Finalny etap rozgrywek w Europie oraz na zachodnim kontynencie w końcu nadszedł. Wszyscy spodziewali się przewidywalnych tryumfów liderów, ale jak wyszło, wszyscy wiemy. Przez to jednak prognozy nadchodzących meczy robią się jeszcze trudniejsze. Czy komukolwiek z redakcji uda się wytypować jakikolwiek z tych meczy poprawnie? Zapoznajcie się z naszymi opiniami!

Termin spotkania: 02.09.2017, sobota 21:00 (9:00 PM)
MicroAce: Walka o trzecie miejsce pozornie jest tym meczem przegranych, ale w istocie to te drużyny zmierzą się o większą stawkę niż TSM oraz Immortals w finale. Lider oraz wicelider zasadniczego splitu są już na Worldsach, więc w finale zagrają jedynie o tryumf w reszcie letniego splitu, natomiast zarówno CLG, jak i Dignitas nadal o to miejsce na Mistrzostwach Świata muszą walczyć – a to zwycięstwo zdecydowanie w tym pomoże.
Jak więc wyglądają perspektywy na ten mecz poszczególnych drużyn? Bardzo ciekawą sytuację mamy na górnej alei – z jednej strony Ssumday utrzymujący swój tytuł jednego z najlepszych toplanerów świata, a z drugiej Darshan mający duży potencjał, lecz nierówną formę. W aktualnej, niezmienionej mecie ma to jeszcze szanse jednak przejść – obecnie najbardziej pożądane są picki teamfightowe/postacie typu carry oraz rzadziej tanki (kiedy jungler zdecyduje się wejść na jakiś bardziej ryzykowny pick), więc nierówna forma nie będzie się liczyć jeśli Darshan będzie w stanie odpowiedzieć na wybór rywala. W bezpośrednim pojedynku jednak górą raczej będzie Koreańczyk. Junglerzy w obu zespołach pełnią funkcje w pełni drugoplanową. Ani Shrimp, ani OmarGod nigdy nie wybijali się na pierwszy plan w swoim zespole, zawsze stojąc gdzieś z tyłu i próbując pomóc nabrać tempa reszcie drużyny. Tutaj raczej nie wyłonimy lepszego – obaj stoją na podobnym poziomie (jeśli chodzi o ostatnie występy), ale Shrimp może mieć lekką przewagę – ze względu właśnie na doświadczenie, którego rookiemu z CLG brakuje. Na środkowej alei również czeka nas równy, ale tutaj już wyraźnie solidniejszy pojedynek. Jeśli Keane w końcu odnajdzie w sobie formę z czasów Gravity Gaming (czego przebłyski mogliśmy zobaczyć już ostatnio) to w starciu z HuHim zobaczymy już naprawdę niezłe widowisko – zwłaszcza że obaj panowie umieją popisać się naprawdę zaskakującymi pickami. Botlane jeszcze miesiąc temu nie budziłby wątpliwości, ale teraz sytuacja odwróciła się o 180 stopni – teraz to Altec i Adrian prezentują niesamowitą formę, natomiast Stixxay i Aphromoo – jak i całe CLG – nieco idą w dół, więc stawiam na pierwszy duet bez wahania.
Mógłbym rozwodzić się jeszcze nad sferą makro obu drużyn, ich decision makingiem, umiejętnością budowania kompozycji czy shotcallem, ale to wszystko było na przestrzeni ostatnich gier widać,. Dignitas zaliczyło świetny progres, natomiast CLG dopadła poważna stagnacja i ostatnie porażki zdecydowanie nie podbudowują ich morale, które po stronie DIG są ostatnio na pewno na naprawdę wysokim poziomie. Moim zdaniem Dignitas zatryumfuje tutaj w serii 3 do 1.

McCasimir: Dignitas i Counter Logic Gaming czeka ważny mecz. Poza nagrodą jaką jest samo zajęcie trzeciego miejsca, obie drużyny potrzebują Championship Points. Drużyna, która wygra mecz awansuje od razu do drugiej rundy Gauntleta, natomiast druga z nich zacznie w pierwszej rundzie od spotkania z FlyQuest. Która z drużyn ma w takim razie większe szanse na wygraną?
Zobaczmy jak obie drużyny wypadają na poszczególnych pozycjach. Na górnej alei po jednej stronie mamy Ssumdaya, którego spokojnie można nazwać jednym z najlepszych toplaner w NA LCS, ale jest on silny przede wszystkim na postaciach ofensywnych, a gorzej moim zdaniem wypada na tankach. Po drugiej stronie mamy Darshana, który potrafi czasem błyszczeć, ale poza tym jest mniej stabilny od Koreańczyka. Dlatego właśnie Dignitas powinno mieć przewagę na topie. W jungli spotkają się najsłabsze ogniwa obu drużyn. W Dignitas Shrimp nie zachwyca i jest najmniej widocznym graczem drużyny. OmarGod wyraźnie wciąż jeszcze dociera się z drużyną, a do tego nie wydaje się być jakimś szczególnie silnym indywidualnie graczem. Trudno tu wskazać faworyta, ale podejrzewam, że żaden z junglerów nie wywrze dużego wpływu na grę. Na midzie mamy dość dużą różnicę poziomów. Keane jest dość mało aktywnym graczem, który naprawdę dobrze wygląda głównie na Taliyah. Po drugiej stronie mamy Huhiego, który moim zdaniem jest graczem, który w CLG zrobił ostatnimi największy progres. Wygląda najstabilniej z całej drużyny, do tego nie boi sięgnąć po niekonwencjonalne picki jak Vel’Koz. Midlane to miejsce, gdzie Counter Logic Gaming ma największą przewagę. Na bocie natomiast dużą przewagę ma moim zdaniem Dignitas. Altec i Adrian stanowią aktualnie bardzo silne duo, wokół którego DIG może prowadzić swoją grę. W CLG natomiast Stixxay i aphromoo grają na przeciętnym poziomie, który może nie wystarczyć by zatrzymać botlane Dignitas.
Jeśli obie drużyny będą grały wokół swoich mocnych stron, czyli środkowej alei w przypadku CLG i dolnej w przypadku Dignitas, możemy zobaczyć całkiem wyrównane spotkanie. Obie drużyny moim zdaniem prezentują podobny poziom i dlatego spodziewam się, że będzie potrzeba pięciu gier by ostatecznie wyłonić zwycięzce. A będzie nim moim zdaniem Dignitas, które bardzo porządnie przygotowało się do tych playoffów i powinno być w stanie wywalczyć trzecie miejsce, kończąc mecz wynikiem 3-2.


Termin spotkania: 02.09.2017, sobota 17:00 (5:00 PM)
McCasimir: Kompletnie nie tak wyobrażałem sobie trzecie miejsce. Liczyłem wręcz, że te dwie drużyny spotkają się ze sobą w finale. Jednak po beznadziejnych półfinałach, obie drużyny straciły szansę na pierwsze dwa spoty na Worldsach. Teraz za to zmierzą się w walce o trzecie miejsce, którą jednak niewiele będzie znaczyło dla obu drużyn, poza wzmocnieniem do psychiki przed nadchodzącym Gauntletem.
Przed ocenieniem, która z drużyn ma większe szanse, warto porównań zawodnikach na poszczególnych pozycjach obu drużyn. Problemem jednak w tym jest, które wersje zawodników porównać – te które widzieliśmy jeszcze nie tak dawno w sezonie zasadniczym, czy te z ostatnich bolesnych porażek obu drużyn. Postaram się mniej więcej wyśrodkować moją ocenę zawodników, biorąc jednak bardziej pod uwagę ich ostatnie występy. Zaczynając więc na górnej alei mamy Odoamne i sOAZa. To co najbardziej łączy aktualnie obu graczy to duże, ale i trochę niezrozumiałe zamiłowanie do Cho’Gatha, po którego obaj sięgali w półfinałach, i którym obaj zagrali beznadziejnie. Jeśli jednak sięgną oni po swoje mocniejsze picki, to walka powinna być dość wyrównana i nie potrafię wskazać wyraźnie lepszego z nich. O wszystkim zadecydują wybrane postaci i dyspozycja dnia. W jungli mamy Jankosa i Broxaha. Pierwszy z nich w półfinale zagrał beznadziejnie. W pierwszej grze dał sobie ukraść Barona (kiedy grał Nunu!!!) co doprowadziło bezpośrednio do wygrania pierwszej gry przez G2. Dodatkowo Jankos przez całe spotkanie zdobył zaledwie jednego killa i był praktycznie niewidoczny na mapie. Broxah z drugiej strony też też spotkania z Misfits do udanych zaliczyć nie może. Ogólnie jednak jungler Fnatic był aktywniejszy na mapie (chociaż, mimo że chciał, to dużo zdziałać nie dał rady), dlatego wydaje mi się, że aktualnie Broxah jest w lepszej dyspozycji. Na midzie mamy Febivena i Capsa. W ciagu splitu uważałem ich za topke europejskiego midlane. W półfinałach obaj zostali jednak całkowicie zniszczeni. Szczególnie Febiven, który umierał w walkach 1 vs 1 na Perkza i nie poradził sobie żadną z trzech postaci, którymi grał – Cassiopeia, Orianna i Syndra, a z których co najmniej dwie to jego najlepsze picki w letnim splicie. Caps również zagrał słabo, ale przynajmniej jego Syndra była całkiem przyzwoita. Trudno mi stwierdzić, który z tych graczy jest lepszy. Ostatnio obaj zaprezentowali równie niski poziom. Jeśli jednak wrócą do swojej formy to stawiałbym na Febivena, który ogólnie moim zdaniem jest lepszym mechanicznie graczem. Czas przejść do dolnej alei. Tutaj Fnatic ma zdecydowaną przewagę. Rekkles i Jesiz może nie zagrali najlepiej w półfinale, ale wiemy, że potrafią grać na bardzo wysokim poziomie. Nuclear i Chei z drugiej strony nie są bardzo złymi graczami, ale ostatnio prezentowali słabe umiejętności lane’owania i mogą zostać całkowicie zniszczeni przez duo Fnatic.
Kto w takim razie wygra? Do tej pory play-offy w Europie mocno zaskakiwały, ale tym razem wygrana żadnej z dwóch drużyn nie będzie zaskoczeniem. W półfinałach obie zagrały podobnie źle. W obu przypadkach możemy się raczej spodziewać poprawy gry. Zespoły nie będą grały o żadną wysoką stawkę, ale wygrany na pewnie będzie czuł się pewniej przed zbliżającym się Regional Qualifier. Spodziewam się wygranej Fnatic. Mimo wszystko wydaje mi się, że ta formacja lepiej odbije się po ostatniej porażce. Mecz jednak powinien być dość wyrównany i obstawiałbym 3-2 dla FNC.

Jkor: Nie oszukując, mogę stwierdzić, że pozycja Fnatic i H2K w meczu o trzecie miejsce jest dosyć niespodziewana. Według moich ostatnich przewidywań, obydwa zespoły powinny walczyć o tryumf w niedzielę, a nie o mało warte, ostatnie miejsce na podium. Mimo wszystko po tym co zobaczyliśmy w półfinałowych starciach, śmiało można powiedzieć, że nie licząc dobrego Summer Splitu, zespoły te nie zachwycają. Łącznie stracili sześć map, urywając tylko jedną. Niesamowite.
Co może być aspektem negatywnie wpływającym na oba zespoły? Przerwa jaką mieli pomiędzy swoimi ostatnimi meczami Splitu, a półfinałami Playoff, prawdopodobnie nie została spożytkowana w prawidłowy sposób. Także tego typu przerwy nie wpływają korzystnie na zawodników, którzy w tym czasie głównie scrimują bądź streamują i rozluźniają się, w pewnym sensie odpuszczając. Poza tym, jak wspomniał Jankos, słabe przygotowanie pod względem psychologicznym ma znaczny wpływ na przebieg tak długich serii, jakimi są Bo5. Po straconym Baronie w pierwszej grze, coś zaczęło się dziać i nie potrafili już wrócić na właściwe tory, czego byliśmy świadkami. Pomimo wszystko zapowiedział zmiany w stylu lub taktyce gry, jednak nie wiadomo, czy zobaczymy je już w meczu o trzecie miejsce, czy dopiero w Gauntlecie.
Jak wiadomo minął już tydzień od półfinałów. Siedem dni ciężkiej pracy pod presją i pewnego rodzaju wstydem po przegranych. Faworyci nie popisali się w żaden sposób, a jedynie negatywnie zaskoczyli. Tudzież nadal sądzę, że ta seria będzie jedną z lepszych i swoimi emocjami dorówna Koreańskim meczom w Gauntlecie (np. Samsung Galaxy vs. Afreeca Freecs). Finalnie, w mojej opinii ujrzymy pełne Bo5, w którym zwycięzca spróbuje zmazać hańbę po porażce i lepiej nastawić się na pojedynki w walce o seed na tegoroczne Mistrzostwa Świata.


Termin spotkania: 03.09.2017, niedziela 21:00 (9:00 PM)
MicroAce: Finał, jak pisałem wcześniej, będzie już jedynie formalnością. Obie drużyny są już na Worldsach, obie osiągnęły zamierzony cel, teraz jest to walka tylko i wyłącznie o chwałę jako zwycięzca letniego splitu w Ameryce. Nie ma co więc podbudowywać hype’u – przekonajmy się kto ma większe szanse w tym pojedynku.
Zaczynamy od niezłego pojedynku na górze – Hauntzer vs Flame. Tutaj można powiedzieć, że sytuacja przedstawia się bardzo podobnie jak w przypadku meczu o 3 miejsce, czyli CLG vs DIG. Z jednej strony doświadczony Koreańczyk grający na najwyższym światowym poziomie, a z drugiej gwiazda Ameryki mająca przebłyski. Z góry można założyć tutaj lekką przewagę Flame’a, ale Hauntzer już nie raz udowadniał że zaskoczyć umie – i pewnie tutaj będzie starał się pokazać to jeszcze raz. Jungla – tutaj raczej nikt nie będzie miał wątpliwości. Po fenomenalnym splicie Xmithiego mało który jungler z Ameryki byłby w stanie go przebić, a jeśli już to raczej nie byłby to Sven. Duńczyk popełnia masę głupich, amatorskich błędów, a Xmithie na pewno znajdzie sposób by to wykorzystać. Środkowa aleja jednak należy już do TSM-u. Pobelter jest zawodnikiem naprawdę wysokiej klasy, ale Bjergsen trzyma niesamowity poziom od kilku dobrych lat i potrzeba będzie kogoś naprawdę wybitnego żeby go zdetronizować. Nadal jednak wszystko zależy tu od match-upu – Parth pokazał że lubi eksperymentować z pickami, więc pozornie irracjonalne zepchnięcie Bjergsena na dalszy plan w zespole jest jak najbardziej realne, natomiast Pobelter dostaje już dużo więcej “luzu” w przypadku swojego wyboru. Botlane’y zaś stoją na relatywnie wyrównanym poziomie. Doublelift oraz Biofrost to mimo wszystko klasa sama w sobie, natomiast Cody Sun i Olleh po tym splicie całkiem wyraźnie zbliżyli się do takiego poziomu, więc tutaj czeka nas bardzo ciekawe dualne starcie.
Jaki przewiduję wynik? Mimo bycia psycho-fanem dla TSM-u od dobrych kilku lat, teraz już muszę popatrzeć na to realistycznie. TSM gra dobrze, efektownie, zaskakująco, ale bardzo nierówno, co nie służy seriom Best of 5. Immortals ma już mniejszy rozrzut formy, ale dzięki temu trzyma ją stabilniej, co według mnie może się przełożyć na zwycięstwo w tym starciu. Łatwo jednak nie będzie – według mnie 3:2 dla Nieśmiertelnych.


Termin spotkania: 03.09.2017, niedziela 17:00 (5:00 PM)
Jkor: Finał – jedno wielkie zaskoczenie. Analizując regularną część Splitu, można było powiedzieć, że Misfits jak i G2 powinni byli pożegnać się z Playoffami zaraz w ćwierć, ewentualnie półfinale. No cóż, najwidoczniej ten format zdecydowanie bardziej pasuje Królikom i Samurajom. Osobiście jestem zaskoczony widząc oba zespoły tak wysoko, a trzeba dodać, że już w tej chwili są reprezentantami Europy podczas tegorocznych Mistrzostw Świata.
Co stoi za takim sukcesem obu organizacji? W przypadku obydwu zespołów mamy do czynienia ze świetnymi zawodnikami, z doświadczeniem na profesjonalnej scenie. Poza tym prawdopodobnie zdecydowanie wolą format, w którym trzeba zwyciężyć trzy razy, aby wygrać. Tudzież trzeba wspomnieć o zapleczu jakie posiada G2 Esports, a mianowicie o psychologu esportowym, Weldonie Green, czyli osobie znacznie wpływającej na mindset graczy i ich nastawienie psychiczne nastawienie w przypadku wygranej, czy przegranej. W tym wszystkim trenerzy oraz analitycy wykonują wspaniałą robotę, bo gdyby nie oni, same mechaniczne zdolności “grajków” by nie wystarczyły.
Jaki wynik przewiduję? Szczerze to unikałbym typowania tego typu serii, w której obydwa zespoły są nieprzewidywalne i wybór zwycięzcy staje się niesamowicie ciężkim zadaniem. Jednak jeśli miałbym postawić na jedną z organizacji, to G2 zwycięży jako skład bardziej doświadczony i potrafiący radzić sobie z presją oraz wagą tego rodzaju spotkań. Wynik: 3-1 dla G2.

Zdjęcia: Riot Games

