Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Roccat wygrywa swój pierwszy mecz na Wembley

Ostatnie zwycięstwa dodały skrzydeł polskiej drużynie. Wczoraj gracze Roccat zmierzyli się z drużyną Millenium, wygrali bardzo mądrze rozegrany mecz i udowodnili, że są w stanie kontynuować zwycięską passę.

Drużyna  Bany  Picki
rocc  ROCCATziggsjaxtwitchbraumleesinleblanccorkiaatrox
slk  Milleniumlulukaylekassadinlucianelisemorganaireliasyndra

 

 

Bany

Standardowy ban Kayle przeciwko Overpowowi.  Millenium nie chciało też mierzyć się z Lulu Xaxusa, któremu ostatnio nieźle nią szło. Obraz dopełnił ban Kassadina, który jak zwykle na europejskim LCS jest postacią pick or ban. Roccat postanowił zabrać Ziggsa Kerpowi, który bardzo dobrze czuje się tą postacią. Oprócz tego standardowo zbanowany został Twitch, który jednak już niedługo, za sprawą ostatniego nerfa, nie będzie zmartwieniem Polaków . Do tego ban jak zwykle niebezpiecznego Jaxa.

 

Picki

Zaskoczył wybór Leblanc, którą Overpow jeszcze nie grał podczas LCS. Pick Brauma był raczej oczywistym wyborem, zaś Aatrox i Lee Sin ładnie dopełniali się z umiejętnościami wąsacza. Corki z kolei był najpewniej wzięty z LCS NA, gdzie od pewnego czasu jest bardzo popularny, i chodź budził we mnie pewne wątpliwości na starcie, to bardzo dobrze wkomponował się w tą drużynę.

W składzie Millenium z kolei Morgana była oczywistą odpowiedzią na Brauma ze względu na skille zasięgowe i tarczę blokującą jego stun. Irelia również nie była zaskoczeniem – Kev1n ostatnio bardzo ją lubi i w ciagu ostatnich 4 meczy wybierał ją 3 razy z bardzo pozytywnym skutkiem. Lucian również był oczekiwanym pickiem, podobnie jak Elise, obie te postacie są aktualnie bardzo mocne i nieźle sprawiają się zarówno w Europie jak i Ameryce.

 

Early

Gra rozpoczęła się od laneswapu ze strony Roccatu. First blood padł szybko, bo jeszcze przed 4 minutą, kiedy to Xaxus, Overpow i Jankos dorwali Kev1na i Kottenxa u siebie w jungli i postanowili ukarać ich za zuchwałość. Co prawda Kev1n uciekł, jednak jungler Millenium nie miał tyle szczęścia i został szybko unicestwiony przez trójkę rywali. 5 minut później równie głupi błąd popełnił Jree, który próbował przeszkodzić Jankosowi w zdobyciu blue, został on zamordowany równie szybko co kolejny intruz w jungli Roccatu. Mimo to gra była dość statyczna, obie drużyny głównie farmiły i wyczekiwały błędu przeciwnika. Najciekawszymi przerywnikami w tym wielkim farmieniu była wymiana smoka za 2 turrety na górnej linii Millenium oraz zgony Creatona i Xaxusa.



 

Mid/Late

Większość gry koncentrowała się wokół smoków. Można streścić ten okres w trzech punktach:
1. Oczekiwanie na respawn i farmienie.
2. Walka o wizję.
3. Zdobycie smoka.

Mimo pozornej monotonii nie oglądało się tego nudno, głównie za sprawą publiczności, która nagradzała owacjami każdego zniszczonego warda, oglądanie i słuchanie czegoś takiego to sama przyjemność, nawet jeśli to tylko zdobywanie wizji.

W 28 minucie miał miejsce teamfight, który zadecydował o wszystkim, obie drużyny spotkały się po raz kolejny przy smoku, jednak tym razem nikt nie miał zamiaru odpuścić tego objective’a i obydwa teamy rzuciły się sobie do gardeł.



To gracze Roccat zainicjowali tę walkę. Świetne ultimate’y Vandera i Jankosa doskonale zainicjowały starcie. Jankos wyłączył z walki Kottenxa swoim kopnięciem, z kolei Vander objął swoim ulti niemal wszystkich pozostałych przeciwników uniemożliwiając im zaatakowanie Celavera, który mógł bezkarnie zasypywać wroga rakietami. Co prawda Junglerowi Millenium udało się mimo wszystko zdobyć smoka, jednak zwycięsko z tej walki potyczki wyszli nasi, którzy unicestwili niemal wszystkich zawodników Millenium, a następnie bezproblemowo zdobyli baron buffa.

Od tego czasu Roccat nie pozwalał na zmniejszenie przewagi pomiędzy drużynami, wręcz przeciwnie – stopniowo ją powiększał. W 36 minucie miało miejsce kolejne duże starcie, jednak Polacy kontrolowali całą sytuację, otoczyli przeciwników i wyrżnęli ich jednego po drugim, po czym wzięli drugiego w tej grze barona. Mając taką przewagę przystąpili do kolejnego oblężenia bazy przeciwnika i zdobyli inhibitor na bocie oraz inhibitor turret na midzie. Nieco później wzięli 3 barona i skończyli grę przeprowadzając jeszcze jeden, ostateczny push.

 

Podsumowanie

Roccat pokazuje, że jest w formie. Po kiepskim początku summer splitu Vander i spółka nareszcie grają tak jak przed przerwą – rozsądnie, posiadając solidną koordynację w teamfightach. Jeśli zaprezentują się równie dobrze przeciwko Gambitowi, to bez problemu zdobędą dublet i w tym tygodniu. Nie powinni jednak spoczywać na laurach, bo nawet jeśli wygrają z rosyjskim teamem, to prawdziwy sprawdzian czeka ich dopiero za tydzień, gdy zmierzą się z drużynami z czoła tabeli, a jeśli chcą myśleć o miejscu w czołówce muszą zacząć wygrywać również przeciwko nim.


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.