W przeciągu zaledwie kilku tygodni, na oficjalnym kanale League of Legends na platformie YouTube otrzymaliśmy możliwość obejrzenia kilku nowych animacji. Nie są to jednak zwiastuny nowych bohaterów, a krótkie filmiki, w których główną rolę grają takie postaci jak Miss Fortune, Zed czy Darius. O co chodzi? Czy pora na film o potyczkach na Polach Sprawiedliwości?
Na początku cofnijmy się o kilka lat. W 2013 roku naprawdę sporą oglądalność osiągają trójwymiarowe animacje – Twist of Fate oraz Get Jinxed. Aktualnie na ich licznikach widnieje ponad kilkadziesiąt milionów odsłon. Riot bez wahania idzie za ciosem. W podobnym stylu powstaje słynny krótkometrażowy film New Dawn, gdzie główną rolę grają tacy bohaterzy jak Ahri, Darius czy Katarina. Efekt? Sześciocyfrowe wyświetlenia mówią chyba same za siebie.

Co dzieje się dalej? Można rzec, że im bliżej do obecnych czasów, tym coraz mniej animacji od samego Riotu. Od czasu do czasu przy wyjściu nowego bohatera (m.in.: Ekko, Bard, Xayah i Rakan) pojawia się krótki teaser, bądź zwiastun zestawu skinów (tak jak w przypadku PROJECT w 2015 roku lub Czarodziejek Gwiazd z 2016 roku).
Poza tym, nie dostaliśmy nic nowego, co nie miało związku z zapowiadanymi zmianami w grze. Nie zawodzą za to fani, którzy tworzą wspaniałe dzieła. Przykładów jest mnóstwo. Począwszy od DanteAxe, który tworzy trójwymiarowe animacje, będące parodią bohaterów Ligi, po kanały takie jak RHrealism czy PentaMagic, które również w zabawny sposób przedstawiają swój punkt widzenia. Mało? A co powiecie na League of Legends jako anime?
Wróćmy jednak do tego, co mogliśmy zobaczyć ostatnio. Czym jest League Animation Workshop? Riot posiada dość sporą historię związaną z eksperymentami technicznymi i postaciami. Pomysły te często nie mają możliwości, aby ujrzeć światło dzienne. Wśród tych pomysłów i kreacji powstały różne animacje, które zebrane w jedno miejsce tworzą Ligowy Warsztat Animacji. Jest to kolekcja prosto od animatorów Riot, w której każdy znajdzie coś dla siebie – różne style, techniki, nastroje. Warto dodać, że materiały te pierwotnie nie miały ujrzeć światła dziennego! Riot nie robi nic bez powodu, doskonale o tym wiemy.
Mamy tutaj do czynienia nie tylko z animacjami, zaliczającymi się do tzw. „fight porn”, czyli masy siekania i cięcia przeciwników, ale wychodzącymi także poza obraz tej Ligi, jaką dane nam było poznać. Obserwujemy naszych bohaterów w sytuacjach, gdy nie zajmują się bijatyką na Polach Sprawiedliwości – widzimy ich emocje, wspomnienia, to jacy są na co dzień.

Czy jest szansa, że w przyszłości zobaczymy plakaty zapraszające nas do kina na film o Lidze? Wszystko wskazuje na to, że jest to bardzo prawdopodobne. League of Legends powoli przejmuje kolejne media. E-sport już rośnie w siłę, rozgrywki emitowane są w telewizji. Jest to obecnie jedna z najbardziej popularnych i dochodowych gier. Fani przy każdej możliwej okazji proszą organizację o stworzenie filmu z ich ulubionymi bohaterami. Produkcja pełnometrażowa mogłaby przyciągnąć nie tylko obecnych graczy, ale także zachęcić nowe osoby, bądź te, które swoją przygodę z Ligą postanowiły jakiś czas temu zakończyć. Jak widać, nie ma praktycznie żadnych minusów co do tego projektu.
Kto wie co przyniesie przyszłość. Póki co, mówimy jedynie o przesłankach odnośnie filmu. Co później? Książki? A może komiksy? Tylko w formie papierowej, a nie cyfrowej. A co powiedzielibyście na gadżety takie jak długopisy, piórniki czy pudełka śniadaniowe?

