Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Francuski Wiedźmin, czyli skąd pochodzą znane nam gry komputerowe?

Jeżeli zapytamy się przeciętnego polskiego gracza o znaną na zachodzie Polską grę, ten odpowie-Wiedźmin. Z ciekawości zainteresowałem się czy inne kraje też mają swoje narodowe gry, na wyniki Zapraszam!

Zacznijmy może od kwestii spornych. Często ciężko stwierdzić skąd pochodzi dana gra. Znany i rozpoznawalny tytuł to (zazwyczaj) produkt dużego studia (korporacji), a takowe rzadko kiedy ograniczają się do jednego podmiotu wykonawczego, nad jednym produktem często siedzą spece z różnych państw, dla przykładu gra wyścigowa “The Crew” to wytwór współpracy Francuskiej firmy i Brytyjskiego podmiotu Ubisoftu (Francja), a konsolową wersją gry zajęli się… Chińczycy. Jak widać określić czyja to gra jest ciężko, choć osobiście obstawiłbym Francję. Z oczywistych powodów pominę USA i Japonię, gdyż prawie każda gra ma wśród twórców jednego z tej dwójki.

 

Bojowy duch

Rosja to największy wydawca gier w Europie Wschodniej, kiedy już jednak przejść do źródła, to kraj nie posiada aż tak charakterystycznych tytułów jakby się można było spodziewać. Owszem wiele ogromnych korporacji znajdzie w sobie rosyjskich udziałowców, ale nie koniecznie produkowanych w kraju Putina. Wśród gier rosyjskich, o których udało mi się dowiedzieć dominują tematy wojenne, nie rzadko w realiach II Wojny Światowej np. Blitzkrieg, Il-2 Sturmovik, czy Sudden Strike. Jednak jest gra rosyjska, znana i nie kojarzona z wojną, a znana nam wszystkim… Tetris.

 

Dolina Krzemowa Europy Wschodniej

Gdy słyszę frazę Białoruś mam w głowie: “ostatni reżim w Europie”, marionetka Rosji czy kraj 3 świata w Europie. Bardzo się zdziwiłem, gdy odkryłem, że jedni z najlepszych ( i najtańszych) komputerowców i elektroników znajdziemy właśnie w tym 9,5 milionowym kraiku. Białorusini posiadają wiele sukcesów w branży informatycznej, jeśli jednak popatrzymy na gry, to znajdziemy tytuł, w którego promocję angażował się nikt inny jak Steven Seagal… mowa oczywiście o World of Tanks.

 

Jeden z największych wydawców gier w Europie

Kiedy myślałem: kto będzie dominował na rynku w Europie (pod względem ilości i rozpoznawalności gier) patrzyłem daleko na zachód Wlk. Brytanię, Francję czy Hiszpanie. Kiedy pierwsza owszem trzyma poziom, druga jest bardziej udziałowcem niż twórcą, a o trzeciej lepiej nie mówić okazuje się, że za “brytolami” pędzi skandynawski Tygrys gier komputerowych-Szwecja, który produkuje gry dla zachodnich gigantów. Do CV tego kraju możemy zaliczyć nową serię Wolfensteina, w tym nadchodzący “the new Colossus”, Pay Day 2, Star Wars Battlefront i jej kontynuacje, serie Battlefield czy Tom Clancy’s Division… a przykładów jest znacznie więcej. Nie można też zapomnieć o ich ojczystym Paradoxie, który stworzył m.in. Europę Universalis IV czy Hearts of Iron IV.

 

Ten duży pracownik Amerykanów z góry

Drugim krajem, którego udział w produkcji gier mnie zaskoczył była Kanada. Owszem podobnie jak w przypadku Szwecji są to głównie studia pracujące dla amerykańskich korporacji… ale wciąż tworzące zawrotną ilość tytułów. Jest to znaczna większość gier z  serii Assassin’s Creed, seria Far Cry, Fifa ( od 15), Mass Effect, czy Prince of Persia. Zaznaczyć i podkreślić trzeba, że zjawisko ów Francuskiego Wiedźmina nie jest tu aż tak wyraźne jak choćby na Białorusi. Ów gra nie jest, aż tak głęboko związana z Kanadą jak Wiedźmin z Polską, choć obroty jakimi dysponują są nieosiągalne choćby dla większości Europy Wschodniej.



 

Ostatni honorowy z zachodu Europy

Jak już ustaliliśmy Francja nie wzrusza (choć odpowiada choćby za Life is Strange,) a Wlk. Brytania przewodzi głównie w grach wyścigowych. Jednak jest ktoś, kto ratuje honor Europy Zachodniej, są to Niemcy. Twórcy m.in. serii Crysis, Gothica, czy serii symulatorów Anno. Owszem nie są tak powalające tytuły jak chociażby w poprzednich przykładach, ale są to produkty “regionalne” stworzone przez Niemców z Niemieckiej myśli.

 

 

Złoto-niebieski wschód

Wróćmy do Europy wschodniej. Bowiem jeden z ciekawszych wydawców znajduję się na Ukrainie. To dzięki pracy naszych sąsiadów możemy bawić się w apokaliptycznej piaskownicy S.T.A.L.K.E.R.-a, buszować po Metrze 2033 czy wcielać się we władców historii wraz z serią Cossacks.

Jak widać Polska jest wyjątkowo, gdyż mało jest gier, które czerpią z kultury swoich korzeni. Pamiętajmy o tym. Czy gry ze wschodu są ciekawsze od zachodnich? Może wy znacie ów Francuskie Wiedźminy z zachodu? Piszcie w komentarzach,

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.