Dlaczego tylu graczy ciągle siedzi w najniższych ligach – Brązie i Srebrze? Istnieją dwie główne przyczyny. Dla niektórych powodem będzie tzw. YOLO Q, czyli ciągłe dobieranie przeciwników o niskim poziomie umiejętości, niedrużynowej grze lub takich, którzy nie umieją dopasować się do żadnej roli i ich gra na niechcianym lane kończy się na ‘afk’ lub 2 minuty po rozpoczęciu gry. Może i tak, zdarza się, ale gracz obwiniający wszystkich dookoła nie pozostaje bez winy. Co ciekawe – to może się tyczyć także Ciebie.

Zapytałem losowych graczy, którzy mieli lub ciągle mają problemy z wyjściem z brązu/srebra o to, co według nich jest powodem ciągłych porażek:
“Gracze nie wiedzą, że wardy i timing w jungli to podstawa wygranej” – MrChestnut, Silver II
W League of Legends istnieje kilka podstawowych rzeczy, o którch bardzo często gracze zapominają. Po pierwsze – część z nich olewa kontrolę mapy. Skupiając się wyłącznie na farmie można się znacznie przeliczyć. Split push nie należy do jednej z najlepszych taktyk, kiedy nie posiadasz na mapie żadnych wardów. Szybki gank wroga kończy push, a martwy sojusznik zaczyna flamić całą swoją drużynę. Kontrola mapy jest sprawą najwyższej wagi, zwłaszcza kiedy jungler nie jest w stanie wyczuć odpowiedniego momentu do zasygnalizowania sojusznikowi ganku.
Ważne jest, aby podczas gry uwzględniać poruszanie się przeciwnika po mapie. Brak wardów jest kolejnym i bardzo dobrze znanym powodem do kłótni. Część graczy z brązu i srebra uważa, że tylko support powinien zajmować się kontrolą mapy. Brednie. Nawet pro gracze stawiają wardy niezależnie od ich pozycji. Kupienie jednego warda nie boli, a pozwala uniknąć niepotrzebnych spięć wewnątrz drużyny.

Tak jak powiedziałem, wardy są jednym z problemów graczy. To nie znaczy, że nie brakuje też innych powodów do kłótni…
“Gracze uważają, że są lepsi od wszystkich i instalockują championów na wybranych przez siebie liniach bez żadnej konsultacji z drużyną. Zero teamworku.” – P3st3k, Gold II
Jak dla mnie – teamwork zaczyna się wraz z wejściem do lobby gry: nikt się nie kłóci o linię i każdy pozwala pójść sojusznikom na lane’y, na których czują się najlepiej. Jednak zgodnie z moimi obliczeniami, to się zdarza raz na 5 gier. Zdarza się to także kiedy jeden z graczy jest na tyle miły, że pozwala sojusznikowi zająć wybrany przez siebie lane, dzięki czemu unika zbędnych kłótni. Jednak dobrze wiecie, że jeżeli jednej osobie coś nie pasuje, to gra się skończy w 20 minucie lub jeszcze zanim się zacznie.
“Dlaczego przegrywam? Modne jest wbijanie się pod samą wieżę lub chciwa pogoń przez całą mapę.” – Tymonsss, Silver V
Tak, chyba każdy zna problem ‘nieśmiertelnych’ graczy. Nawet wieża nie może ich zniszczyć. Samych graczy może i nie niszczy, ale często wprowadza chaos w drużynie. Częste wbijanie się po ‘potencjalne’ kille kończy się porażką w early game, która skutkuje totalnym flamem i celowym feedowaniem lub wyjściem z gry. Często spotykamy się też z wyzwiskami. Wszystkie te powody nadają się do reportowania, jednak zgłoszenie sytuacji po grze nie zmienia niczego podczas rozgrywki. Niecelowe popełnianie błędów nie jest powodem do obrażania graczy, nawet kiedy jest to ważna dla Ciebie gra. Ten podpunkt tyczy się zwłaszcza graczy z brązu i srebra.
Moje zdanie
Większość z podanych wyżej problemów jest niestety prawdziwa, ale zatrzymaj się na chwilę i zapytaj samego siebie: Co ja robię źle? Czy pomagam drużynie? Czy gram razem z teamem, czy robię to tylko dla siebie? Często gracze obrzucają junglerów wyzwiskami za niegankowanie ich linii. Fakt, zdarzają się gracze, którzy nie wychodzą wcale z lasu, jednak często to z naszego powodu sojusznik nie może nam pomóc na linii. Nie licz na gank, kiedy jesteś pod wieżą przeciwnika. Atak na pushowany przez sojusznika lane jest stratą czasu, zwłaszcza, kiedy przeciwnik zainwestował w wizję.
Kiedy atakuje nas wrogi jungler, często zrzucamy winę na supporta i zbyt małą liczbę wardów. A pomyślałeś może kiedyś o tym, że support mógł nie mieć pieniędzy? Flamić można też midera za brak SS. Ale czy zapomniał o tym, czy Ty po prostu tego nie zauważyłeś? Może po prostu zbytnio się rozpędziłeś w pushu i stanowiłeś smakowity kąsek dla junglera. Podczas ganków nie można obwiniać za fail konkretnej osoby. Na pewno wiele razy już się przekonałeś, że sam też popełniasz błędy.
AFK i opuszczenie gry to rzeczywiście są powody do zreportowania gracza. Jednak, czy on to zrobił specjalnie? Może i nie. Może ma problemy z internetem lub wysiadły mu korki, co wcale nie byłoby takie niemożliwe. Ok, warto zgłosić gracza, który wyszedł 10 minut przed końcem gry, bo musiał iść do pracy lub szkoły. TO JEST jego wina. A może przegrałeś, bo Twój skill się ciągle nie nadaje na rankedy lub kompozycja teamu była beznadziejna?
Pamiętaj, że League of Legends to gra drużynowa. Żeby wygrać, musisz zgrać się z teamem. Nigdy tego nie osiągniesz będąc agresywnym w stosunku do drużyny lub co gorsza obrażając ją. Bycie w srebrze lub nawet brązie to nie koniec świata. Przecież dopiero kończy się trzeci sezon, masz jeszcze lata na osiągnięcie mistrzostwa. Musisz tylko pamiętać, że gracz, który skupia się tylko na umiejętnościach indywidualnych, a zapomina o drużynie, nigdy nie wygra.
