawsze. Jeśli gustujecie w Braumach, Leonach, Blitzach czy innych tankowatych supportach – musicie spróbować również i Aatroxa.
Zalecany styl gry
Kolejność rozwoju umiejętności
Uczymy się
E na pierwszym poziomie dla lepszych możliwości nękania. Czasem jednak warto zaczekać z wyborem, bo może się okazać, że przeciwnicy zinvade’ują i będzie nam przydatny odskok – wtedy wybieramy
Q. Stała kolejność rozwoju to
R >
E >
Q >
W.
Mówiłem już, że ulepszanie W jest zbędne – zalecam rozwój tego dopiero na 13 lub 8 poziomie – jak wolicie.
Specjalizacje
Moje ulubione masterki dla tankowych supportów, sprawdzają się także na Aatroxie.
Alternatywnie można je zastąpić lekko zmodyfikowaną wersją, która nieco wzmacnia naszą moc ofensywną. Mimo wszystko ja preferuję wcześniejszą wersję, ponieważ lepiej komponuje się z moim proponowanym buildem oraz runami.
Runy
9x Armor 9x Health 9x Magic Res/lvl 3x Health
Przedmioty
Jak już wspomniałem wcześniej – build skupia się na wytrzymałości. Jest typowy dla tanky supportów. Nie radzę budować się na obrażenia, ponieważ przez brak farmy nie będziemy zadawać ich tyle co pozostała część drużyny.
Na start kupujemy
Relic Shielda i dopełniamy to
miksturkami oraz
wardem. Przy pierwszym powrocie ubezpieczamy się w
Sightstone’a,
buty oraz nabywamy
Targona.
Nasz końcowy build powinien wyglądać mniej więcej tak (w niniejszej kolejności):






+ 
Dzięki powyższemu buildowi zachowamy odpowiednią wytrzymałość. Dodałem siedem przedmiotów, ponieważ po uzyskaniu całej szóstki zalecam wymianę
FotM na
Warmoga.
Zamienniki, jakie można wprowadzić:
Merki na
mobilitki lub
buty zmniejszające cooldown
Solari na
Banshee. Proponuję jednak zakup Banshee dopiero po Randuinie (chyba, że przeciwnicy skupiają się w dużym stopniu na obrażeniach magicznych)
Randuin na
Frozen Heart
Zakończenie
Cieszę się, iż większości z Was seria przypadła do gustu. Chcę, by jej jakość była jak najlepsza, dlatego będę dogłębnie testował bohaterów na przyszłe numery szukając jak najskuteczniejszych ścieżek buildów.
Zapraszam Was także do zapoznania się z moimi poprzednimi numerami serii (wszyscy bohaterowie na literę A to czysty przypadek 😛 ):
W takim razie – wybieramy Aatroxa i ruszamy na botlejn! 🙂




