Zmagania europejskich i amerykańskich rozgrywek LCS dobiegają końca, w Chinach i Korei rozpoczynają się play-offy. Rozgrywki w LMS i większości lig objętych staraniami o Dziką Kartę już się zakończyły. Najświeższe informacje o scenie e-sportowej całego świata uzupełnią, uwielbiane przez każdego z nas, znakomite zagrania profesjonalnych zawodników oraz Sekcja Plugawych Docinków, w której z pewnością nie zabraknie powodów do śmiechu.
Przegląd tygodnia
Jednorożce szarżują po zwycięstwoZa nami półfinałowe starcia europejskiego cyklu LCS. W tej rundzie nie ma już słabych zespołów, co potwierdziły niesamowicie zacięte spotkania, które kończyły się dopiero po piątym pojedynku. Zwycięsko z rywalizacji udało się wyjść drużynom Fnatic oraz Unicorns of Love. Pierwsza wynikiem 3-2 wyeliminowała H2k, natomiast druga tym samym rezultatem, dość zaskakująco, okazała się lepsza od zwycięzców sezonu zasadniczego z SK Gaming. Finał odbędzie się już 19 kwietnia, zaś pojedynek o trzecią pozycję będzie miał miejsce dzień wcześniej. Zespoły rywalizują o chwałę, pieniądze i… punkty. Od tego sezonu w LCS zostały bowiem wprowadzone tzw. Circuit Points, które zdecydują o tym, kto pojedzie na Mistrzostwa Świata. Przypomnijmy, że najważniejsze zawody na globie w tym roku zawitają do Paryża, Londynu, Brukseli oraz Berlina.
Nowy-stary finałW Ameryce bez zmian. O tytuł najlepszej drużyny NA LCS po raz kolejny powalczą Cloud 9 oraz Team SoloMid. Trzeba jednak przyznać, że C9 było bliskie porażki, bowiem w półfinale, w którym rywalizowało z Teamem Liquid, przegrywało już 0-2. Hai i spółka byli jednak w stanie podnieść się z kolan, w kolejnych trzech pojedynkach wytrzymując ogromną presję i ostatecznie zwyciężając w stosunku 3-2. Nieco łatwiejszą przeprawę miał Team SoloMid, choć przegrane pierwsze starcie przeciwko Teamowi Impulse mogło zaniepokoić fanów amerykańskiej ekipy. TSM jednak błyskawicznie się otrząsnął i, pomimo trudnych warunków postawionych przez TiP, stosunkowo pewnie triumfował w tej rywalizacji, kończąc serię z wynikiem 3-1. Podobnie jak w przypadku Europy, mecz o trzecie miejsce odbędzie się 18 kwietnia, zaś wielki klasyk w finale będziemy mogli obejrzeć 19 kwietnia.
Winterfox wybiera rywala...Drużyna, która zajęła 8. pozycję w NA LCS zdecydowała, że w walce o utrzymanie w elitarnych rozgrywkach woli stanąć naprzeciw Teamu Dragon Knights. Jest to dość ciekawy wybór, gdyż TDK zajęło w Challenger Series drugie miejsce, co sprawia, że teoretycznie jest ekipą lepszą od Teamu Fusion, który stanowił w tej sytuacji alternatywę. Tak czy inaczej, w związku z takim rozwojem sytuacji to Team Dignitas podejmie wspomniane Fusion w batalii o być albo nie być w NA LCS. Mecze odbędą się 25 i 26 kwietnia. Przypomnijmy, że awans do najważniejszych rozgrywek w Ameryce uzyskało już Enemy eSports.
...a Europa nadal milczyNadal nie są znane pary barażowe europejskiej części LCS. Wiemy natomiast, że spotkania będzie można obejrzeć, podobnie jak w przypadku zmagań za Oceanem – 25 i 26 kwietnia. W barażach zobaczymy oczywiście Team ROCCAT, GIANTS Gaming, Reason Gaming oraz Copenhagen Wolves Acedemy. Awans do LCS wywalczył już natomiast Team Origen. Jednocześnie w Europie pojawił się nowy, bardzo niebezpieczny zespół – Dignitas.EU uzupełniło bowiem swój skład (Sencux, Wunderwear, Kobbe) dżunglerem Obviousem oraz supportem Nisbethem. Warto zauważyć, że ekipa ta jest złożona wyłącznie z młodych, duńskich zawodników, a Sencux oraz Obvious uważani są za jednych z najbardziej utalentowanych graczy na swojej pozycji w Europie.
Roszady w CLG i Elements na horyzoncie
Na sile przybierają pogłoski transferowe dotyczące zespołów występujących w LCS. Najwięcej z nich dotyczy oczywiście tych, którzy najbardziej zawiedli – niestety tradycyjnie już CLG oraz europejskiego super-teamu – Elements. Co ciekawe, po zapowiedziach o zmianach w Counter Logic Gaming, o czym mogliśmy przeczytać na twitterze właściciela drużyny – HotShotaGG, najwięcej szumu zbiera się nie wokół środkowej alei drużyny, a pozycji dżunglera. W jej kontekście przewijają się nicki znakomitego koreańskiego zawodnika chińskiego Teamu WE – Spirita oraz naszego rodaka, które kojarzymy raczej z występów na midzie – Marcina “Koriego” Wolskiego. Więcej o tym możecie przeczytać tutaj. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że Elements testuje nowego gracza górnej alei, którym jest Szwed Jesper “Jwaow” Standgren, znany przede wszystkim z gry w Meet Your Makers w drugiej połowie ostatniego splitu oraz wcześniejszych występów w Gamers2.
W koreańskich play-offach zobaczymy schemat zaczerpnięty z południowo-wschodniej Azji. W finale na rywala czekają zwycięzcy sezonu zasadniczego – GE Tigers. Drugie miejsce w finale zajmie natomiast triumfator półfinału, w którym naprzeciw siebie staną SK Telecom T1 oraz wygrany pierwszej rundy – CJ Entus bądź Jin Air Greenwings. Faworytem do wygranej pozostaje oczywiście GET, ale pozostałe ekipy z pewnością postarają się popsuć szyki faworytom. Ostatni tydzień zmagań był tymczasem pełny niespodzianek, choć wygląd tabeli nie mógł już ulec zmianie. GE Tigers uległo SKT T1 w stosunku 0-2, co jeszcze bardziej podgrzewa atmosferę przez play-offami. Z innych istotnych wiadomości – Jin Air w kolejce zamykającej sezon zasadniczy uległo KT Rolster, również bilansem 0-2, co nie napawa optymizmem przez pojedynkiem z CJ, które gładko pokonało Incredible Miracle. W ostatnim spotkaniu natomiast swój drugi triumf w cyklu świętował całkowicie zmieniony przez przerwie międzysezonowej zespół Samsung Galaxy. Nie zmienia to niestety faktu, że ekipa ta kończy split na ostatniej pozycji.
Za nami również ostatni tydzień sezonu zasadniczego w Chinach. Rzutem na taśmę, kosztem ekipy Master3, do fazy play-off awansował Team WE. Ta sztuka nie udała się natomiast drużynie Starhorn Royal Club, który split kończy kompletną porażką, za jaką należy uznać słabe, dziesiąte miejsce w stawce dwunastu zespołów. Co ciekawe, dzisiaj rozpoczęła się też decydująca faza LPL i za nami pierwszy pojedynek, w którym spotkał się lider – Edward Gaming, z ósmą drużyną – Teamem WE. Mecz zakończył się wynikiem 3-2 dla zmagających się z problemami faworytów. O kłopotach EDG więcej możecie przeczytać tutaj, a kolejne starcia zapowiadają się równie ekscytująco, bowiem każdy z pozostałych zespołów znajduje się na podobnym poziomie. Ostatnie cztery drużyny LPL walczą tymczasem o re-kwalifikację z zespołami z miejsc 3-6 w LSPL (dwie najlepsze drużyny turnieju uzyskają awans), a od następnego splitu w LPL zobaczymy ekipy z pierwszej i drugiej lokaty chińskiego Challenger Series – Qiao Gu z koreańskim dżunglerem Swiftem w składzie oraz wzmocnione byłym supportem Samsung Blue – Heartem, Vici Potential Gaming. Ciekawostką z tego regionu jest kolejna niesubordynacja wspierającego podstawowego składu VG – Maty, który był najlepszym graczem Mistrzostw Świata sezonu 4. Koreańczyk tym razem postanowił… wyposażyć się w dwie pary butów. Drugim interesującym faktem jest “Noc Oskarów”, czyli próba uniknięcia piątego miejsca przez LGD oraz Invictus Gaming, o której więcej możecie przeczytać tutaj.
AHQ zaskakującym triumfatorem LMSMyślę, że wszyscy interesujący się na co dzień tym południowo-wschodnio-azjatyckim regionem spodziewali się kolejnego fantastycznego pojedynku pomiędzy nową siłą w rozgrywkach yoe Flash Wolves, a wieloletnim potentatem – Taipei Assassins. Tymczasem zwycięzcą okazali się uczestnicy ostatnich MŚ – AHQ e-Sports Club. Drużyna, która przedzierała się od pierwszej rundy play-offów najpierw nie dała szans Hong kong Esports oraz TPA, w obydwu starciach zwyciężając 3-0. Natomiast w finałowym spotkaniu rewelacja play-offów w dobrym stylu pokonała yoe wynikiem 3-1. Z związku z tym to właśnie AHQ będzie reprezentantem LMS na międzynarodowym turnieju, który odbędzie się na półmetku sezonu.
Poznaliśmy kolejnych uczestników Turnieju o Dziką KartęPo japońskim DetonatioN FocusMe oraz tureckim Besiktas eSports Club przyszedł czas na Rosję, Oceanię, Amerykę Łacińską oraz południowo-wschodnio-azjatycki GPL obejmujący zespoły z Wietnamu, Tajlandii, Malezji, Filipin, Indonezji i Singdapuru. Najlepszą rosyjską ekipą okazała się drużyna Hard Random, która w finale pokonała Moscow 5. Oceanię reprezentować będzie formacja The Chiefs eSports Club, która okazała się lepsza od Dire Wolves. Co ciekawe, trzech z graczy The Chiefs mogliśmy oglądać dwa lata temu, również w walce o Dziką Kartę – w barwach Teamu Immunity. Tymczasem z pojedynku pomiędzy zespołami z Ameryki Łacińskiej zwycięsko wyszło chilijskie Kaos Latin Gaming, które wynikiem 3-0 odprawiło meksykańskie Lyon Gaming. Kolejnym uczestnikiem Turnieju o Dziką Kartę będzie Saigon Fantastic Five z GPL. W tym rejonie obyło się bez niespodzianek i w finale wietnamskie S5 nie dało szans tajlandzkiemu Bangkok Titans.
Pro playsy proplayerów
Ostatni tydzień był dość obfity w widowiskowe zagrania i indywidualne popisy poszczególnych graczy. Zacznijmy jednak od bardziej humorystycznego akcentu – sytuacji ze spotkania Samsung kontra Najin, w której, poza świetnym
Equalizerem ze strony Duke’a, główną rolę odegrał niepozorny na pierwszy rzut oka
zielony ward. Zresztą zobaczcie sami.
Pozostając w klimacie azjatyckich lig, skupmy się na pojedynku pomiędzy CJ Entus i Incredible Miracle, gdzie nikt inny, niż Madlife na Threshu po raz kolejny popisał się niesamowitymi umiejętnościami, pokazując kto rządzi na dolnej linii.
Dzisiejszy przegląd Pro Playsów Proplayerów rozpoczęliśmy w humorystycznej formie i takim też akcentem zakończymy – przyjrzyjmy się podręcznikowemu zagraniu z serii “baited, calculated”.
Sekcja plugawych docinków
Docinki zwykłeUNICORNS OF LOVE vs SK Gaming
Wspaniała gra, którą zdecydowanie można polecić każdemu w ciemno – wiele emocji, wiele błędów – czyli to, co tygryski lubią najbardziej. Jeśli jeszcze nie miałeś okazji oglądać tego meczu – mocno polecamy, jako że było to światowej klasy starcie zespołów, które grają dobrze i jednocześnie ciekawie.
Zacznijmy od błędów – wielu wskazywało na nie podczas gry naszego rodaka – Kikisa. Jego zagrania Gnarem w jungli potrafiły być co najmniej zastanawiające:
Kikis zapomniał, że nie grają URF-a
Do wszystkich, którzy twierdzą, że Gnar w jungli jest słaby, oto recepta na sukces: flash, boomerang w Shyvanę, wycofaj się. Powtarzaj co 5 minut.
Podczas rozmów przedmeczowych zawodnicy także wykazują się czasem humorem i dobrym nastrojem. Oto fragment rozmów UoL:
Ejjj jeśli seria dojdzie do piątej gry – czy możemy zamówić sobie jakieś cheesburgery?
(wszyscy się śmieją)
Ejjj, ale ja nie żartuję
Człowieku – ten reset draftu był naprawdę krzywdzący, cieszę się, że Jednorożce wygrały. Może to było zgodnie z zasadami, ale twierdzę, że SK robi wszystko, aby zostać najbardziej znienawidzoną organizacją. Co zrobili? Z powodów kłopotów technicznych Jednorożce poprosiły o reset draftu, a SK wykorzystało to i zabrało pick, który wybrał Power of Evil. Całkowicie dozwolone i całkowicie niesportowe zachowanie.
Jak widać – Power of Evil potrafi się mścić na swoich przeciwnikach, co doskonale pokazał kradnąc najważniejszego barona w grze, który otworzył jego drużynie drogę do zwycięstwa:
PoE udowadnia, że możesz wygrać przeciwko dwóm smite’om, jeśli tylko masz jaja.
A na koniec krótka wymiana zdań pomiędzy Amazingiem i Forgivenem:
@FORG1VENGRE be the AD carry of SK?
— Maurice (@Amazing_EU) April 12, 2015
TEAM SOLOMID vs Team Impulse
Także i w tym meczu nie mogło zabraknąć pomyłek – dzięki jednej z nich po raz kolejny graczowi udało się ukraść barona w czasie, gdy przeciwnik dysponował dwoma smite’ami:
Jakim k***a cudem stealnął tego barona, gdy przeciwnik miał 2 smite’y i consume?! To jest szalone.
Santorin > Consume + 2 Smite’y
Oczywiście nie mogło też zabraknąć komentarzy w kierunku midlanera drużyny TiP, którego forma jest wyjątkowo niestabilna (nawet podczas jednego spotkania)
Jestem przekonany, że XiaoWeiXiao używa kostki dwudziestościennej, aby poznać rezultat swoich akcji:
XWX: Chcę użyć ulti Orianny
Wyrzuca dwójkę, ulti krytycznie pudłuje
XWX: Próbuję ponownie użyć ulti Orianny
Wyrzuca osiemnastkę, Bjergsen zostaje zabity, Santorin ledwo uchodzi z życiem
XWX: Chcę uciec od Thresha i Gragasa
Wyrzuca jedynkę, jego Twisted Fate wchodzi w bliski zasięg z Threshem i Gragasem. XiaoWeiXiao ginie.
XWX: Użyję ulti TF-em
Wyrzuca siódemkę i teleportuje się we właściwe miejsce, ale ma wyciągniętą niebieską kartę
XWX: Chcę zagrać championem będącym w stanie wycarrować cały team
Wyrzuca jedynkę, w tej grze zagra Lulu
Widzowie nie mogli też zapomnieć o wydarzeniu na skalę światową – jungler TSM podczas jednej z gier postanowił zgankować linie Dyrusa
– Santorin nawet zgankował linię Dyrusa!
– Stary no nie wiem, to wydaje się takie złe. Czy nie posunęli się za daleko?
– “WTF? Kim jesteś?” – Dyrus podczas tego ganku
No i małe podsumowanie tego co dzieje się w Ameryce:
ObrazczanoNA LCS: gdzie dzieją się losowe rzeczy, a w finale spotykają się Cloud 9 i TSM
UNICORNS OF LOVE vs Sk Gaming
Svenskeren podczas czwartej gry:

Reakcja na tweety informujące, że SK Gaming wygra serię 3-0:

Po tym jak Jednorożce wygrały drugą walkę pod Baronem w piątej grze serii
A na dodatek coś z rozmowy pomiędzy Forgivenem, a naszym redaktorem odpowiedzialnym za tier listy:

TEAM SOLO MID vs Team Impulse
Lustboy podczas czwartej gry:

Fani TSM po drugiej grze:
Santorin o opinii ekspertów, że “przeciwny jungler (Rush) pokaże wszelkie słabości w grze TSM-u”

FNATIC vs H2k
.@MarcelFeldkamp It needs 2 Koreans with smite to replace me pic.twitter.com/COo32H1leh
— Lauri Happonen (@OGCyanide) April 11, 2015
Reakcja Huniego, gdy przeciwnik znowu pozwolił mu grać Vladem:
Znowu Huni – tym razem jako złodziej … wszystkiego

A na sam koniec sekcji obrazkowej – coś o sytuacji związanej z komentatorami:

CLOUD 9 vs Team Liquid
Czy wszyscy znacie klątwę Curse? Klątwę, wedle której niezależnie co się dzieje Curse i tak zajmuje czwarte miejsce? Wszystko wygląda na to, że historia po raz kolejny się powtórzy i Team Liquid (dawne Curse) faktycznie zajmie czwarte miejsce.
team liquid gonna be team plasma pretty soon cuz its the 4th state of matter
Team Liquid literally got beaten by a dead horse just to get to 4th, the jokes write themselves
LOOK AT MY BALLS. MY BALLS ARE AMAZING.
UNICORNS OF LOVE vs SK Gaming
That was the biggest upset of this year’s play-offs BY FAR.
Przegląd tygodnia: RaFeL
Pro playsy proplayerów: Milek
Sekcja plugawych docinków: Lupusisko








