Vel’Koz, Oko Pustki to jeden z bohaterów dostępnych w League of Legends, jest magiem, walczącym na dystans i korzystającym z many. Obecnie sprawia wrażenie zapomnianego championa. Czy jest szansa, aby ktoś go “odkurzył”?
Początki Vel'Koza
Od samego początku, a więc od momentu wydania w lutym 2014 roku,
Vel’Koz nie sprawiał wrażenia bohatera o zbyt dużym potencjale. Jako jego silne strony wskazywano
umiejętność pasywną, pozwalającą osiągnąć duże ilości obrażeń w nagrodę za trafianie przeciwników umiejętnościami oraz
ulti, które jest świetne do teamfightów. Mocno boli go to, że wszystkie umiejętności są skillshotami, w dodatku o niezbyt dużej prędkości, a także brak mobilności – jakiegokolwiek dasha.
Obecna sytuacja
Aktualnie Vel’Koz nie znajduje się w najlepszym położeniu. Na serwerze EUNE, w kolejkach rankingowych, jego win-rate nie jest najgorszy – wyniosi 51,77%, natomiast martwi jego słabe pick-rate, które stanowi zaledwie 2,48% ogółu.
Szanse Vel'Koza
Jak już wspominałem, Vel’Koz, zaprojektowany na środkową aleję jako mag, nie może sobie znaleźć tam miejsca. Nie radzi on sobie zarówno na asasynów, przeciwko którym boli go brak mobilności, oraz na gankujących junglerów, którzy z łatwością mogą wymusić u niego w najlepszym wypadku utratę
Flasha. Dlaczego więc możemy mówić o jakichkolwiek szansach dla ośmiornicy z Pustki? Istnieją specyficzne matchupy, w których Vel’Koz może okazać się świetnym wyborem. Jednym z nich jest sytuacja, w której na midzie mamy maga z niskim zasięgiem autoataków i umiejętności, nie mogącymi rywalizować ze skillami Oka Pustki, np.
Heimerdinger,
Teemo, itp. Z drugiej strony, możemy rozważyć wzięcie Vel’Koza, jeśli przeciwny jungler prawdopodobnie będzie się farmił i nie będzie nam zbytnio przeszkadzać na linii – pytanie tylko, czy czujemy się pewnie, wybierając tak mało mobilnego bohatera. Osoby mainujące Oko Pustki z całą pewnością nie będą się długo zastanawiać!
Mamy jednak też drugą pozycję dla Vel’Koza – jest nią support na dolnej alei. Był taki moment, kiedy ludzie próbowali w kolejkach solowych grać supportami opartymi na poke’u – takimi jak
Xerath,
Brand, czy właśnie nasza ulubiona ośmiornica. Był to co prawda chwilowy “hype” i szybko o tym zapomniano, jednak na tegorocznych Mistrzostwach zobaczyliśmy już Branda w roli wspierającego – może przyjdzie kolej także i na Vel’Koza?
Vel'Koz na scenie profesjonalnej
Na zakończenie chciałbym wspomnieć o tym, na czym wzoruje się spora część graczy League of Legends – profesjonalnych zawodnikach i ich nastawieniu do Vel’Koza. Tuż po wyjściu Oka Pustki jeden z graczy SK Gaming, znany wspierający nRated, zdecydował się na wzięcie ośmiornicy na supporta (KLIK). Grając przeciwko
Threshowi Edwarda z Gambit Gaming, zakończył mecz ze statystykami 1/6/4 i zbytnio nie pomógł swojej drużynie, która zresztą uległa ekipie z Rosji. Całkiem niedawno, bo w półfinale Regionalnych Kwalifikacji NA LCS, w meczu Team Impulse z Cloud9, przy stanie 2-2 w grze do trzech zwycięstw, Gate zdecydował się wziąć Vel’Koza na mida (KLIK) – efekt był całkiem niezły, ale tylko na początku, bo ostatecznie skończył on mecz ze statystykami 2/1/3, jednak nie pomogło to drużynie TIP osiągnąć zwycięstwa. Midlaner koreańskiej drużyny Sbenu, Sonicboom dwukrotnie zdecydował się na wybranie ośmiornicy – przeciwko Samsung Galaxy i SKT T1 (oto linki do obu gier: KLIK i KLIK).
Jakie jest Wasze zdanie na temat Vel’Koza? Czy już niedługo będziemy go widywać w większości gier? Czy może zostanie jeszcze w szafie, razem z innymi zapomnianymi bohaterami?


