Niespodzianki grupa C nam nie sprawiła – całość zamknęła się tak jak większość się spodziewała. De facto, nie było tu dużego potencjału do zaskoczeń – mistrz Korei, 3 drużyna Chin, wicelider Europy oraz drużyna z Bangkoku – kolejność raczej sama się nasuwa. W jakich okolicznościach jednak kończy się najbardziej przewidywalna grupa na Mistrzostwach?
Ostateczne starcie pomiędzy faworytami grupy stanowcze wygrane przez SKT T1. EDG miało swoje momenty, ale to właśnie Koreańczycy wyszli ze starcia zwycięsko. Przyłożył się do tego bardzo wyraźnie Bengi, którego wczesna aktywność przełożyła się na szybką przewagę byłych mistrzów świata, a jednocześnie SKT pokazało, że mylnie porównywano EDG do właśnie pierwszej drużyny Korei.
| SKT T1 | 1 | – | 0 | EDG | MVP: Bengi (SKT T1) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Szybkie zwycięstwo w wykonaniu H2K. Europejczycy nie pozostawili drużynie BKT nawet złudzeń – mecz zakończył się już w 25 minucie, po bardzo dominatywnej i przekonującej rozgrywce ze strony zespołu Ryu. Każdy z graczy grał na swoim, wysokim poziomie – na wyróżnienie zasługują głównie Hjarnan i Loulex, którzy zagrali bardzo solidny mecz.
| BKT | 0 | – | 1 | H2K | MVP: Hjarnan (H2K) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Największy comeback Mistrzostw by far. Gracze EDG przez cały earlygame i midgame byli przez zespół z Bangkoku dominowani, ale udało im się to obrócić w korzystny wynik, głównie przez niedoświadczenie, brak konsekwencji w akcjach i liczne błędy rywali. BKT nie potrafiło też skutecznie wykorzystać swojej kompozycji nastawionej pod chronienie hypercarry Jinx, która naprawdę robiła co mogła, jednak dzięki PawN’owi nie mogła rozwinąć się w walkach drużynowych.
| BKT | 0 | – | 1 | EDG | MVP: PawN (EDG) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
H2K zagrało naprawdę dobry mecz, ale nie mogli przeciwstawić się koreańskiemu tytanowi.
Kalista Banga szybko wypracowała sobie świetną przewagę, i to głównie ona przyłożyła się do zwycięstwa SKT. Na ten mecz w koreańskiej drużynie zmienił się mid laner, który zagrał
Karthusem, całkiem dobrze sobie na nim poradził, jednak nie sądzę by przyjął się w mecie na środkową aleję.
| H2K | 0 | – | 1 | SKT T1 | MVP: Bang (SKT T1) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Cała rozgrywka pod dyktando EDG. Chińska drużyna zdecydowała się na nietypową kompozycję, otóż całość skupiało się tylko i jedynie na chronieniu
Jinx którą grał Deft (oprócz niej nie było żadnych poważnych źródeł obrażeń), jednak odpłaciło się to – H2K nie wykorzystało wystarczająco słabości Edward Gaming we wczesnej fazie gry, a potem zostali zdemolowani przez świetnie pozycjonujących się rywali. Łatwe zwycięstwo dla EDG.
| EDG | 1 | – | 0 | H2K | MVP: Deft (EDG) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Kompletny stomp ze strony SKT T1. Koreańczycy nie pozwalali rywalom na nic i karali ich za nawet najmniejszy błąd. Podkreślić trzeba też kolejny fenomenalny występ MaRina na
Fiorze – widać że toplaner SKT czuje się na Fechmistrzyni świetnie. Bardzo dobrą grę zaliczył też Easyhoon – jego
Twisted Fate miał naprawdę duży wpływ na rozgrywkę, większość jego teleportów była świetnie wyegzekwowana, a czasem nawet inicjował walki drużynowe. Tym samym SKT T1 kończy tę (niezbyt dla nich trudną grupę) z wynikiem 6-0.
| SKT T1 | 1 | – | 0 | BKT | MVP: MaRin (SKT T1) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
League of Legends World Championship |
|---|
| Miejsce | Logo | Nazwa drużyny | Wygrane | Przegrane |
|---|---|---|---|---|
| 1 | SK Telecom T1 | 6 | 0 | |
| 2 | Edward Gaming | 4 | 2 | |
| 3 | H2K | 2 | 4 | |
| 4 | Bangkok Titans | 0 | 6 |


