Po meczach przeciwko Cloud9 oraz Dignitas, TSM spotkało się z wieloma pretensjami co do ich sposobu grania, bowiem nie spełnili oni oczekiwań swoich fanów. W tym artykule poznamy błędy popełnione przez Team SoloMid, przez które zespół ten jak na razie nie wypada najlepiej na profesjonalnej scenie.
Porozmawiajmy o rozgrywce z Cloud9.
W wyborze bohatera, postanowili oprzeć swój styl gry na Doublelifcie, który wziął Kog`Mawa oraz na Bjergsenie, który wybrał LeBlanc. Reszta zajmowała się peelowaniem, Gragas w lesie, Braum na supporcie i Poppy na górnej alei.
Gangplank: Gra przebiegała stosunkowo dobrze dla TSM, jednak zapomnieli o jednej rzeczy, a mianowicie o przeciwnym Gangplanku. Svenskeren nie naciskał na niego wystarczająco, co sprawiło, iż mógł on spokojnie wzbogacać się na kolejnych falach minionów, dzięki którym zdobył taką przewagę, że przemienił się w prawdziwą bestię.
Soraka: Oprócz GP, Hai, który wybrał Sorakę praktycznie nie pozwolił Bjergsenowi one-shottować przeciwników. To również przeszkodziło Doubleliftowi w zabijaniu oponentów, ponieważ leczenie Soraki było ponad jego damage.
Błędy strategiczne: Nick Decesare po meczu przyrządził analizę. TSM z łatwością mogło by wygrać mecz, gdyby skupiali się na celach w odpowiednich momentach. Gdy zdominowali niemal całkowicie część jungli, zamiast wymuszać Barona i czekać na pojedyncze zabójstwa, oni próbowali na siłę zniszczyć wszystko poprzez środkową aleję, co doprowadziło do ich porażki.
Podsumowując: TSM posiada bardzo dobrych zawodników w porównaniu do innych drużyn i bez większego problemu mogli by zdobywać kolejne zwycięstwa na swoje konto, jednakże brakuje im dobrego zgrania oraz shot callingu, z czym aktualnie boryka się także Fnatic. Jestem przekonany, że ciężką pracą TSM może grać tak, jak kiedyś.


