Kontynuujemy naszą wędrówkę po różnych alejach w patchu 6.23. Tym razem zatrzymamy się na górnej, gdzie przyjrzymy się
Poppy, która wraca do łask. Dlaczego tak się dzieje i czy warto wybierać tego championa?
Jak sprawuje się Poppy?
W tegorocznym przedsezonie tanki znów zaczynają dominować na Summoners’ Rift. Dużą rolę odegrała w tym na pewno nowa kluczowa masterka – Courage of the Colossus, zapewniająca dość sporego shielda za każde hard cc, którego użyje nasz champion. Większość tankowatych bohaterów dysponuje sporą liczbą takich umiejętności, w tym również Strażniczka Młota, której tarczę zapewnić mogą
W,
E i
ulti. Win-ratio Poppy oscyluje ostatnio w granicach 50%, a jej popularność to około 11%. Nie są to może bardzo przekonujące liczby, ale warto zwrócić uwagę, że częstotliwość wyborów Strażniczki Młota wciąż rośnie. Jest to postać dość silna na linii, która przy pomocy junglera jest w stanie bardzo łatwo zabić przeciwnika – jest w stanie utrzymać wroga w jednym miejscu na bardzo długo. Ganki na Poppy też nie należą do najłatwiejszych, ponieważ oprócz tego, że może wyrzucić jednego z rywali bardzo daleko od miejsca akcji, to potrafi też zablokować niektóre dashe przy użyciu swego W (jak
Q
Lee Sina czy
skok
Nidalee). Poppy świetnie też radzi sobie z mniej tankowatymi postaciami, takimi jak
Gangplank,
Jax czy
Riven, a także z popularnym ostatnio
Nasusem.
Gra na linii jako Poppy zależy w głównej mierze od przeciwnika, jakiego dostaniemy – w przypadku mało wytrzymałych melee postaci możemy często wchodzić w pojedynki z nimi, a dzięki tarczy z
pasywki i masterki mamy duże szanse wychodzić z nich zwycięsko. W przypadku “niezabijalnych” przeciwników jak
Nautilus czy
Malphite gramy raczej spokojnie, licząc na wizytę naszego junglera. Poppy może pushować i odpushowywać dzięki swojemu
Q oraz
Sunfire’owi, który jest zazwyczaj jej pierwszym itemem. Summoner spelle to raczej
Flash i
Teleport, niektórzy wolą agresywną grę z Ignitem, ale Strażniczka Młota nie jest postacią, która może wywierać aż tak dużą presję zabicia na wrogu, więc o ile nie jesteśmy bardzo pewni siebie, to nie jest to najlepszy wybór. Kluczowa masterka to wspomniany już wcześniej Courage of the Colossus. Przedmioty, które raczej chcemy mieć zawsze, to
Sunfire Cape i
Spirit Visage (chyba że żaden z przeciwników nie zadaje magicznych obrażeń, wtedy można się zastanowić nad
Omenem,
Frozen Heartem lub
Thornmailem), buty, które wybieramy, również są zależne od rodzaju przeciwników –
Ninja Tabi lub
Merce. Build można uzupełnić takimi przedmiotami jak:
Gauntlet,
Dead Man’s Plate, czy
GA.
Jak radzić sobie z Poppy?
Poppy zdecydowanie nie lubi postaci z procentowym damage’em. Na górnej alei można więc uprzykrzyć jej życie, wybierając
Trundle’a, a oprócz tego na midzie może znaleźć się
Malzahar (opisany w poprzednim artykule). Oprócz tego wszelkiego typu postacie zasięgowe, jak
Kennen,
Gnar czy
Teemo powinny całkiem nieźle dawać sobie radę, obijając Strażniczkę Młota. Należy jednak pamiętać, aby jak najszybciej się wycofać (
E Kennena,
skok Gnara,
W Teemo), kiedy tylko Poppy użyje swojego W i zacznie biec w naszym kierunku – jeśli uda jej się doskoczyć, sytuacja może się odwrócić. Ciekawym wyborem jest też
Olaf – jego true damage potrafi naprawdę zaboleć Strażniczkę, co praktycznie uniemożliwia jej pojedynki z nim. Oprócz tego należy pamiętać o peelowaniu dla naszego AD Carry, aby Poppy nie mogła wyeliminować go z walki, oraz uważać na jej ulti, które może odwrócić losy pojedynku.
Co Wy uważacie o Poppy? Czy waszym zdaniem lepiej jest mieć ją po swojej stronie? Co sądzicie o mecie tanków? Dajcie znać w komentarzach poniżej.

