Sam pomysł na kompozycję jest dziełem graczy Gambit Gaming (dawne Moscow 5). Zdradzili oni, że testują takie połączenie, ale z tego co pamiętam tylko narobili strachu wrogom, bo nie wystartowali z tą strategią. Trochę rozbudowaną i podrasowaną wersję znajdziecie w rozszerzeniu wpisu.
Top
Jungle
Bot 
Mocne strony
Pierwotna wersja tej kompozycji opierała się na połączeniu Vladimir + Viktor. Jeśli nie wiecie czemu to poniżej macie opisy ich ultimate:Vladimir wypuszcza na dany obszar plagę, która zwiększa zadawane obrażenia o 12% na 5 sekund. Po upłynięciu tego czasu, zainfekowani wrogowie otrzymują 150/250/350 (+0.7) pkt. obrażeń magicznych.
Viktor tworzy anomalię w wybranym miejscu, zadając 150/250/350 (+0.55) pkt. obrażeń magicznych oraz uciszając objętych nią przeciwników na 0.5 sek. Podczas trwania, zadaje ona 40/60/80 (+0.24) pkt. obrażeń magicznych co sekundę pobliskim przeciwnikom przez 7 sekund.
Czujecie to? AoE dmg wszędzie…
Ale po kolei. Mamy przyzwoity laning. Vladimir to całkiem bezpieczny pick (chyba że trafi na Jarvana, którego polecam zbanować), ogromny sustain nie pozwala zdjąć go z linii po 9 poziomie. Riven nie jest asem jungli w obecnej mecie, ale nie radzi sobie najgorzej. Nasz botlane jest praktycznie nie do ruszenia. Chcemy grać agresywnie i zutylizować możliwości Alistara – Ezreal bierze ignite i staramy się zdobyć jak najwięcej fragów. Jeśli sądzimy, że nie warto ryzykować to Ezreal powinien wybrać cleanse/barierę. Nie musimy podejmować jakichś stanowczych kroków w stronę naszej defensywy, ponieważ CC krowy i E Eza są wystarczające, żeby przeżyć najgorsze ganki.
Mid game. Wtedy rządzimy. Po wbiciu 11 poziomu przez Vladimira oraz Viktora obowiązkowo zbieramy się na dragonie. Jeśli zdobyliśmy przewagę i kontrolujemy grę to możemy nawet spróbować zrobić barona. Musimy wykorzystać nasz potencjał właśnie w okolicach 15-20 minuty, bo wtedy jesteśmy najsilniejsi. Nieustanny push, atakowanie przeciwników, forsowanie walk za każdym razem, gdy nasze umiejętności nie są na cooldownach powinny zapewnić nam wygraną.
Viktor jest rzadko używanym pickiem, więc wątpliwe jest, że wrogowie usilnie będą starali się go skontrować. Może on sobie jednak nie poradzić z mobilnym bruiserem na midzie, jeśli przeciwnicy takowego wezmą to Riven musi się nim szczególnie opiekować.
Z racji opierania się na obszarowym burście nasz team słabnie w late game, ale przy odpowiednim stylu gry nie powinniśmy mieć problemu z walkami. Wtedy ilość popełnianych błędów musi być jak najmniejsza – każda część obrażeń, która nie zostanie zadana może być gwoździem do trumny.
Osłabnąć możemy nie tylko w late game. Jeśli nie będziemy prawidłowo rozgrywali walk lub wrogowie narzucą nam swój styl gry to będzie nam bardzo ciężko coś osiągnąć.
Teamfighty, czyli danie główne Kluczowe jest ulti Vlada. Trafienie nim zapewnia nam o 12% większe obrażenia z innych umiejętności, a to bardzo dużo. Im więcej osób ono obejmie, tym lepiej. Nietrafione ulti Vlada jest dla nas wystarczającym pretekstem do odstąpienia od walki. Pamiętajmy, że Vlad musi zaatakować przed Viktorem i Riven.
Następny jest już wspominany Viktor. Swoje ultimate, a po nim laser i stuna musi wrzucić zaraz po inicjacji Vlada. Ma to dać wrogom jak najmniej czasu na reakcję – dodatkowo będą oni wtedy zbici, co zwiększy obrażenia, które im zadamy. Q staramy się oszczędzić na wypadek agresji na nas.
Zaraz po Viktorze lub w tym samym czasie wchodzi Riven. Jej skille świetnie będą działały z ultami poprzedników. Silence oraz stun ograniczą obrażenia, które otrzymałaby ona w przypadku wskoczenia w środek przeciwnej drużyny. Riven musi jednak uważać, jak używa swojego Q – nie może zdarzyć się sytuacja, gdzie wypycha ona wrogów z umiejętności innych członków zespołu.
Alistar jest osobistym ochroniarzem Vladimira i Viktora. Nie Ezreala. Vladimira i Viktora, a zwłaszcza tego drugiego – Vlad potrafi o siebie zadbać. Krowa ma zapewnić magom bezpieczeństwo jak również osłaniać Riven, jeśli będzie zmuszona uciekać. Ma stanąć na rogach, żeby nikt z jej drużyny nie zginął. A jeśli już trzeba kogoś poświęcić – niech będzie to Viktor, ale tylko w razie wcześniejszego użycia wszystkich swoich umiejętności.
A co w tym czasie robi Ezreal? Przed samą walką spamuje przeciwników Q, żeby zmniejszyć ich życie. Później używa swojego ulti razem z resztą drużyny i przez większą część walki stoi z tyłu. Kiedy wrogowie są nieszkodliwi i mają mało hp to Ezreal wpada i dobija ich. Proste. Jeśli zaś w trakcie walki ktoś się na niego rzuci to używa on flash + blink + cleanse żeby uciec. Jeśli nie jest to Akali to powinien sobie dać radę bez problemu.
