Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Samsung White vs Royal Club w finale Mistrzostw Świata!

Dziś zakończyły się półfinały Worldsów, co oznacza, że poznaliśmy skład finału najważniejszych zawodów League of Legends w sezonie. Tak jak należało oczekiwać ponownie do walki o tytuł najlepszej drużyny na świecie staną przedstawiciele koreańskiego OGN oraz chińskiego LPL.

jayce montageWczoraj w bratobójczym pojedynku Samsung Blue stanął naprzeciw White. Mecz okazał się zadziwiająco jednostronny. Fenomenalnie przygotowany zespół Maty doskonale obnażyła wszystkie braki i błędy Blue, kończąc naprawdę dobre widowisko miażdżącym 3-0. Warto zauważyć, że znakomite zawody rozegrał PawN, którego Jayce był po prostu niesamowity, a Fizz chyba jeszcze lepszy. Cichym bohaterem tego pojedynku jest jednak DanDy. Dżungler White zupełnie wyeliminował Spirita z rozgrywki i fantastycznie wykorzystując potencjał Rengara niemal w pojedynkę przejmował kontrolę na lasem przeciwników, raz po raz zaskakując niczego niespodziewających się graczy Blue. Trzeba przyznać, że zawodnicy Samsung White perfekcyjnie wykorzystali coś, co jeszcze niedawno było głównym atutem Blue – zgranie. Wydawało się, że Looper, PawN, DanDy, Imp i Mata są jednym organizmem, działali absolutnie jednomyślnie i nie było tego dnia sposobu, by ich pokonać.

Tymczasem po drugiej stronie barykady ponownie poniżej oczekiwań zaprezentował się Dade. We wszystkich trzech spotkaniach White nie zdecydowało się wybanować jego Yasuo, ale koreański midlaner wybrał tego bohatera tylko raz i zakończył spotkanie z tragicznym wynikiem 0/7/2. Dade próbował w tym spotkaniu wszystkich postaci, z których jest znany, oprócz Yasuo zagrał także Ryzem i Twisted Fatem, lecz tylko Zbuntowanym Magiem był w stanie dotrzymać kroku fantastycznie dysponowanym rywalom. Tak jak zostało wspomniane wyżej zupełnie zdeklasowany został dżungler Blue – Spirit musiał uznać wyższość DanDy’ego praktycznie w każdym elemencie. Naprawdę słabo zaprezentował się również zupełnie niewidoczny Heart oraz regularnie nokautowany Acorn. Żaden z elementów Blue nie zadziałał tak jak powinien, lecz jest to jednocześnie wynikiem doskonałej gry White.



RC vs OMGDuże większych emocji doświadczyliśmy w meczu, który jest poważnym kandydatem do tytułu najlepszego spotkania w historii Mistrzostw. Wewnętrzny pojedynek pomiędzy chińskimi zespołami – Royal Clubem oraz OMG to niekończąca się walka, niesamowite zwroty akcji i pięcioaktowe, nieustannie trzymające w napięciu widowisko. W tym momencie czytanie zakończyć powinien każdy, kto chciałby obejrzeć to niesamowite starcie, a naprawdę warto. Nie było w tym spotkaniu wyraźnego podziału na biel i czerń, bohaterów i antybohaterów. Grały ze sobą dwie drużyny na bardzo zbliżonym poziomie. Każdy z graczy zaprezentował serię niesamowitych zagrań, każdy popełnił też kilka błędów. Ciężko w ocenie gry wprowadzić też podział na zwycięzców i przegranych, bo o tym kto wystąpi w finale decydowały detale.

Bez żadnych wątpliwości wyróżniającą się postacią wewnętrznego starcia pomiędzy chińskimi potęgami był tradycyjnie Uzi. Niemniej bardzo równo zagrał także midlaner SHRC Corn, który w wielu sytuacjach pociągnął swój zespół do wygranych bitew czy zdobytych obiektów. Natomiast w drużynie OMG na wyróżnienie zasłużył z pewnością Cloud. Mało znany dla e-sportowej sceny support jeszcze niedawno był tylko rezerwowym w chińskiej ekipie, lecz kiedy tylko dostał szansę występu na Mistrzostwach Świata pokazał się ze znakomitej strony. Tymczasem dość nierówno zagrali Cool oraz Gogoing, a ich niedyspozycja w poszczególnych spotkaniach zaważyła na końcowym wyniku całego spotkania.

Finał odbędzie się już za tydzień, w niedzielę 19 października o godzinie 8:45. Serdecznie zapraszamy do wspólnego oglądania!

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.