Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Nowa potęga za Atlantykiem. Czy Chiny podbiją Amerykę?

Zmiany między kontynentami nie dziwią tak bardzo jak jeszcze rok temu. Wielu wybitnych zawodników zdecydowało się porzucić rodzime podwórko, aby zawojować zupełnie inną scenę. Takie migracje graczy są pożądane, bo pozwalają na poznanie odmiennych stylów gry i umożliwiają zwiększenie elastyczności całego zespołu. Jednak jak zareagować na sytuację, gdy jedna z profesjonalnych drużyn, nie mogąc poradzić sobie z konkurencją w regionie postanawia zmienić otoczenie na mniej wymagające?

LMQ Tian Ci, znane bardziej jako siostrzany zespół Royal Club Huang Zu, przenosi się z Chin do Ameryki. Może to wyglądać na zmianę strategiczną, która ma umożliwić gorszym zawodnikom rywalizację na najwyższym poziomie w innej części świata. Część z Was z pewnością nie kojarzy zespołu LMQ, który w Ameryce będzie sponsorowany przez nowego tytularnego sponsora iBUYPOWER. Jest to team, który zajął szóstą lokatę w letnim sezonie LPL (chiński odpowiednik LCS), znajdując sposób na pokonanie niemal wszystkich przeciwników w rozgrywkach. Do innych większych sukcesów w ostatnim czasie należy zaliczyć trzecie miejsce w National Electronic Sports Tournament. LMQ w meczu o podium pokonało Royal Club Huang Zu, czyli drużynę, która niczym buldożer przebiła się do finału ostatnich Mistrzostw Świata. Zespół już na starcie oceniany jest jako pewniak do dominacji zawodowej, amerykańskiej sceny League of Legends.

3

Doskonale widać różnicę w przygotowaniach zawodników amerykańskich do reżimu azjatyckiego. Gracze już rozpoczęli treningi w swoim nowym gaming house. Nie zamierzają odpuszczać, próbując zaaklimatyzować się do nowego środowiska. Różnice kulturowe oraz odmienny język mogą być największymi przeszkodami na drodze do sukcesu. Ich celem na 2014 rok jest nie tylko zakwalifikowanie się do Challanger Series, ale także walka o slota w letnich rozgrywkach LCS.



4

Właściciel organizacji, Eno Li, otwarcie przyznaje, że „wybór Ameryki jest nieprzypadkowy. W tym regionie występuje sporo utalentowanych drużyn, które zaliczane są do najlepszych na świecie. Rozgrywane turnieje stoją na naprawdę wysokim poziomie, a media i widzowie są po prostu wspaniali Ogółem fani mają w sobie mnóstwo energii i entuzjazmu, co dodatkowo motywuje do gry. Widać, że kochają eSport, więc dlatego postanowiliśmy rywalizować w tym regionie.”
Swoją wypowiedź wzbogaca o odniesienie się do odmiennych stylów kontynentów, mając obawy czy jego zespół będzie potrafił wpasować się w zupełnie inny klimat.
Aktualny skład dywizji przedstawia się następująco:

  • Xiao „GoDlike” Wang – top
  • Zhou „NoName” Qi-Lin – jungle
  • Yu „XiaoWeiXiao” Xian – mid
  • Li „SWXG” Wei-Jun – ad
  • Zhang „Mor” Hong-Wei – support

Niemniej Eno Li, zapytany o możliwe dołączenie do zespołu gwiazdy sezonu trzeciego, Uziego, nie wykluczył takiego rozwiązania. Zaznaczył, iż drużyny LMQ i Royal Club są sobie bliskie, a sam zainteresowany tęskni za cudowną atmosferą ostatnich Mistrzostw Świata.

Brzmi jak marzenie? Niekoniecznie. Jeszcze kilka miesięcy temu zachwycaliśmy się podobnym eksperymentem, gdy organizacja Quantic Gaming stworzyła w pełni koreańską dywizję. Dziś już wiemy, że drużyna stworzona w całości z azjatyckich graczy nie odniosła oczekiwanego sukcesu. Zespół nie przebrnął przez kwalifikacje do meczów promocyjnych, przekreślając swoje szanse porażką z outsiderem grupy.

5

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.