
Seria Rozmowa Bez Lagów to połączenie luźnej rozmowy z publicystyczną formą wywiadu. Dzięki temu lepiej poznacie fantastyczne osobowości polskiej sceny League of Legends. Zrozumiecie co jest najważniejsze w życiu znanych graczy, co lubią jeść gadatliwi casterzy, bądź kim naprawdę chciałyby być kolorowe cosplayerki. Wszystko to razem ze zwariowanym Warlordem C, czyli aspiryną i podwójnym moccacino w jednym.
Warlord C: Dzień dobry, Maiko. Jakbyś mógł jednym słowem przywitać się z naszymi czytelnikami to jakie by to było słowo?
Maiko: Witam.
Warlord C: Dlaczego akurat to słowo? Czy poprzedziłbyś je hashtagiem?
Maiko: Niee. Po prostu wolę kulturalnie i przyzwoicie się przywitać.
Warlord C: Opowiedz w kilku słowach o tym kim jesteś i skąd możemy Cię kojarzyć na polskiej scenie League of Legends.
Maiko: Nazywam się Michał „Maiko” Szafruga, jestem komentatorem ESL TV Polska, twórcą ESL News. Dodatkowo pracuję w organizacji noMERCY. Zajmuje się tam przede wszystkim sekcją CS:GO oraz Public Relations.
Warlord C: Co uważasz za swój największy sukces?
Maiko: Największym sukcesem było według mnie dostanie się do ESL. Pracuje już prawie 10 miesięcy i udało mi się komentować takie imprezy jak IEM, finały EPS czy europejskie rozgrywki LCS.
Warlord C: Co jest największą zaletą pracy w ESL? Co najbardziej lubisz w tej pracy?
Maiko: Jestem przekonany, że największą zaletą jest możliwość uczestniczenia w dużych imprezach gamingowych w Polsce. Wszystkie są tworzone przez ESL, więc zawsze jestem pewien dobrego przygotowania i poziomu organizacji.
http://www.youtube.com/watch?v=OWZRpMHtyYk
Warlord C: A jeśli miałbyś wymienić swoją największą zaletę? Co w sobie lubisz najbardziej?
Maiko: Wydaje mi się, że przekazywanie emocji z mojej strony jest na dobrym poziomie. Czegoś takiego nie było przez ostatnie lata, dlatego staram się wprowadzić nieco żywsze reakcje na walki drużynowe, bądź akcje 1vsX. Czasami znajdą się wybredni, którzy powiedzą, że robię coś źle. Mimo wszystko wolę taki „flejm” niż płacz, że komentator ich nudzi.
Warlord C: Czego Twoim zdaniem brakuje komentatorom w Polsce? Co powinni poprawić?
Maiko: Na pewno brakuje… samych komentatorów. Popatrzmy sami, że mamy 4-5 czołowych komentatorów LoLa, 3 CS’a, 2 SC2 i potem długo, długo nic. (NO OFFENSE) Miło by było, gdyby pojawił się ktoś nowy i zaczął robić show. Jednak często obecnie ludzie przechodzą do tego na zasadzie „aaa spoko, co to tam gadać przez 40 minut, też tak potrafię”. Potem jednak okazuje się, że nie jest to takie proste i wtedy zazwyczaj zaczyna się przepraszanie i docenianie pracy komentatorów.
Ja osobiście czuję się bardzo dobrze z przekazywaniem emocji, ale gorzej z wiedzą o grze, która ostatnio bardzo się wyzerowała. Nowe patche, gracze czy pojęcie mety coraz trudniej zapamiętać. Wychodzi jak wychodzi, ale w moim przypadku jest to kwestia braku ogrania ze względów sprzętowych. Wkrótce powinno to się jednak zmienić i kto wie, może tych „hejterów” zaskoczę?
Warlord C: Co do hejterów to jak myślisz, który z komentatorów ma najwięcej antyfanów? Uważasz się za tego bardziej czy mniej lubianego?
Maiko: Nie śledzę tego aż tak dokładnie. Pamiętam, że kiedyś była nagonka na Disa, ale teraz już raczej jest wszystko w porządku. Wydaje mi się, że w czasie mojego debiutu osoby bardziej się do mnie przekonały. Teraz tylko czasami znajdzie się grupa kilkunastu osób, które mają wątpliwości. Jednak cały czas pracuję i myślę jak tę liczbę jeszcze ograniczyć.
Warlord C: Karabin maszynowy? Ultimate Karthusa? A może siła perswazji? Jak najlepiej przekonać do siebie hejterów?
Maiko: Kiedyś poprosiłem jednego hejtera, aby się ze mną skontaktował i dał mi lekcje LoLa. Chciałem, aby powiedział co jest nie tak i jak mogę go zachęcić do mojej osoby. Szkoda, że nikt nie napisał. Nawet – podkreślam – nawet pomimo tego, że zaakceptował moją propozycję. Krótko mówiąc, czasemi nawet najdelikatniejszą drogą się nie udaje.
Warlord C: Czyli mówisz, że uprzejmość ich onieśmiela? A podczas eventów na zywo jak reaguje na Ciebie publiczność?
Maiko: Raczej nie jestem najbardziej rozchwytywanym casterem w Polsce. Mogę więc spokojnie przechadzać się między stoiskami i trybunami, nie bojąc się, że zostanę zaatakowany przez grupę fanów. Prawdopodobnie na EPSie w Tychach dałem swój pierwszy autograf. Na finałach IEM było kilka osób, które chciały się ze mną zobaczyć. Szczególnie pamiętam jednego chłopaka, który podszedł do mnie i powiedział, że ogląda mnie od samego początku. Szczerze mówiąc to nie chcę się kreowac na jakąś gwiazdę. Jeżeli ktoś mnie prosi o autograf, bądź pamiątkową fotkę to nie sprawiam problemów.
Warlord C: A jaką miałeś najśmieszniejsza sytuację podczas LANów? Co zaskoczyło Cię najbardziej pozytywnie?
Maiko: Jest dużo takich sytuacji i raczej nie nadają się do publikacji. (śmiech) Niemniej LAN w Tarnowskich Górach wspominam bardzo dobrze (Pozdrawiam Hetman’a z ex-GOCS – z tą mordeczką mogę jeździć na każdego LANa! :D). LANy zawsze rządzą się swoimi zasadami. Masa kontaktów, kupa śmiechu i nerwów. Jednak wiem z czym to się je.
Warlord C: Mówisz, że wiesz z czym to się je… Co ogólnie lubisz jeść? A pić?
Maiko: Co do jedzenia to ostatnio jadłem dobrą shoarmę w Sphinxie. Do picia to Desperados. Muszę jednak przejść na dietę, bo inaczej nie będzie kolorowo. (śmiech)

Warlord C: Wspominałeś, że współpracujesz z organizacją noMERCY. Czym się dokładnie zajmujesz?
Maiko: W noMERCY zajmuje się sekcją CS:GO, czyli pełnię funkcję analizatora, trenera i menadżera. Klasyczne 3w1. W przypadku meczów oficjalnych staram się obejrzeć mecze przeciwników i poinformować o ich zagraniach. Siedzę na serwerze i czasami modyfikuję ich zagrania. Jestem odpowiedzialny za sprawy organizacyjne, czyli dołączanie do lig oraz rozgrywanie spotkań. Jestem również osobą zajmującą się PR organizacji. Można mnie nazwać łącznikiem między ESL, a gamingiem.
Warlord C: Czy trudno było Ci się przestawić z LoLa na CS:GO? Myślałeś nad tym, aby zostać komentatorem CS:GO?
Maiko: Ogólnie to grałem w CS 1.6 od 2007 roku. Zakończyłem swoją przygodę w 2011/12, ponieważ nie widziałem przyszłości w tej grze (masa drużyn w Polsce, ale i tak na końcu zawsze wygrywała złota piątka). Powoli wychodziło CS:GO, ale laptop na którym działałem nie utrzymałby stream z tej gry. Dopiero potem pojawił się LoL. Była to pierwsza gra MOBA w którą miałem okazję zagrać. Pamiętam, że komentowałem event w Katowicach od siebie w domu. Około 200-300 osób oglądało kasztana, który starał się jakoś komentować to wydarzenie. Chciałem się załapać do ESL TV Polska w grudniu 2012. Mimo nieudanej próby postanowiłem nie rezygnować. Udało się w październiku i tak pracuję do dzisiaj.
Co do drugiej części pytania to nadal myślami krążę za tym tytułem. Miałem okazję komentować CSa między innymi podczas LANa w Tarnowskich Górach. Chciałbym zostać takim Jasonem Kaplanem albo Joe Millerem. Ten pierwszy komentuje LoLa i CS:GO, a ten drugi z CSa poprzez Quake’a trafił do League of Legends. Wracając jednak do sedna sprawy to.. tak, poważnie myślę nad komentatorką CS:GO. Jestem dobrej myśli.
Warlord C: Jak skomentowałbyś wyniki drużyn noMERCY w ostatnich tygodniach? Satysfakcja czy rozczarowanie?
Maiko: W LoLu chłopaki bardzo się stresowali EPSem w Krakowie. Było to widać, dlatego tak bardzo cieszy urwanie jednej mapy mistrzom Polski. To jednak nadal za mało, bo ostatecznie zajęliśmy 4 miejsce. W CS:GO chłopakom po wygranej SLTV AM Series zaczęło ewidentnie iść pod górkę. Po słabym 4 miejscu na Poznań Computer Sport Games i niezadowalającym występie w fazie grupowej EPS, byliśmy zmuszeni do zastąpienia jednego z naszych zawodników nową, świeżą osobą. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Mamy harmonogram treningów, więc będę wiedział co dalej robić z chłopakami. Dodatkowo nasza dywizja BF4 pokazuje się z dobrej strony w Europie. Mam nadzieję, że zakwalifikują się na turniej w Niemczech.
Warlord C: Co powinny poprawić zespoły noMERCY, aby odnieść sukces w przyszłości?
Maiko: W sekcjach zostały wdrożone harmonogramy treningów przez ich opiekunów. Wydaje mi się, że jeżeli będą się ich trzymać to nic nie stoi na przeszkodzie, aby noMERCY pojawiło się na podium.
Warlord C: Jestem przekonany, że drużynom noMERCY możemy życzyć szczęścia i dalszych sukcesów. A czego możemy życzyć Tobie?
Maiko: Zagiąłeś mnie. (śmiech) Bezpiecznych wakacji oraz jak najwięcej esportowych wydarzen.
Warlord C: To tego Ci życzę. Dzięki za rozmowę!
Maiko: Również dziękuję. Do usłyszenia. 🙂

