Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Roccat tryumfuje, a Alistar sieje pogrom na topie

Zaczęło się – drużyny z Europy i Ameryki ruszyły po bilet na mistrzostwa świata. Wszystko rozpoczęło się wczoraj od meczu Roccat z Supa Hot Crew. Widzieliśmy zaskakujące wybory i niesamowicie zaciętą walkę, z której zwycięsko wyszedł teoretycznie słabszy polski skład, który zajął zaledwie 6 miejsce podczas tego splitu.

 

Gra 1

Drużyna  Bany  Picki
slk  SHCleesinkaylezileankassadinnamitristanarenektonkhazix
rocc  ROCCATdrmundotwistedfatemaokaikogmawmorganaelisealistarorianna

Roccat postawiło na bezpieczną farmę dla AD Carry na lane swapie, mocny push i roamującego przez pewien czas z junglerem Alistara. To polski skład od samego początku nadawał tempo grze i zdobywał globalne złoto za pomocą pushowanych wież i mordowanych smoków. Mimo to obydwa teamy starły się dopiero w  15 minucie. First blood został zabezpieczony przez Jankosa i spółkę pomimo, że walczyli w 4 przeciwko 5.  Mimo to Selfie został zamordowany, a reszta jego drużyny zmuszona do wycofania się, co dało zawodnikom Roccat kolejną wieżę i niemal 5 tysięczną przewagę w złocie.

Kolejna wymiana skończyła się zdobyciem następnego smoka i zdobyciem 3 killi przez Polaków, którzy musieli poświęcić jedynie kogmawKog’Mawa Celavera. Był to też jedyny kill, który SHC zdobyło w całym meczu. Gracze SHC nie mogli odpowiedzieć niczym, niezależnie czy byli pushowani, czy próbowali zdobyć kontrolę nad baronem. Byli całkowicie bezradni. Desperacki push mida jedynie odroczył egzekucję o parę chwil, jednak ta w końcu przyszła czy drużynie Selfiego się to podobało, czy nie. Ostatecznie ulegli jednak rywalom po 35 minutach gry.

1-0 dla Roccat.

 

Gra 2

Drużyna  Bany  Picki
rocc  ROCCATtwistedfatedrmundooriannamaokaikogmawryzejarvanthresh
slk  SHCkassadinelisezileanmorganarengarkayletwitchzed

Tym razem to SHC rozpoczęło mocnym akcentem. Szybkie 2 kille i pierwszy dragon pozwoliły im zdobyć wczesną przewagę. Mimo to Roccat nie pozwoliło się zdominować. Zdobycie drugiego smoka i duża przewaga Celavera nad MrRalleZem wystarczyło by nie pozwolić drużynie Selfiego zdobyć przewagi w złocie.

Rozgrywka rozkręcała się powoli. Co prawda zastawiano zasadzki na nieuważnych rywali, jednak żadna z drużyn nie mogła zdobyć przewagi. Aż do 20 minuty, gdy polski skład złapał supporta i junglera SHC. Nie tylko otworzyło im to drogę do barona, ale również wzmocniło bardzo Celavera, który zdobył obydwa kille i jeszcze bardziej zwiększył przewagę nad przeciwnym ADC, nad którym i tak miał już górował w farmie.

Stwierdzenie, że ta pomyłka kosztowała drużynę fioletową grę nie jest przesadą. Jedyne czego potrzebował wtedy Roccat to agresywny push. Gdy tylko wieża chroniąca inhibitor na bocie padła rozpoczęła się rzeźnia. Genialny jarvanr ultimate ze strony Jankosa, który uwięził aż 4 graczy przeciwnej drużyny przesądził o losach starcia. Po wymordowaniu przeciwników Polacy od razu rzucili się na nexus i skończyli mecz w rekordowym dla nich czasie 25 minut.

2-0 dla Roccat.

 

Gra 3

Drużyna  Bany  Picki
slk  SHCkassadinkogmawelisemorganarengarkayletwitchorianna
rocc  ROCCATtwistedfatedrmundomaokaitristanaryzejarvanthreshalistar

SHC było co prawda w stanie przewidzieć swap, jednak nie starczyło to by zatrzymać bardzo mocny push ze strony rywali. Odpowiedzią na ten stan rzeczy była farma. MrRalleZ nie pozwolił po raz kolejny się zdominować, a Mimer oraz Selfie dzięki kontrom wypracowali sobie przewagę w złocie na linii. Trzeba jednakowoż przyznać, że nie było to dość, 2 smoki i 3 turrety dały graczom Roccat 2 tysiące sztuk złota przewagi. Nie była to może wielka różnica, jednak dawała potencjał do snowballu.

Tak się jednak nie stało, SHC nie pozwoliło rywalom odskoczyć i powiększyć przewagi. Czekali na swoją szansę i doczekali się jej w 23 minucie. Udało im się wygrać teamfight, zdobyć parę turretów i zdobyć prowadzenie w złocie. Różnica nie była oczywiście wielka, jednak to drużyna Selfiego dyktowała tempo gry. Udało im się zepchnąć Roccat do defensywy i rozpoczęło się długie oblężenie połączone z oczekiwaniem na błąd przeciwnika. Czas działał na korzyść Supa Hot Crew. Kontrolowali część jungli rywala, zdobywali smoki i budowali kroczek po kroczku coraz większą przewagę wiedząc, że nie muszą się spieszyć.

Baron zdobyty w 39 minucie tylko umocnił Mimera, Selfiego i resztę drużyny. Trzeba jednak przyznać, że ten duży buff został zmarnowany, bo wszystko czego dokonano w trakcie jego trwania to zdobycie drugiej wieży na środkowej alei.  Opieszałość zemściła się na nich już parę minut później, przy kolejnym baronie. Jankos ukradł objective świetnym smitem i dał polskiej drużynie nadzieję, że można odwrócić losy tego meczu. Potwierdziły to późniejsze wydarzenia, gdy zawodnicy Roccat wygrali kolejny teamfight i udało im się zdobyć barona nr 3.



Czwarty baron trafił jednak do SHC. Polacy podobnie jak ich przeciwnicy przespali czas, w którym byli wzmocnieni i na nich również się to zemściło. Drużyna z Selfiem w składzie po raz kolejny zdobyła kontrolę nad grą i tym razem udało im się skończyć grę po wyczerpujących 67 minutach  dzięki świetnemu oriannar  ulti ze strony Polaka.

2-1 dla Roccatu.

 

Gra 4

Drużyna  Bany  Picki
rocc  ROCCATtwistedfateoriannatwitchmaokaielisemorganacorkiziggs
slk  SHCkassadinzileankogmawryzetristanabraumrengardrmundo

Ta gra rozpoczęła się spokojnie. Obydwie strony grały ostrożnie co skutkowało długim, leniwym laningiem. First blood padł dopiero w 10 minucie za sprawą ziggsr ulti Overpowa, któremu pomógł nieco głupi błąd Kassinga. Nawet w brązie każdy wie, że nie powinno się wchodzić do sklepu dopóki recall się nie skończy!

Po raz kolejny Roccat zdobył przewagę dzięki niszczeniu kolejnych obiektów. SHC nie umiało przeszkodzić im w zdobywaniu smoków oraz kolejnych wież. Sytuacja zdobywców 3 miejsca podczas splitu pogorszyła się tylko po walce w 21 minucie.  Jednak nie było to najgorsze co ich spotkało, bo zaraz po tym starciu Roccat zdobył barona razem z 2 killami, co dawało łącznie przeszło 7 tysięcy sztuk złota przewagi i to w tak wczesnym etapie gry.

Z taką przewagą Roccat mógł bez większych problemów oblegać rywali, którzy nie byli w stanie odpowiedzieć w żaden sposób i ginęli jeden po drugim jeszcze bardziej nabijając kiesy polskiej drużynie.

Gdy wydawało się, że nic już się nie zmieni Impalerowi udało się skraść barona. SHC udało się nawet zepchnąć przeciwników do defensywy, jednak nie trwało to długo. Po przegrupowaniu się Jankos i spółka ruszyli jeszcze raz z ofensywą. Tym razem nie było już mowy o walce, Roccat wyrżnęło rywali jednego po drugim i ostatecznie zakończyło starcie w 41 minucie.

3-1 dla Roccat.


Na Lolesports nie pojawiły się statystyki Xaxusa z ostatniego meczu, gdy tylko będą wrzucę poprawioną wersję.

 

Bany i picki

Jeśli chodzi o bany, Roccat nastawiło się w sporej mierze na górną linię. Wyłączono z gry Mundo, którym Mimer świetnie sobie radzi i nie pozwolony rywalom zdobyć Maokaia gdy będą mieli pierwszego picka. Widać też było dlaczego tak banują Oriannę, w jedynej grze, którą przegrali była ona dostępna dla przeciwników, najwidoczniej Overpowowi zwyczajnie nie idzie gra przeciwko niej. Ban na Twisted Fate’a nieco dziwi, biorąc pod uwagę fakt, że Selfie praktycznie nim nie gra podczas profesjonalnych rozgrywek. Jednak bardziej dziwi całkowita pogarda dla Kassadina z ich strony. Polacy pokazali, że nie boją się przeciw niemu grać i nie zawracali sobie głowy banowaniem go, nawet gdy to rywale dysponowali first pickiem.

Supa Hot Crew z kolei od samego początku okazywała niechęć do gry przeciwko Zileanowi Overpowa. Nie wiadomo czy był to aż tak niezbędny ban, gdyż nawet gdy w 3 grze nie zablokowali go, to midlaner Roccatu po niego nie sięgnął. Dziwi przy tym fakt, że dopiero w 3 grze zdecydowano się na ban Koga, który był jedna z głównych przyczyn 2 pierwszych porażek. Nie od dziś wiadomo, że Celaver lubi ten pick i dobrze sobie nim radzi, jak widać trzeba było zebrać srogie baty na dole mapy by zdać sobie z tego sprawę. Ban Elise również przyszedł za późno i niepotrzebnie pozwolono ją po raz kolejny Jankosowi podczas 4 meczu.

Jeśli chodzi zaś o picki to dziwi mnie brak Gragasa w każdej z gier, wciąż jest on bardzo mocnym pickiem i zdziwiło mnie to bardzo. Jednak zdziwił mnie jeszcze bardziej pick Alistara na topa, który o dziwo zadziałał. Przyznam szczerze, że w pierwszej chwili martwiłem się o Xaxusa, jednak pokazał, ze moje obawy były całkowicie zbyteczne. Miło widzieć po pewnej przerwie również Thresha i Ziggsa w rękach Vandera oraz Overpowa. Bardzo dobrze sobie nimi poradzili i aż szkoda, że nie grali nimi częściej podczas sezonu.  Miło było też widzieć Jarvana, którym grał Jankos. Świetnie sobie nim radził i chciałbym ujrzeć go częściej.

Skoro już przy junglerach jesteśmy to dziwi upór maniaka z jakim Impaler ciągle sięgał po Rengara. Jego statystyki nie powalały i poza wczesnymi etapami gry nie czułem by dużo robił. Może przesadzam, ale takie jest moje zdanie.

 

Podsumowanie

Roccat rozegrało bardzo dobre mecze. Wykorzystywali błędy rywali i narzucali im swoje tempo gry gdy tylko mogli. Warto wspomnieć o świetnej prezencji Celavera, którego nieraz objeżdżam za słabsze występy. Muszę przyznać, że grał na naprawdę wysokim poziomie i zaskoczył mnie pokaźną przewagą w farmie nad przeciwnym ADC, szczególnie w 2 meczu. Ogólnie rzecz biorąc cała drużyna zagrała bardzo równo i jeśli utrzyma taki poziom, oraz wyeliminuję błędy, które popełniali w tym meczu to mogą zagrozić Fnatic.  SHC z kolei nieco zawiodło, MrRalleZ zagrał bardzo nierówno. Prawda, bardzo dobrze się pozycjonował i miał nie najgorsze statystyki, ale przegrywał laning phase i to chwilami dość boleśnie. Czyżby nie umiał się jeszcze dostatecznie zgrać z Kassingiem? Supa Hot Crew muszą sobie poradzić z tą kwestią, albo będą musieli walczyć o utrzymanie na LCS, a tego by raczej nie chcieli po tym jak zdobyli 3 miejsce w summer splicie.

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.