Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Znamy terminy barażów, 5 Polaków w walce o LCS

Poznaliśmy terminarze meczów relegacyjnych zarówno dla LCS NA jak i LCS EU. Spotkania rozpoczną się zaskakująco szybko, bo jeszcze przed rozpoczęciem Season 4 World Championship. Pierwsze starcie już w nadchodzący czwartek.

Reguły według których wybrane zostały pary są takie jak zawsze. Drużyny z miejsc 6.-8. LCSa mają kolejno prawo wybrać sobie przeciwników ze sceny amatorskiej, którzy zakwalifikowali się do turnieju poprzez Challanger Series. Oczywiście im wyżej zakończyłeś sezon, w tym lepszej jesteś sytuacji – masz prawo wybierać swojego rywala pierwszy.

W taki sposób powstały poniższe matchupy.

LCS EU:

  • 09.09 19:00 – Copenhagen Wolves vs H2k
  • 10.09 19:00 – Gambit vs. SK Gaming Prime
  • 11.09 19:00 – Millenium vs Unicorns of Love

LCS NA:

  • 09.09 00:00 – Counter Logic Gaming vs. Curse Academy
  • 10.09 00:00 – Evil Geniuses vs. Coast
  • 11.09 00:00 compLexity vs. Team8

Zaczynając od Europy, warto wiedzieć, że w trzech meczach (wszystkie w formacie Bo5) zagra czterech Polaków. Tych grających w tym sezonie LCS oczywiście już znamy – marksmanem CW jest Woolite, w Millenium na tej samej pozycji gra Creaton, a sololanerami Gambitu są Kubon i niQ.



Walczyć o grę w najlepszej lidze na kontynencie będzie chciał Kikis (na obrazku obok), który jungluje dla SK Prime. Mateusz już od dawna stara się wywalczyć wejście do profesjonalnego LoLa i patrząc na to jak osłabiony jest GMB, to może być jego największa szansa w życiu.

Od dawna mówi się o tym jak silna jest europejska scena challangera. Niech za główny argument posłuży fakt, że do meczów relegacyjnych nie załapały się G2 Ocelote’a oraz NiP Alex Icha. Ekipy które przez ostatni sezon posiadały prawdopodobnie większe budżety niż większość tych z LCSa.

W Ameryce Północnej furorę robił ostatnio Team8, których porównuje się do Cloud9 zanim awansowali

do grona najlepszych w Stanach. Zagadką będzie Team Coast z dwoma nowymi, koreańskimi solo lanerami – Miracle i Ringerem.

CLG zaskoczyło wszystkich biorąc najbardziej doświadczoną drużynę w tej stawce. Nazwa może mylić, ale Curse Academy nie ma z akademią nic wspólnego, to raczej po prostu drugi zespół CRS, gdzie lądują zawodnicy, którzy zostali odesłani na ławkę rezerwowych. Saintvicious to weteran sceny LoLa, a Keane, Bunny FuFu i Cris również posmakowali już rozgrywek na profesjonalnym szczeblu.

Jeżeli jest jakiś powód dla których te mecze nie będą niesamowicie emocjonujące, to są to nowe regulacje Riotu, który myśli nad tym, aby wprowadzić 10 drużyn do następnego splitu LCSa. W takim przypadku zespoły, które odpadną, prawdopodobnie będą grały dogrywkę o pozostałe spoty.

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.