W ostatnim dniu drugiego tygodnia zobaczyliśmy wiele zaskoczeń, i to takich, jakich zdecydowanie nawet byśmy nie przypuszczali. Bardzo nietypowy wspierający, drużyna wygrywająca swoją pierwszą serię od ponad pół roku, i to przeciwko nie byle jakiemu rywalowi. O czym mówię? Przekonajcie się.
CAMILLE NA SUPPORCIE! Na ten bardzo niestandardowy wybór zdecydowało się Echo Fox, oddając zabójczynię z Piltover w ręce Gate’a, natomiast Looper zdecydował się na
Swaina. Lisy szybko zaczęły utylizować ten pick – już na samym początku przeprowadzili świetny invade w jungle przeciwników, w którym główną rolę odegrała właśnie Camille, co skończyło się wczesną pierwszą krwią i śmiercią Hai’a. Szybko zdołała ona zdominować też własną linię – 5 minut po owym invadzie przyczyniła się do zgarnięcia zabójstwa w sytuacji 2v2 na bocie, natomiast uciekającą
Ashe wykończył Akaadian. To pozwoliło Lisom na przejęcie w dużej części kontroli na mapie, ale Fly Quest nadal nie odpuszczało – w większości przyczyniał się do tego Moon, który swoją
Evelynn robił naprawdę ogromną presję na rywalach. To z kolei dało im bardzo szybkiego Nashora już w 26 minucie, a to, w połączeniu z mocno teamfightową kompozycją Echo Fox dawało naprawdę destruktywne połączenie. Połączenie, któremu Fly Quest już nie mogło sprostać – 1:0 dla Lisów!
| FOX | 1 | – | 0 | FLY | MVP: Gate (FOX) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Szybka riposta FlyQuest. Teraz to Fly Quest zdołało zabezpieczyć pierwszą krew, wykorzystując nieco lekkomyślny recall graczy botlane’u Lisów, którzy byli wystawieni na gank, co świetnie wykorzystał Moon. Dalej nie było lepiej – Lisy nadal nie nadążały za rotacjami rywali, przez co każdy ruch Fly Questu kończył się zabójstwem (bądź kilkoma) na ich konto. Echo Fox było zmuszone do bardzo responsywnej gry, co nie byłoby najgorszą sytuacją, tyle że kompozycja FOX opierała się właśnie na zdobyciu przez nich przewagi. W 21 minucie Fly postanowiło zrobić to samo co poprzednio FOX – błyskawicznie podjęli Nashora i zgarnęli go, uciekając potem z pola bitwy. Od tej pory walki drużynowe należały już praktycznie wyłącznie do teamu Hai’a, przez co w 31 minucie Echo Fox musiało pogodzić się z porażką i remisem w serii.
| FLY | 1 | – | 1 | FOX | MVP: Moon (FLY) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Seria przerwana! Ekipa Froggena szybko wzięła sprawy w swoje ręce i początek tej rozgrywki należał w zupełności do nich. Fly jednak relatywnie szybko powróciło do gry, aczkolwiek o realnej przewadze którejś z drużyn nie mogliśmy mówić – każda miała swoje momenty. Taka sytuacja trwała aż do 39 minuty, kiedy to Echo Fox udało się na Nashora, natomiast gracze Fly Quest podjęli Starszego Smoka. Drużyna Hai’a osiągnęła swój cel, natomiast Lisy niestety zostali wyparci przez kilku graczy FLY z okolic Baron Pitu, stawiając Fly Quest na bardzo wygranej pozycji. Chwilę później jednak ten sam błąd popełniło FLY – tym razem to oni zaczęli walczyć z Nashorem, co idealnie wykorzystało Echo Fox całkowicie eksterminując drużynę rywali, co pozwoliło im udać się prosto na bazę rywali! Pierwsze zwycięstwo Echo Fox!
| FOX | 2 | – | 1 | FLY | MVP: Froggen (FOX) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
| P1 | 1 | – | 0 | ![]() | TL | MVP: Inori (P1) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
| TL | ![]() | 0 | – | 2 | P1 | MVP: Arrow (P1) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
| NV | 1 | – | 0 | IMT | MVP: LirA (NV) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
| IMT | 1 | – | 1 | NV | MVP: Dardoch (IMT) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
| NV | 1 | – | 2 | IMT | MVP: Dardoch (IMT) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Przewidywalny początek. Pomimo tego że oba teamy ładnie przeprowadzały rotacje i zgarniały zabójstwa niemal równo, to jednak Cloud9 wyraźnie lepiej kontrolowało mapę i objective’y, dzięki czemu już w 20 minucie mieli ok. 5 tysięcy złota przewagi. Od tego momentu jednak sytuacja się ustabilizowała i nie zmieniało się to przez dłuższy czas, aż w końcu C9 wykorzystało znalezienie rywali poza pozycją i zgarnęli pierwszego Barona. Cloud9 rozpoczęło od tego prawdziwy szturm na bazę przeciwnika, gdzie już nie zważając na nic uderzyli na Nexus, by jak najszybciej zakończyć to pierwsze starcie – 1:0 dla Chmurek.
| C9 | 1 | – | 0 | ![]() | CLG | MVP: Sneaky (C9) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
CLG się odbija! Obaj junglerzy zagrali początek drugiej gry rewelacyjnie – Xmithie zamienił linię Impacta w koszmar, natomiast Contractz był tam, gdzie team go potrzebował – dzięki temu żadna z drużyn tutaj też nie wyszła na wyraźnie wczesne prowadzenie. Świetnie grał jednak też HuHi – wybierając
Oriannę na
Azira widocznie widział co robi, bo w early-game pokazał się o niebo lepiej od Jensena. To już pozwoliło CLG wyraźnie zdominować oponenta, jednak jeszcze o niczym nie można było przesądzić. Ta sytuacja jednak szybko zaczęła się zmieniać bo już w 24 minucie Counter Logic Gaming zdołało zabezpieczyć Nashora. Przez następne minuty CLG prowadziło na bazę Cloud9 prawdziwe oblężenie, przerywając je jedynie by zgarnąć kolejnego Nashora. Następne wzmocnienie pozwoliło im już bezproblemowo niszczyć kolejne struktury obronne wroga, a to szybko doprowadziło do zakończenia gry numer 2.
| CLG | ![]() | 1 | – | 1 | C9 | MVP: HuHi (CLG) | Skrót (kliknij, aby otworzyć |
C9 potwierdza formę? Counter Logic Gaming zaskakująco dobrze rozpoczęło to starcie – na początku wyłapując przeciwnego junglera, i na tej podstawie budując sobie lekką przewagę i dominację na mapie. C9 grało jednak wystarczająco mądrze, by wyczekiwać chcących zwiększyć swoją przewagę rywali i wykorzystywać ich błędy do minimalizacji różnicy w złocie. W końcu doszli do punktu, w którym to oni kontrolowali całą grę i w 25 minucie zgarnęli Nashora. Cloud9 miało jednak spore problemy z obleganiem bazy rywala, jako że ich kompozycja zupełnie im tego nie ułatwiała, a gra przeciwko poke’owi
Varusa oraz zoningowi
Orianny sprawiała, ze było to niemal niemożliwe. To sprawiło, że następny Nashor powędrował już w ręce graczy Counter Logic Gaming, a po chwili zabezpieczyli oni też Starszego Smoka. Gra powoli przeciągnęła się do kolejnego Barona, który znów (choć przy nieco większych poświęceniach) poszedł na konto CLG. Szybko stało się to grą błędów – tutaj jednak CLG wychodziło już zdecydowanie gorzej – po prostu nie mogli dorównać potencjałowi teamfightowemu Cloud9, dzięki czemu w tej ostatniej, emocjonującej grze C9 może dopisać kolejne zwycięstwo do swojej tabeli!
| C9 | 2 | – | 1 | CLG | MVP: Sneaky (C9) | Skrót (kliknij, aby |
| Miejsce | Logo | Nazwa drużyny | Wygrane | Przegrane |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Cloud9 | 4 | 0 | |
| 2 | Fly Quest | 3 | 1 | |
| 2 | Team SoloMid | 3 | 1 | |
| 2 | Phoenix1 | 3 | 1 | |
| 5 | Echo Fox | 2 | 2 | |
| 5 | Immortals | 2 | 2 | |
| 7 | Team Liquid | 1 | 3 | |
| 7 | Counter Logic Gaming | 1 | 3 | |
| 7 | Team Dignitas | 1 | 3 | |
| 10 | Team EnVy | 0 | 4 |



