Przed nami kolejny przystanek w drodze do wielkiego finału IEM 2017 w Katowicach! Tym razem gościmy w koreańskim Gyeonggi, a podziwiać będziemy mogli takie drużyny jak Team Liquid, Immortals czy Samsung Galaxy. Czy Zachód zdoła dogonić Koreę, a może to Azjaci ponownie zatryumfują na swoim rejonie?
Amerykańska “firmóweczka”. Pierwsze minuty spotkania wyglądały tak, jak się tego można było spodziewać – festiwal wczesnej agresji junglerów (Koreańczyków), i wyrównana sytuacja w zabójstwach. Z biegiem czasu jednak na prowadzenie zaczęło wysuwać się Team Liquid dzięki genialnie rozgrywanym teamfightom i rotacjom na mapie. Punktem krytycznym było jednak podjęcie Nashora przez Amerykanów – poczuli się zbyt pewnie i nie zabezpieczyli swojej pozycji przed zabiciem Nashora, przez co zdobycie wzmocnienia przepłacili życiem czterech graczy. To pozwoliło Koreańczykom na zdobycie dosłownie despotycznej przewagi. Samsung potrzebował jedynie tej chwili dominacji – grę zakończyli po jednym teamfighcie, tak szybko jak to było możliwe, a to pozwoliło im zgarnąć pierwsze zwycięstwo w tym półfinale.
| SSG | 1 | – | 0 | ![]() | TL | MVP: Ruler (SSG) | Skrót (kliknij, aby |
Bez szans. Tutaj Koreańczycy nie pozostawili już rywalom nawet złudzeń. Od początku pokazywali klasę wykazując się o wiele lepszymi i inteligentniejszymi zagraniami w sferze makro, a także świetnie przekuwali swoją dominację w realną, materialną przewagę. Owszem, Team Liquid stawiało opór (w postaci zaskakująco dobrej dyspozycji Goldenglue oraz Lourlo), jednak reszta drużyny z Ameryki nie potrafiła dotrzymać tempa, przez co było tylko kwestią czasu kiedy zostaną kompletnie zniszczeni przez nacierające Samsung Galaxy. Zrobili to bowiem jeszcze szybciej niż w meczu numer 1, bo tym razem Nexus TL został zniszczony już w 25 minucie, SSG przechodzi do finału IEM Gyeonggi!
| TL | ![]() | 0 | – | 2 | SSG | MVP: Crown (SSG) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Pierwszy półfinał IEM’u Gyeonggi postawił przed “nowym” Team Liquid poważne i wymagające zadanie, a Amerykanie, no cóż, nie podołali. Nie sposób się jednak dziwić, bo dzisiejszy występ Samsung Galaxy wyglądał naprawdę imponująco i potwierdził że wicemistrz świata z tegorocznych mistrzostw nadal jest w niesamowitej formie. Czy podobnie będzie w finale? O tym przekonamy się pojutrze.


