W tym tygodniu zamiast normalnych gier w EU i NA LCS, odbędą się finały rozgrywek Intel Extreme Masters. W turnieju tym weźmie udział osiem drużyn – po dwa zespoły z Europy (Fnatic i Origen), Ameryki (TSM i CLG), Korei (SKT i Ever) i Chin (Qiao Gu i RNG). Przyjrzyjmy się teraz drużynom, które mają szansę na zwycięstwo.
Grupa A

W grupie A widać jednego zdecydowanego faworyta i trzy drużyny, z których każda ma szansę na zajęcie drugiego
miejsca. Royal Never Give Up zajmuje aktualnie pierwsze miejsce w grupie B rozgrywek LPL i pokonało ostatnio najsilniejszą aktualnie drużynę Chin czy Qiao Gu Reapers. RNG jest prawdopodobnie najstabilniejszą drużyną w tej grupie i powinna bez problemu poradzić sobie z wyjściem z swojej grupy. Ich jedynym problemem może być dostosowanie do zachodniego stylu lane swapu (obie drużyny wysyłają po 3-4 graczy aby szybko pushowali wieże), który w Chinach nie jest tak popularny.
Ze wskazaniem drugiego miejsca mam już mały problem. ESC Ever, to co prawda zespół z Korańskiego odpowiednika Challenger Series, jednak w KeSPa Cup ( 10 zespołów z LCK plus 4 z kwalifikacji) udało im się zająć pierwsze miejsce,
pokonując po drodze takie potęgi jak SKT T1 czy CJ Entus. Problem z oceną Ever jest jednak taki, że od tamtego czasu (KeSPa Cup odbywało się w listopadzie) zespół nie grał przeciwko żadnemu zespołowi z czołówki. Znani są z pickowania mało grywalnych postaci, jak na przykład Malzahar na mida, co może albo dawać im przewagę (jeśli zaskoczą swoich przeciwników) lub przyczynić się do porażki (jeśli ich postaci okażą się zbyt słabe w aktualnej mecie). Ever może okazać się czarnym koniem turnieju lub nie wygrać żadnej gry.
Origen – chluba Europy na Mistrzostwach Świata, która nie może się odnaleźć w LCS. Aktualnie Origen ma mnóstwo problemów, z którymi nie może sobie poradzić. Zven, który był głównym carry
drużyny w poprzednim sezonie, radzi sobie zdecydowanie źle. Bardzo często daje się łapać, słabo się pozycjonuje i nie gra tak pewnie jak jeszcze w poprzednim sezonie. SoaZ gra bardzo nierówno – w pierwszym meczu Quinn skończył 8/0/9 i całkowicie zniszczył swoich przeciwników, a następnego dnia tą samą postacią skończył 1/8/1 i był praktycznie bezużyteczny w całym spotkaniu. Zresztą brak stabilności jest problemem całego zespołu. Origen jednego dnia gra świetnie, a następnego wręcz tragicznie. Na ich korzyść może wpływać też to, że zespół ma tendencję do lepszej gry na turniejach, w których grają zespoły z innych regionów. Origen ma szansę wyjść z grupy, jednak nie jest raczej faworytem. Prawdziwym sprawdzianem będzie już pierwsza gra, kiedy będą musieli zmierzyć się z RNG.
Team SoloMid – kolejny zespół, którego forma jednego dnia jest dobra, a następnego beznadziejna. Świadczyć o tym
może między innymi porażka z bardzo słabym Dignitas. Wydawać by się mogło, że zespół posiadający gwiazdy praktycznie na każdej pozycji powinien radzić sobie świetnie, jednak tak nie jest. Zespół ma problemy z dobrym rozgrywaniem mapy. Nawet jeśli mają przewagę po fazie linii, to tracą ją często przez zbyt wolne rotacje lub brak pomysłu na grę. W drużynie gra Yellowstar, który był świetnym shotcallerem w Fnatic i powinien być w stanie tak samo dobrze radzić sobie z tym w TSM. Jednak shotcalling w zespole wydaje się być na niskim poziomie. Co może być tego przyczyną? TSM to, jak już wspomniałem, zespół osobowości i każdy tam jest pewny swoich umiejętności i swojego zdania. Doprowadza to do tego, że zespołowi zdarza się nie podążać jako jednostka za callami i zbyt wolno reagować na zagrania niektórych graczy. TSM według mnie ma podobną szansę na awans, jak Origen.
Moje typy do wyjścia z grupy: Royal Never Give Up i Origen.
Grupa B
W drugiej grupie już dość łatwo można wskazać dwóch faworytów do awansu. Pierwszym są oczywiście aktualni Mistrzowie
Świata SK Telecom T1. Silne strony zespołu, czyli przede wszystkim bardzo dobre carry (Faker i Bang) wciąż są w zespole. Jednak SKT zajmuje dopiero piąte miejsce w LCK i zdarzyło im się przegrać między innymi z Afreeca Freecs. Mają taki sam problem jak większość zespołów na IEMie – grają niestabilnie. Wciąż oczywiście są bardzo silnym zespołem, jednak nie dominują Korei tak bardzo jak do tej pory. Warto też zauważyć, że na turnieju prawdopodobnie nie będzie grał podstawowy jungler zespołu – Bengi, tylko jego zmiennik Blank. SKT to jednak wciąż SKT, więc nie można zespołu nie doceniać. Mają zdecydowanie szansę na wygranie całego turnieju.
Qiao Gu to chiński zespół zajmujący aktualnie pierwsze miejsce w grupie A w LPL. Jak do tej pory przegrali tylko
mecz przeciwko RNG i są prawdopodobnie najsilniejszym zespołem Chin. O sile zespołu może świadczyć to, że Uzi jest u nich tylko rezerwowym, mimo tego, że uważany jest za jednego z najlepszych ADC świata. Qiao Gu gra dość słabo we wczesnej fazie gry i nie najlepiej wykonują lane swapy. Jednak ich największą siłą są walki drużynowe. Uwielbiają budować kompozycje pod team fighty i są świetni w wymuszaniu walk oraz wykorzystywaniu każdej możliwości do engagu. Prawdopodobnie jest to najstabilniejszy zespół całego turnieju. Wyjście z grupy nie powinno być dla nich problemem, a mają także duże szansę na zajęcie pierwszego miejsca w całym turnieju.
Counter Logic Gaming to aktualnie druga drużyna NA, a ich ostatnie zwycięstwo z Immortals może świadczyć, że są
całkiem silną drużyną. Całkiem dobra gra na mapie, skupianie się raczej na celach takich jak wieże czy Baron niż na killach, a do tego całkiem silne linie. CLG to drużyna, która jest w stanie walczyć o pierwsze miejsce w playoffach w NA jednak czy ma jakieś szanse na arenie międzynarodowej? Na pewno tak, ale problemem zespołu jest to, że trafili do trudniejszej grupy. W grupie A byliby praktycznie murowanym kandydatem na zajęcie któregoś z miejsc zapewniających awans. Nie można nazwać ich słabym zespołem, jednak wydaje mi się, że wciąż trochę brakuje im do takich zespołów jak Qiao Gu czy SKT. Będą mieli okazje się sprawdzić już podczas pierwszej gry, ponieważ ich przeciwnikiem będą Mistrzowie Świata, jednak raczej mają małe szanse na wyjście z grupy.
Europa niestety nie posiada w tym roku silnej reprezentacji – drugą z drużyn ze starego kontynentu jest Fnatic. Po 
konieczności przebudowy składu FNC nie jest w stanie odnaleźć swojej tożsamości i zacząć dobrze grać. O tym jak nierównym zespołem jest Fnatic dowodzi fakt, że przegrali ostatnio ze słabym Splyce i nie zdobyli w meczu żadnego zabójstwa. Zespołowi brakuje sprawnego shotcallingu, Spirit nie jest tak agresywnym junglerem jak się o nim mówiło, a Gamsu nie może się równać z Hunim i jest jednym ze słabszych toplanerów EU. Zespół ma bardzo małe szansę ugrać przynajmniej jeden mecz, a jeszcze mniejsze, na wyjście z grupy.
Moje typy do wyjścia z grupy: SK Telecom T1 i Qiao Gu Reapers.
Playoffy
Zakładając, że moje typy będą poprawne trzeba się jeszcze zastanowić, która z drużyn ma największe szanse na zajęcie pierwszego miejsca. Według mnie główni kandydaci są dwaj – SKT i Qiao Gu. Wydaje mi się, że Origen (czy którakolwiek z pozostałych drużyn z grupy A) nie jest w stanie równać się z którymś z tych zespołów. RNG mogą zaskoczyć, ale są także raczej słabszym zespołem niż wymieniona dwójka (mimo tego, że zaskoczyli pokonując ostatnio Qiao Gu w LPL). Podejrzewam, że właśnie te dwa zespoły spotkają się w finale. Trudno mi jednak stwierdzić, który z tych dwóch zespołów jest lepszy. SKT zawsze dobrze radzi sobie na turniejach międzynarodowych, nawet jeśli średnio idzie im w Korei. Qiao Gu natomiast wydaje się być najsilniejszym zespołem Chin, a mimo słabego występu Chińczyków na Worldsach ich ligi słabą nazwać nie można. Osobiście chyba jednak stawiałbym na Qiao Gu, które wydaje się grać stabilniej niż SKT, ale wynik może zależeć od dyspozycji dnia.
Mój typ do wygrania IEMu: Qiao Gu Reapers
Podsumowanie
Europa ma dość dużego pecha, ponieważ reprezentować będą ją dwie drużyny, które znajdują się w środku tabeli i grają zdecydowanie gorzej niż czołówka Europy. Sytuacja Ameryki wygląda trochę lepiej, ponieważ jeden z dwóch zespołów – CLG – jest mocny, jednak trafił do trudnej grupy. Sytuacja reprezentantów Korei też jest ciekawa, ponieważ jeden z najsilniejszych regionów reprezentuje poza SKT zespół, który znajduje się w Challenger Series. Zdecydowanie najsilniejszą reprezentację mają Chiny – RNG i Qiao Gu to liderzy w swoich grupach w LPL. IEM zapowiada się dość ciekawie, jednak chyba niestety nie możemy liczyć, że któraś z zachodnich drużyn zaskoczy i osiągnie sukces.


