Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Poppy, Gnar i Hecarim mid czyli turniej relegacyjny LCS 2014

Turniej relegacyjny LCS 2014 był ciekawym wydarzeniem. Znalazły się na nim dwie drużyny, których na dobrą sprawę nikt nie oczekiwał – CLG, które miało być mocne jak nigdy i zdominować zarówno playoffy jak i Worldsy oraz Millenium, które pomimo nieco kapryśnej formy miało wg wielu spore szanse na zawędrowanie co najmniej do półfinału na swoich regionalnych finałach na Gamescomie. Było więc na co patrzeć.   

Dzień 1

Pierwszego dnia relegacji miały miejsce mecze CLG vs Curse Academy oraz CW vs H2k. O ile Wilki rozprawiły się niebywale sprawnie ze swoim rywalem nie pozwalając mu urwać nawet jednej gry, o tyle drużyna Doublelifta miała o wiele cięższą przeprawę. CA było w stanie wygrać pierwsze 2 mecze i przyprzeć Counter Logic Gaming do muru.

Pomimo wyrównanej walki na lane’ach, drugi zespół Curse odmieniał losy meczów w teamfightach. Świetnie prezentowali się AD carry oraz midlaner pretendentów do gry w LCS. Keane wyciągał z rękawa świetne oriannar shockwave’y, a Impactful fantastycznie ustawiał się podczas starć, przeciwnicy byli w stanie zabić go zaledwie raz w trakcie dwóch pierwszych meczy.

Mimo to CLG było w stanie zmienić losy starcia. Najważniejszą kwestią było nie pozwolenie Keanemu na wzięcie oriannaOrianny. Oprócz tego bardzo dobrze w trzecim meczu spisał się Seraph, który zdominował i odciął od farmy Crisa. Świetnie prezentował się też Doublelift, którego tristana Tristana siała postrach.

W czwartym starciu Curse Academy było zupełnie inną drużyną, w ogóle nie byli w stanie przeciwstawić się CLG, które złapało drugi oddech i ostatecznie wygrało czwarty mecz w 28 minucie z winikiem 14-1.

Hecarim

W piątym starciu Curse również nie zachwyciło. Bardzo słabo spisał się Saintvicious, Impactful nie zachwycał już tak jak w pierwszych meczach. Do tego znów pozwolono Doubleliftowi na ponowne wzięcie tristana Tristany, co było ostatnim gwoździem do trumny CA, które mogło okazać się największym zaskoczeniem tego turnieju relegacyjnego.

 

Zaskakujące picki

Nikt nie spodziewał się Hecarima, tym bardziej na midzie. Pomimo porażki w piątej grze Keane radził nim sobie bardzo dobrze i był prawdziwym postrachem. Nie da się jednak wygrać gry samemu.

Gnar okazuje się jednak nie być aż tak słaby jak wcześniej o nim mówiono, skoro sięga się po niego na profesjonalnej scenie. Co prawda H2k przegrało, jednak ten pierwszy raz się zdarzył i być może ujrzymy go w większej ilości na worldsach.

Linki do gier:

  • Gnar top [H2K Odoamne vs. CW]
  • Hecarim mid [Curse Keane vs. CLG]

Dzień 2

Drugi dzień turnieju relegacyjnego okazał się być najmniej emocjonujący. Drużyny walczące o utrzymanie dosłownie zmiotły kontenderów czających się na ich miejsca. Evil Geniuses zniszczyło Coast nie oddając przeciwnikom ani jednej gry. Gambit zaliczył co prawda potknięcie w pierwszej grze, jednak w kolejnych starciach nie dał szans SK Gaming Prime.

Zaskakujące picki

Zarówno Fizz jak i Gragas nie są nietypowymi pickami sami z siebie. Jednakże ich wykorzystanie przez Kikisa i Diamonada było lekkim szokiem. Obydwie postacie miały olbrzymi wpływ na mecze, w których brały udział. AD Fizz skończył ze statystykami 6/3/10, a full tank Gragas z 4/0/6.

Linki do gier:

  • Fizz jungle [SKP Kikis vs. Gambit]
  • Gragas jungle [GMB Diamondprox vs. SKP]

Dzień 3

Najlepsze zostawiono nam na deser. Dzień trzeci obfitował w nietypowe picki, zacięte mecze i nieoczekiwane rezultaty, było więc co oglądać. Complexity w walce z Team 8 poległo w pierwszym meczu. Starcie było bardzo wyrównane, przynajmniej do starcia w 26 minucie . Od tego czasu T8 dominowało i ostatecznie skończyło grę w 40 minucie. Duży wpływ na losy meczu miał Slooshi, którego oriannar shockwave’y odmieniały losy wymian.

Drugie starcie było jeszcze bardziej zacięte. Drużyny walczyły ze sobą niemalże godzinę, a rozwiązanie cały czas było niepewne. Kluczem do wygrania starcia było wyeliminowanie Pr0lly’ego na tyle szybko, że nie był nawet w stanie użyc oriannar ulti .

Trzecia runda należała już do Complexity. Przeważali w pushu oraz farmie, dzieki czemu zdobyli przewagę w funduszach. Do tego pochwała należy się dla Westrice’a, który zagrał bardzo dobrze i presją, którą wywierał na topie napsuł T8 sporo krwi. Complexity starało się nie popełniać większych błędów i gdy doszło w końcu do większych walk drużynowych Pr0lly i spółka byli zwyczajnie silniejsi.

Gra numer 4 również padła łupem COL. Po raz kolejny udało im się zdobyć przewagę, jednak tym razem zajęli się eliminacją graczy, a nie turretów. Broniąca swojego miejsca w LCS drużyna była szybsza, silniejsza i lepiej przywidywała ruchy przeciwnika. Gra skończyła się w 44 minucie i w tym czasie Team 8 nie dostał ani jednej szansy na powrót. Complexity zagrało pewnie i dominowało grę od kiedy tylko zdobyli przewagę.

Ostatnia gra rozkręcała się dość długo. Żadna z drużyn nie chciała popełnić błędu, to była przecież finałowa runda, być albo nie być.  To Complexity zdobyło pierwsze 2 kille, jednak Team 8 kontrolowało smoki i koniec końców przewaga (chociaż bardzo nieznaczna) należała do nich. Ostatecznie, w walkach drużynowych kompozycja T8 okazała się lepsza. malphite Malphite oraz nocturne Nocturne dzięki potężnemu wejściu potrafili wbić się we wrogą drużynę i niemalże na miejscu unicestwić któregoś z przeciwników. Mecz skończył się po 36 minutach walki. Tym sposobem w końcu na scenie profesjonalnej pojawiła się nowa drużyna. Nie był to jednak koniec emocji, bo tego samego dnia miał miejsce mecz Unicorns of Love z Millenium.


Walka o ostatnie miejsce w europejskim LCS również była zacięta.

Millenium od samego początku grało agresywnie. Kerp wraz ze swoim fizz Fizzem dominował środkowy lane i zapowiadało się na gładkie zwycięstwo. Spora liczba błędów sprawiła jednak, że drużyna Creatona straciła sporą część przewagi i losy meczu znowu stały się niejasne. Mecz rozmienił się na drobne. Widzieliśmy wiele mniejszych i większych starć, jednak nikt nie zdobył wystarczającej przewagi by móc zdominowac rywala. Wszystko odmieniła dopiero walka ok 40 minuty. Millenium zdobyło Ace’a i w końcu sięgnęło po Barona. Przewaga jaką zdobyli dzieki temu była wystarczająca by przychylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Drugi mecz był od samego początku zacięty. Drużyny regularnie wymieniały się fragami, jednak po raz kolejny nikt nie mógł zdobyć przewagi. Dzięki dobrej kontroli smoka oraz mądrze rozgrywanych teamfightach to jednak Millenium okazało się silniejsze. Punktem zwrotnym wydaje się walka o drugiego smoka, po którym Millenium nie oddało już przewagi. Bardzo mocny okazał się też Mundo Kev1na, na którego trzeba było znaleźć lekarstwo, tak też się stało…

PoppyWybór poppy Poppy wydawał się aktem czystej desperacji ze strony “Jednorożców”. Okazało się jednak inaczej. Vizicsacsi przy pierwszej nadarzającej się okazji pokazał, że ten yordle w jego rękach potrafi kontrolować grę. Zaczęło się na double killu, a skończyło na 8/0/7 i kontrolowaniu gry przez tylko jedną postać. Świetny mecz, którego nie da się na szybko opisać, to trzeba zobaczyć.

Czwarta gra również wpadła w ręce UOL. Millenium wydawało się przygaszony po druzgoczącym trzecim starciu, a uzurpatorzy to ich miejsca w LCS dostali skrzydeł. Unicorns of Love kontrolowało grę od początku, nie popełniał żadnych błędów przy czym bezwzględnie wykorzystywało te popełnione przez wroga (steal smoka z lucianwW Luciana jest najlepszym przykładem). Mecz skończył się jeszcze przed 30 minutą, co świetnie odzwierciedla to co działo się na mapie.

W piątym meczu wydawało się, że Millenium doszło do siebie i będzie w stanie walczyć jak równy z równym w decydującym meczu. Było tak przez paręnaście minut, jednak Jednorożce powiększały przewagę kroczek po kroczku. Do tego Millenium z kretesem przegrało w 21 minucie teamfight przy smoku, co przypieczętowało ich los. UOL nie dopuściło do tego by zrodziła się kolejna okazja na comeback. W 30 minucie, po rozgromieniu wrażych sił pretendenci zniszczyli nexus.

Zaskakujące picki

Malphite pomimo buffów wciaż jest rzadko widywany, co jest pewnym zaskoczeniem, zważywszy na fakt, że posiada wszystko, czego toplaner ostatnimi czasy potrzebuje. Cassiopeia również świetnie się spisała i pokazała, że nie potrzebuje reworku by być silną. Poppy z kolei była klasą samą w sobie, świetnie skontrowałą Mundo i praktycznie sama wygrała tą grę. Szkoda tylko, że w obliczu picku Poppy na profesjonalnej scenie grozi jej zolafienie zgodnie z obietnicą Riotu…

Katarina z drugiej strony okazała się strzałem w kolano, chociaż moim zdaniem kompozycja drużyny utrudniła wyciągnięcie jej potencjału, Kata potrzebuje mocnej inicjacji, a tego właśnie brakowało T8 w tamtym meczu.

Linki do gier:

Podsumowanie

Ten turniej relegacyjny był jak dotąd prawdopodobnie najciekawszy ze wszystkich. Miało miejsce wiele ciekawych akcji, widzieliśmy tez nietypowe picki oraz zażarte pojedynki. Poniżej wszystkie wyniki meczów rozegranych w turnieju.

NA:

  • Counter Logic Gaming 3:2 Curse Academy
  • Evil Geniuses 3:0 Team Coast
  • comLexity 2:3 Team 8

EU:

  • Copenhagen Wolves 3:0 H2K Gaming
  • Gambit Gaming 3:1 SK Gaming Prime
  • Millenium 2:3 Unicorns of Love

Trzeba jednak pamiętać, że drużyny, które odniosły porażki wciąż mają szansę na zagranie w LCS, bo już niedługo będzie mieć miejsce turniej uzupełniający, w którym zostaną wyłonieni dodatkowi uczestnicy rozgrywek.  Jeśli ktoś przeoczył tą informację, zapraszam do czytania tutaj.

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.