Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Początek powrotu czy fałszywa nadzieja? Roccat wygrywa z SHC

Wczorajszy mecz przeciwko Supa Hot Crew miał być ostatnim gwoździem do trumny Roccat lub początkiem ich pościgu za resztą drużyn. Mimo, że wzrost formy Polaków był widoczny, to nie byli w stanie w ostatnich tygodniach pokonać żadnej z drużyn, dlatego też wielu skreśliło już Vandera i spółkę. Okazało się, że sceptycy odrobinę się pospieszyli, gdyż Polacy byli w stanie wygrać po bardzo dobrym meczu i wygląda na to, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa.

DrużynaBanyPicki
roccROCCATtwitchyasuokayleziggseliselulujinxmorgana
shc SHCbraumkassadinjaxthreshlucianevelynnshyvanaorianna
 

Bany

Roccat wrócił do bana na szczurze, kolejne bany Yasuo oraz Kayle zostały wymierzone w siejącego nimi postrach Selfiego. Zastanawiający był ban na Kayle, którą Overpow również świetnie sobie radzi. SHC wymierzyła bany ogólne w postacie, które są aktualnie mocne. Zastanawiało jedynie to, że Thresh nie został usunięty z puli dostępnych championów.

 

Picki

Polacy jako pierwszego wybrali Ziggsa, co zapewne wiązało się z dylematem – pozbawić Selfiego kolejnego mocnego picka, czy zdobyć Thresha dla Vandera. Stanęło na Ziggsie, co skrzętnie wykorzystało SHC. Nasi postawili na dużo obrażeń magicznych połączonych z niezłą deinicjacją dzięki ulti Lulu i Morgany. Czyżby podłapali tą strategię od Fnatic? SHC wybrało kompozycję AOE z potwornie silną inicjacją.

 

Early

Zaczęło się od niefortunnej inwazji ze strony Supa Hot Crew, która skończyła się śmiercią Mimera, który zagrał bardzo nierozsądnie i pozwolił przeciwnikom odizolować się od swoich towarzyszy. Po początku, który mógł być zwiastunem bardzo dynamicznej i zażartej walki, otrzymaliśmy 10 minut farmy. Następnie rozpoczęła się faza wywierania presji na przeciwnikach i pushu bocznych linii, która niestety również nie obfitowała w kille, bo padło zaledwie po 1 dla każdej z drużyn.

 

Mid/Late

Nareszcie miała miejsce większa walka. Obydwie drużyny starły się przy smoku i to Roccat wyszedł z tej walki zwycięsko.


Gracze Roccatu bardzo mądrze odizolowali Mimera oraz Impalera, którzy nie byli w stanie dorwać dobrze chronionego Celavera. Do tego Vander oraz Overpow odcięli im drogę ucieczki i nie pozwolili reszcie SHC pomóc swoim towarzyszom. Co prawda pozycja naszego midlanera w walce pozostawiała sporo do życzenia, jednak nie miało to znaczenia, bo jego team był w stanie przegonić Sellfiego i spółkę spod jamy smoka.




Niestety Polacy przeholowali nieco z pościgiem, za co życiem przypłacił Celaver, którego dosięgnął hook Wewillfailera, mimo to udało się mu przed niechybną śmiercią zabrać ze sobą wyżej wspomnianego członka SHC. Zaraz po tej wymianie Roccat zdobył smoka oraz killa płacąc za to śmiercią Xaxusa.

Gdy tylko zregenerowali siły, Polacy wzięli się za Barona. Dobrze ustawieni Xaxus i Celaver wyeliminowali bez trudu Junglera przeciwników, jednak reszta wrogiej drużyny przybyła na czas przez co Roccat musiało się wycofać.

Tym razem to SHC przejęło inicjatywę, próbowali zdobyć smoka, jednak ich przeciwnicy nie dali się zaskoczyć. W przeciwieństwie do Selfiego, który pozwolił złapać się Vanderowi, po czym został wykończony nie mając nawet szans wyrwać się z chain CC, które zafundowali mu jego rodacy. Kolejny krok był oczywisty – Nashor. Pomimo starań towarzyszy Selfiego nie udało im się przeszkodzić graczom Roccatu, którzy zabili nie tylko monstrum, ale również Impalera, który miał przez nich tego dnia naprawdę ciężkie życie. Wystarczył kolejne Q od Morgany Vandera by przesądzić o jego losie.

Wzmocniona buffem od Nashora drużyna nie czekała długo i przeprowadziła zmasowany push z marszu biorąc Inhibitor na środkowej alei. SHC zostali mocno przyciśnięci przez polską drużynę, co prawda baron buff już zniknął, jednak przewaga tych ostatnich była aż nazbyt widoczna. W obliczu tej sytuacji Wewillfailer podjął w tej sytuacji desperacką próbę złapania wrogiego carry, co skończyło się tragicznie.


Support Supa Hot Crew zapewne próbował zatrzymać w miejscu Celavera gdy tylko skończyła na nim działać tarcza antymagiczna Morgany, jednak nasz zawodnik miał inne plany. Gdy wrogi Thresh już leciał do niego on jeszcze bardziej oddzielił go od drużyny i użył flasha by przeciwnik znalazł się sam pomiędzy wrogim teamem bez żadnej nadziei na ratunek. Tak też się stało, bardzo mądra zagrywka poskutkowała błyskawiczną śmiercią supporta drużyny przeciwnej oraz jeszcze 2 innych zawodników by po tej walce wziąć kolejny inhibor i równo z wybiciem 40 minuty zakończyć grę.

 

Podsumowanie

Świetna gra ze strony zawodników Roccat. Zdobyli przewagę już na początku i nie odpuścili aż do samego końca. Doskonale budowali presję na rywalach i zdobywali objective za objectivem. Na szczególną pochwałe zasługuje Vander rzucający wspaniałe dark bindingi, które przesądziły o wygranej. Złapał Selfiego, by móc ruszyć na Barona, a następnie Impalera by go zabezpieczyć. Trzeba przyznać, że nasi robili bardzo mało błędów i bezwględnie wykorzystywali każde potknięcie wroga. Miejmy nadzieję, że ich forma dalej będzie rosnąć i zobaczymy w przyszłych tygodniach jak Roccat pnie się do góry w rankingu drużyn europejskiego LCS.


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.