Znakomite Origen spotkało się z niepokonanym do tej pory koreańskim gigantem. Mimo tego, że SKT było zdecydowanym faworytem, wielu wierzyło, że Origen da radę wyrwać tytanom chociaż jedną grę. Czy Origen nawiązał walkę?
SKT na tych mistrzostwach jeszcze nigdy nie było tak blisko przegrania pierwszego starcia. Po raz pierwszy to oni musieli odrabiać stratę w złocie w dwudziestej minucie. Wszystko dzięki bardzo mądrej grze na mapie ze strony OG. Szybko rotowali i nie wahali się podejmować ryzyka. Europejczykom udało się nawet zaskoczyć rywali i zdobyć Barona w 21. minucie zanim SKT zdążyło zareagować. Przez kolejne 10 minut Origen zdobyło trzy wieże i wygrało parę małych walk. Potem jednak SKT dało radę bez walki zdobyć Nashora i odrobić straty. Bardzo ważny dla mistrzów Korei był Marin grający
Fiorą, który sprawiał wiele problemów splitpushując i uniemożliwiając Origenowi przejecie kontroli nad mapą. Wszystko przesądził drugi zdobyty przez SKT Baron w 40. minucie, który pozwolił im niedługo później zakończyć grę.
| SKT | 1 | – | 0 | OG | MVP: MaRin (SKT) | Statystyki Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Ta gra wyglądała zdecydowanie gorzej w wykonaniu Origen. Na początku starali się osłabić top lanera SKT Marina, poprzez kolejne ganki na topie. Taktyka ta jednak się nie sprawdziła. Nie udało im się w ten sposób zdobyć przewagi, wręcz przeciwnie – w okolicach 20. minuty cały zespół zaatakował MaRina na topie. SKT czekało jednak na ten ruch i odpowiedziało engage’ując teamfight, podczas którego Koreańczycy zdobyli 4 zabójstwa i zaraz później Barona. Od tej pory Origen nie było już w stanie nic zrobić w tej grze. SKT niszczyło kolejne wieże, zdobywało kolejne zabójstwa, smoki i nic nie mogło ich powstrzymać. W 34. minucie dzięki zabezpieczeniu piątego dragona zdobyli Aspekt Smoka, który pozwolił im zakończyć tę grę.
| OG | 0 | – | 2 | SKT | MVP: Bang (SKT) | Statystyki Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
W trzeciej grze na środkową aleję SKT wrócił Faker, który w swoje ręce dostał
Ryze’a. Europejczycy zaczęli bardzo dobrze dzięki kolejnym skutecznym gankom Amazinga grającego
Lee Sinem. Mimo jego pomocy linie Origanu jednak przegrywały. Pozwoliło to SKT wywierać presję na całej mapie. Początkiem końca nadziei Origenu była dziwna decyzja Mithiego, który cofał się w jungli przeciwników i został tam złapany. Podczas próby ratunku zginęło 4 zawodników OG. Od tej pory SKT miało dużą przewagę i tak jak w poprzednim meczu Koreańczycy mogli już robić co chcieli. Byli nie do zatrzymania i zakończyli grę już w 25. minucie.
| SKT | 3 | – | 0 | OG | MVP: Marin (SKT) | Statystyki Skrót (kliknij, aby otworzyć) |



