Kończymy ósmy tydzień także w Ameryce. To już czas na ostateczne wykazanie się i pokazanie swojej formy – ostatni dzwonek przed play-offami. Czy któraś z drużyn wyróżni się jeśli chodzi o potencjał w turnieju poza zasadniczym splitem? Zobaczmy.
Początek bez zaskoczeń. TSM zdominowało rozgrywkę od samego początku, a sytuacji dla Lisów nie mógł uratować nawet Akaadian grający jak zwykle solidnie, ale nawet dorównując poziomem gry Svenskerenowi nie miał on wystarczającego wpływu by samodzielnie wycarry’ować drużynę. Przewaga TSM-u powiększała się z minuty na minutę, aż w okolicach minuty 20 wystrzeliła ona do góry po świetnie rozegranym teamfighcie. Reszta gry upłynęła na klasycznej dominacji Teamu SoloMid, by z pomocą buffu Barona zakończyć ten występ jednego aktora po 28 minutach gry.
| TSM | 1 | – | 0 | | FOX | MVP: Bjergsen (TSM) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Brak podejścia do lidera. W kwestii picków bez niespodzianek – Echo Fox wzięło standardową jak na obecną metę kompozycję, natomiast Team SoloMid ponownie zdecydował się na kompozycję pod
Oriannę i jej ulta dając jej
Rengara i
Gragasa na górną aleję w ramach asysty, a całość zamykając klasycznych botlane’m
Ashe i
Lulu. Pierwsze 10 minut rozgrywki było raczej pasywne, obie drużyny próbowały podejmować jakieś akcje, aczkolwiek też obawiali się zaangażować więcej graczy/środków w jakieś ryzykowne posunięcie. W końcu jednak Akaadian został wyłapany na tyłach wroga, co poskutkowało otwarciem statystyki jeśli chodzi o zabójstwa dla TSM-u, a konkretniej Svenskerena. Lisy szybko znalazły wyrównanie, ale już chwilę później dały się wyłapać przez świetnie skoordynowane TSM, co rozpoczęło pogoń za uciekającymi podopiecznymi Foxa, a to skończyło się potrójnym zabójstwem dla Hauntzera. Poskutkowało to błyskawiczną utratą panowania nad grą przez Echo Fox i przejęcia jej całkowicie przez graczy organizacji Reginalda. Przebłyskiem nadziei dla Lisów zdawała się być walka przy Baronie, jednak fatalna komunikacja i koordynacja ich zespołu połączona ze sporą stratą względem TSM-u nie dała tej akcji szans i zakończyła się ona ace’m i Nashorem dla aktualnych liderów Ameryki. Przy 3 zniszczonych inhibitorach i posiadaniu buffa Barona kwestia zniszczenia Nexusa była formalnością, przez co gra skończyła się jeszcze przed 30 minutą.
| FOX | 0 | – | 2 | | TSM | MVP: Biofrost (TSM) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
| P1 | 1 | – | 0 | IMT | MVP: Meteos (P1) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
| IMT | 0 | – | 2 | P1 | MVP: Ryu (P1) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
“Dziwny” mecz. Counter Logic Gaming dzięki fenomenalnemu gankowi Xmithiego na botlane wyszło na wczesne prowadzenie, ale już moment później na tej samej linii FlyQuest odpowiedziało rotacją 5-osobową zabijając obu graczy dolnej alei organizacji Hotshota, co dało im tym większe prowadzenie że przy okazji zgarnęli oni złoto za pierwszą wieżę. Po tym jednak FLY jakby kompletnie oddało CLG całą inicjatywę w tym spotkaniu – nie podejmowali żadnych akcji, nie przeprowadzali rotacji, oddawali objective za objective’m – poza pojedynczymi wyłapaniami graczy CLG poza pozycją nie wychodziło im praktycznie nic. Parę minut później jednak to samo zaczęło robić CLG – dosłownie oddali na własne życzenie teamfight w 23 minucie, jednak FlyQuest postanowiło nie ryzykować podjęcia Nashora. Przez jakiś czas obie drużyny grały tak jakby dwie różne gry, bo żadna nie próbowała jakkolwiek przeszkodzić drugiej w tym co robiła. W końcu jednak jedna z drużyn wzięła się w garść, a było to CLG, które popisało się ładną walką przy Nashorze, po której udało im się zabezpieczyć ten objective. Ponowili to 3 minuty później w walce drużynowej przy bazie rywala, a po chwili ich uwaga skupiona była już wyłącznie na Nexusie – 1:0 dla Counter Logic Gaming.
| CLG | ![]() | 1 | – | 0 | FLY | MVP: Xmithie (CLG) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Winions! Jedynym odstępstwem od standardowych picków w tej grze był powrót Moona do początków splitu, czyli sięgnięcie po
Evelynn. I rzeczywiście, dawało to pewien rezultat – pierwsze 10 minut w zupełności należało do FlyQuest. CLG nadal jednak solidnie rozgrywało makro, dzięki czemu pomimo straty zarówno w zabójstwach jak i wieżach utrzymywali się w sensownej różnicy względem FlyQuestu. Tendencja wzrostowa nadal jednak była bardziej po stronie FLY, nawet mimo licznych drobnych potknięć. W końcu jednak sytuacja stanęła w martwym punkcie – 4 tysiące przewagi dla FlyQuestu, bez żadnych zmian przez dobre kilka minut. Po 34 minucie jednak drużyna Hai’a popełniła kilka tragicznych, amatorskich pomyłek co kosztowało ich Nashora i utratę stałego prowadzenia nad rywalem. Z Nashorem baza FlyQuestu upadała w błyskawicznym tempie, ale do upadku Nexusa zabrakło dosłownie kilka uderzeń – dzieła jednak dokończyły miniony, przez co CLG zgarnia szybką serię!
| FLY | 0 | – | 2 | ![]() | CLG | MVP: Stixxay (IMT) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
| NV | 1 | – | 0 | C9 | MVP: LirA (NV) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
| C9 | 1 | – | 1 | NV | MVP: Jensen (C9) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
| NV | 1 | – | 2 | C9 | MVP: Impact (C9) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
| Miejsce | Logo | Nazwa drużyny | Wygrane | Przegrane |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Team SoloMid | 14 | 2 | |
| 2 | Cloud9 | 12 | 4 | |
| 3 | Phoenix1 | 11 | 5 | |
| 4 | Counter Logic Gaming | 9 | 7 | |
| 5 | Team Dignitas | 8 | 8 | |
| 6 | FlyQuest | 7 | 9 | |
| 6 | Immortals | 7 | 9 | |
| 8 | Echo Fox | 5 | 11 | |
| 9 | Team Liquid | 4 | 12 | |
| 10 | Team EnVy | 3 | 13 |


