Dzisiejszy temat można potraktować jako moje własne luźne przemyślenia. Należy pamiętać, że każdemu może się podobać inna postać i każdy może mieć inne zdanie na temat jakiegoś bohatera. Na pytanie zawarte w tytule odpowiem w oparciu o mój własny przykład.
Czemu miałbym grać jedną postacią?To pytanie zadaje sobie naprawdę wielu graczy. W zasadzie ja też z początku nie widziałem w tym żadnego sensu. Po zastanowieniu się nad tą sprawą często dochodzimy do wniosku, że jest to monotonne i raczej nie daje nam zbyt dużej satysfakcji z gry. Trzeba wspomnieć, że granie każdej gry inną postacią także jest dobrą strategią i z pewnością można w ten sposób dojść daleko. Jeśli jednak spojrzymy na czołowych zawodników z Challengera, dostrzeżemy, że grają oni zazwyczaj tylko jednym lub dwoma championami. Dlaczego tak jest? Odpowiedź jest bardzo prosta i zapewne nikt nie musi się nad nią długo zastanawiać – znając daną postać bardzo dobrze, jesteśmy w stanie wygrać z bardziej utalentowanymi czy lepszymi mechanicznie graczami, którzy dopiero zaczynają swą przygodę z tym bohaterem.
Bardzo konkretny przykładKiedy po raz pierwszy zaczynałem grać w League of Legends, wychodziła akurat nowa postać. Był to
Viktor i muszę się przyznać, że od początku zafascynowałem się tym bohaterem, nie tyle ze względu na jego mechanikę, ale dlatego, że prezentował się bardzo ładnie. Wygląd postaci może wpływać na wybór swojego maina, choć dobrze wiem, że nie powinien. Po rozegraniu kilkunastu gier Viktorem stwierdziłem, że jest po prostu słaby. Być może nie rozumiałem jeszcze tego championa zbyt dobrze, ale postanowiłem nim nie grać. Myślę, że nikt nie “zakochał się” w postaci od samego początku – potrzeba czasu, aby zżyć się ze swym mainem. Gdy po jakimś czasie wróciłem do Viktora, poczułem się, jakbym odkrył go na nowo – naprawdę przyjemnie mi się nim grało. Tak też jest do dzisiaj – może nie gram tylko i wyłącznie Viktorem, ale naprawdę lubię od czasu do czasu wyciągnąć tego bohatera i pokazać przeciwnikom, na co mnie stać, gdy gram Zmechanizowanym Naukowcem. Znam także graczy, którzy grają jedynie swoją main postacią i nigdy im się ona nie nudzi. Myślę, że to już trochę zależy od charakteru – osoba cierpliwa będzie w stanie bez problemu “wytrzymać” kilkanaście, a czasem nawet i kilkadziesiąt gier pod rząd jedną postacią.
A jaką postać Wy lubicie najbardziej? Czy macie swojego maina, czy może gracie wszystkimi postaciami, bez nacisku na jedną konkretną? Piszcie o swoich doznaniach!


