Witam! Oto moja Tier Lista na patch 5.1, przygotowana z myślą od Mid lanerach. Pod uwagę brana jest głównie skuteczność bohaterów w Solo Q. Bohaterowie ułożeni są w Tierach wedle swej siły. Należy pamiętać, że moje wpisy podlegają subiektywnej ocenie i nie każdy musi się z nimi zgadzać.
Tier 1 – postacie, które w obecnej mecie ciężko nazwać zbalansowanymi. Możecie się na nie natknąć w większości gier, często “Pick or ban”.
Tier 2 – grupa bohaterów, którzy są bardzo silni w obecnej mecie, jednak zwykle mają ciężką przeprawę z championami z pierwszego Tieru.
Tier 3 – bohaterowie pickowani sytuacyjnie, raczej nie pojawiający się zbyt często w czołowych dywizjach, jednak grani jako element
zaskoczenia.
Tier 4 – postacie, które pojawiają się niezwykle rzadko – jeśli już, to raczej wyciągani przez fanatyków danego championa.
Tier 1





Tier 2









Tier 3



























Tier 4







< /br>
Zed – niekwestionowany król zabójców. Już od jakiegoś czasu trzyma się w czołówce potentatów środkowej alei, a niedawno wskoczył na sam jej szczyt. Posiada on nie najgorszy początek gry, przyjemne farmienie dzięki
LeBlanc – postać z olbrzymim burstem. Co prawda odczuje ona usunięcie
Katarina – istny postrach Solo Q. Ta noxiańska wojowniczka posiada duże obrażenia, a także całkiem niezłe wyposażenie. Poważnie, w życiu nie widziałem takich wielkich… sztyletów. Panna Du Couteau potrafi wyeliminować cały przeciwny team dzięki swojemu perfekcyjnemu
Fizz – kolejna postać, która burstuje przeciwników. Kiedy ujrzymy jego
Azir – i tutaj mamy bohatera, który stanowi wyjątek względem swych kolegów z Tieru. Meta na Imperatora Shurimy została zapewne zaczerpnięta z LCS, jednakże coraz częściej możemy go oglądać w kolejce solowej. Jego głównym atutem jest wyśmienity late game, a jego trudna, choć niezwykle ciekawa mechanika, skupiająca się na dobrym kontrolowaniu
Ahri – Panie i Panowie, nasza ulubiona lisiczka! Kolejna postać cechująca się elementami zabójcy, aczkolwiek nie można powiedzieć, że do końca typowa. Popularność Ahri na Solo Q bierze się głównie z jej perfekcyjnego
Cassiopeia – młodsza z sióstr Du Couteau, nie oznacza to jednak, że odstająca od swojej krewniaczki Katariny. Rework Cassiopei z początku miał więcej przeciwników niż zwolenników, niemniej jednak po kilku zmianach wprowadzonych przez Riot, postać ta zaczęła nabierać kształtu. Efekty widzimy teraz – nowa
Orianna – tutaj mamy do czynienia z typowym “safe pickiem”. Orianna posiada całkiem niezłe predyspozycje, aby wyjść z linii z co najmniej zerowym bilansem. Jej
Syndra – postać może odrobinkę bardziej ofensywna niż wymieniona wcześniej Ori, nadal jednak zaliczająca się do typowych Casterów. Syndra opiera się na dobrym panowaniu nad
Xerath – mimo czterech skillshotów, co od razu wskazuje na nieco trudniejszą grę Xerathem, postać ta często gości na Solo Q. Dlaczego tak jest? Zapewne oprócz całkiem solidnej porcji obrażeń, należałoby wymienić tu
Akali – tutaj miałem całkiem spory dylemat. Ponieważ cenię Akali szczególnym upodobaniem, rozegrałem nią wiele gier, chciałem ją umieścić wysoko. Nie wiedziałem jednak czy to obiektywne. Na szczęście podpatrzyłem trochę u graczy z wyższych dywizji – i rzeczywiście! Akali jest świetnym assasinem, z fenomenalną mechaniką
Yasuo – ten pan rodem z Ionii przez wiele patchy był niepowstrzymany i chętnie obdarzany banami na Solo Q. Nerfy skierowane w stronę Yasuo były wręcz konieczne. Mimo wszystko, choć w tego typu kolejkach nie możemy być pewni dobrej komunikacji, to zazwyczaj ludzie są w stanie zrozumieć – Yasuo potrzebuje knockupów. No a wtedy już nasze
Jayce – kolejna postać, którą darzę sentymentem. Rozumiem, że wielu z was może nie zgadzać się z taką, a nie inną decyzją, ale dla mnie ta postać jest po prostu bardzo silna i przyjemna w grze. Wynalazek ubiegłorocznych Mistrzostw Świata jest w mojej opinii dobrym materiałem także na Solo Q. Jego olbrzymi wręcz poke z
Twisted Fate – oto kolejny z dość bezpiecznych picków. Mistrz Kart jest popularny w kolejce solo ze względu na swój całkiem przyjemny wave clear, niezłą ilość obrażeń oraz bardzo silne
Kassadin – bohater, nad którym zapewne dniami i nocami głowę łamią sobie pracownicy Riotu. Naprawdę ciężko jest im zbalansować bohatera, któremu na
Karthus – tym akcentem kończę tą Tier Listę. Karthus ma tutaj symbolizować również inne late game’owe potwory, takie jak Anivia, czy Veigar. Uważam, że te postacie powoli wracają do mety, i mimo że oczywiście lepiej sprawdzają się na competetive w konkretnych teamcompach, to mają olbrzymi potencjał, by wyróżnić się na Solo Q (zwłaszcza po rychłym usunięciu Kończąc tę Tier Listę, chciałbym dodać, że jeśli się wam ona spodobała najbardziej ze wszystkich prac, proszę was o głosy. Zachęcam także do komentarzy – postaram się odpowiedzieć na konstruktywną krytykę.
