Europejska organizacja Meet Your Makers zdecydowała się na wystosowanie oficjalnego oświadczenia, w którym odniesie się ona do ostatnich rewelacji, z których dowiedzieliśmy się że polski mid laner Marcin “Kori” Wolski występujący w tym teamie był szantażowany i zastraszany przez członków zarządu tego teamu (więcej o tej sprawie przeczytać możecie w tym wpisie: Polak szantażowany i zastraszany przez MYM). Przetłumaczoną wersję wspomnianego oświadczenia znaleźć możecie poniżej:
Na samym początku chcemy podziękować Richardowi Lewisowi i Daily Dot za odkrycie słabości w strukturach naszego zarządu. Czasem ufamy złym osobom i jesteśmy za to odpowiedzialni w większym stopniu niż byśmy chcieli.
Chciałbym żebyście wiedzieli, że działania tych kilku osób nie są w żadnym stopniu powiązane z resztą ciężko pracującej i oddanej grupy, która pracuje w Meet Your Makers. Po usłyszeniu ostatnich wiadomości poświęciliśmy czas na zebranie informacji i przeprowadzenie odpowiedniego dochodzenia.
Chcemy podzielić się tym, a także podjętymi przez nas działaniami z całym społeczeństwem League of Legends. Te słowa kierujemy do wszystkich, którzy w ostatnich dniach przeżyli podobny emocjonalny rollercoaster co my.
FAKTY:
- Główny manager MYM-u Sebastian “Falli” Rotterdam groził Marcinowi “Koriemu” Wolskiemu w rozmowie, po tym jak dowiedział się on że Kori chce opuścić gaming house przed rozpoczęciem LCS.
- Podczas tej rozmowy w pokoju obecny był również e-sport manager MYM-u Damir “NestlieK” Dedic.
- W momencie kiedy odbywała się nagrana rozmowa nikt inny nie przebywał już w pokoju.
- Całe zajście nie zostało zgłoszone do CEO Khaleda Naima
NATYCHMIASTOWO PODJĘTE DZIAŁANIA:
- Seabstian “Falli” Rotterdam został ze skutkiem natychmiastowym wyrzucony z MYM-u.
- Podjęta została rozmowa pomiędzy nami Riotem i Korim. Zawsze staramy się podjąć działania jak najlepsze dla zawodników. W momencie, w którym podjęta zostanie decyzja która usatysfakcjonuje Koriego damy wam o tym znać.
- Riot rozpoczął obrady związane z tymi zdarzeniami i wkrótce opublikuje swoje oficjalne stanowisko.
- Zdecydowaliśmy się o zachowaniu Damira “NestlieKa” Dedica w roli naszego e-sport managera. Chcemy aby kara dotknęła tylko oprawców, a nie ofiary.Po rozmowach z graczami, jasnym stało się że nikt nie wini go za te wydarzenia, a sam Damir czuł się podobnie jak Kori zastraszany i naciskany przez osobę postawioną wyżej w firmie, która groziła mu ewentualną utratą stanowiska.
PRZYSZŁE DZIAŁANIA:
- Zaczniemy przeprowadzać sesje 1 na 1 z naszymi zawodnikami i niezależnymi osobami trzecimi. Celem będzie zrozumienie gdzie jeszcze są miejsca na poprawki, a także aktywne wcześniejsze wykrywanie tego typu problemów.
- Zawsze wierzyliśmy, że nasi managerowie będą podejmować działania jak najlepsze dla zawodników, a także że zachowają oni dyskrecję podczas podejmowania decyzji i ta wiara została naruszona. W związku z czym będziemy przeprowadzać regularne rozmowy odbywające się co dwa miesiące, w których udział wezmą wszyscy nasi zawodnicy, a także zarząd. Dzięki temu rozwiązaniu będziemy lepiej poinformowani o ewentualnych problemach w drużynie, a na dodatek zarząd będzie musiał konsultować decyzję wpływające na zawodników z naszym CEO.
- Będziemy czekać na oficjalne stanowisko Riotu w tej sprawie i zdajemy sobie sprawę, że będziemy musieli dostarczyć gwarancję że nic o takiej skali nie zdarzy się ponownie w przyszłości.
- Nasza kadra jest częścią społeczeństwa, które nazywamy domem. Opieramy się na rozmowach z wami wszystkimi. Dziennikarze, użytkownicy reddita, gracze, managerowie. Proszę jeśli usłyszycie znów o czymś tak szokującym dajcie nam o tym znać.
Nie chcemy aby ten wpis przypominał przygotowane oświadczenie mające na celu poprawić nasz PR.
Jako CEO MYM-u mogę tylko mocno przeprosić za mój własny dobór słów wykorzystanych do komunikacji. Chciałbym także szczerze przeprosić Richarda Lewisa i cały team Daily Dot – w przyszłości chcemy być częścią rozwiązania problemu, a nie sprawiać kłopoty osobom, które tak wiele wnoszą do naszego społeczeństwa.
Winni jesteśmy przeprosiny każdej osobie, która poświęciła choćby chwilę na oglądanie MYM-u w tym także naszym ciężko pracującym pracownikom. Żeby wszystko było jasne pracujemy już z Korim by zorientować się co chce on teraz robić.
Kori wkrótce wyda własne oświadczenie, które nie powinno zostać tutaj opublikowane, jako że cała sprawa bezpośrednio go dotyczyła. Poprzemy każde oświadczenie jakie on wyda i będziemy go wspierać bez względu na wszystko. On jest ważną częścią MYM-u i tak właśnie będzie traktowany.
Dziękujemy wam wszystkim,
Khaled Naim & cały MYM

