Nastała nowa era dla Ubisoftu! Mają nowe logo, zmieniają podejście do swoich sztandarowych produkcji: Assassin’s Creed i Far Cry, może być interesująco. Przez ostatnie parę lat firma powtarzała te same schematy w serii, którą zapoczątkował Ezio Auditore, albo jak kto woli Desmond Miles. W Far Cry sprawa wyglądała trochę lepiej, bo Blood Dragon był swego rodzaju powiewem świeżości. A co ich teraz czeka?

Niedawno Ubisoft przedstawił swoje nowe logo firmy z takim hasłem: Nasze nowe logo jest minimalistyczne, nowoczesne i monochromatyczne. Jeśli wierzyć ich zapewnieniom graczy czekają zupełnie nowego rodzaju produkcje w tym roku. Są również przecieki odnośnie najnowszej odsłony Assassin’s Creed Origins i jeśli są to informacje wiarygodne, to mają tam być nawet wybory moralne, które będą decydować o późniejszej fabule gry. Natomiast Far Cry 5 przeniesie graczy do USA do stanu Montana, nawiązując przy okazji do Ostatniej Wieczerzy Leonarda da Vinci. To naprawdę dobrze rokuje jak na razie Ubisoft’owi.
Jeśli mowa o nowych grach to właśnie za chwilę się zacznie E3, a w sumie już się zaczęły konferencje(11.06.2017). To tam dostaniemy najświeższe wieści od deweloperów na temat ich gier, ale CD Project Red nie będzie, bo im hakerzy skradli dokumenty. Wracając do Ubisoft’u to już mamy informacje o ich produkcjach z trailerów do Far Cry 5 i przecieków o najnowszym skrytobójcy. Najważniejsze jest jednak to, że forma rozgrywki może się zmienić w grach tego dewelopera, a same logo te zmiany w pewien sposób potwierdza.
Assassin's Creed i jego sposób na rozgrywkę

Zacznę od serii Assassin’s Creed, która na samym początku była czymś fantastycznym, serio!!! Pomysł na fabułę – zniewalający i oryginalny, grafika( na tamte czasu) – przepiękna, rozgrywka – na początku zaskakująca, później to samo. Chyba każdy, kto miał styczność z tą serią, odczuwał powtarzalność niektórych zadań, że już nie wspomnę o schematach misji głównych, ponieważ miały one dobrze poprowadzoną historię, która nadawała im dynamiczności i płynności. Po przejściu drugiej części i obejrzeniu trailerów następnej, odpuściłem sobie kolejne odsłony, bo wiedziałem, że czeka mnie to samo co w poprzednich. Zmieniło się to kiedy ogłoszono Assassin’s Creed Black Flag, odsłono miała bardzo wciągającą historię, świetne bitwy morskie, ale powtarzalność zadań pobocznych i tak była odczuwalna. Natomiast kolejna część z podtytułem Rogue, która miała potencjał fabularny, nie wykorzystała go w mechanice rozgrywki. Origins ma być czymś nowym, spektakularnym, czymś co odświeży wizerunek do marki i tytułu, a to jest teraz tej serii potrzebne. Zostaje czekać na trailer gameplay’u, będzie on może podrasowany, ale w pewien sposób rozgrywkę gry pokaże, na co pewnie nie tylko ja liczę.
Far Cry w objęciach fanatyzmu

Przygody na egzotycznych wyspach, czy miejscach takich jak pustynie, dżungla, zawsze były obecne w produkcjach Ubisoft’u, w większości. W Far Cry’u często wykorzystywano nowe pomysły, które podbijały ich popularność. Tak w pierwszej części był tajemniczy naukowiec i jego eksperymenty, w kolejnej odsłonie bohater z chorobą, która przypominała jak słaby jest nasz protagonista. W kolejnych witał nas charyzmatyczny i szalony antagonista, będący jednocześnie twarzą gry. O Far Cry Primal trudno się w sumie wypowiedzieć, bo jest to raczej gra survivalowa z bardzo różnymi opiniami. Teraz piąta odsłona serii, już budzi kontrowersje odnośnie lokalizacji, w której będzie się rozgrywać i przeciwników, z którymi przyjdzie graczom się mierzyć. W sumie motyw fanatycznej religii może nabrać całkowicie inny rozdźwięk dzięki tej grze, ale to zależy jak producent i wydawca, w tym wypadku mowa tylko o Ubisoft, podejdzie do tego tematu i cenzury, z którą już muszą walczyć deweloperzy. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, czeka nas bardzo interesująca produkcja, która może pobić sukces nawet pamiętnego Vaasa Montenegro.
A gdzie ten FUN?

Niektórzy gracze patrzą na Assassin’s Creed, jak na grę z recyklingu powtarzaną co roku. Trochę prawdy jest w tym zarzucie, jak w każdej opinii poprzedzonej kilkoma godzinami spędzonymi w grze, ponieważ ludzie mają różne gusta i może być tak, że nowa odsłona serii trafi do osób niezadowolonych z poprzednich gier, a tym stałym fanom się nie spodoba. Jeśli w grach o skrytobójcy będzie można pominąć cutscene i będzie mniej misji, które polegają na śledzeniu, bądź podążaniu za jakimś celem to chyba wszyscy by się ucieszyli. Branża gier wciąż się rozwija, więc jeśli studio postanawia zmienić coś w jednej z bardziej rozpoznawalnych gier to należy patrzyć z przychylnym okiem na tego dewelopera. Poza tym Ubisoft wydał wiele mniejszych produkcji, zasługujących na uwagę m.i.: Child of Light, Valiant Hearts: The Great War czy nawet już trochę zapomniany Rayman. Polecam do nich zajrzeć, bo tam naprawdę można poczuć w nich Fun.

