Z końcem kolejnego tygodnia, niektóre drużyny już w tym momencie zapewniły sobie udział w play-offach. Oczywiście te które się już zakwalifikowały prędzej czy później i tak objęły w nich jakieś miejsce, ale teraz już możemy to mówić pewnie. Kogo więc zobaczymy na letnich amerykańskich finałach?
Tkaczka Skał w rękach Bjergsena! Duński midlaner w końcu zdecydował się na wybór
Taliyi i cóż – gra wyszła mu fenomenalnie. Pierwszą krew zdobył na przeciwnym midlanerze już w 4 minucie podczas świetnego counter-ganku Svenskerena, który jednak też poniósł śmierć przez Shrimpa. Taka wymiana jednak bardzo opłaciła się TSM-owi – Bjergsen zaczął swoją przewagę szybko kapitalizować i powiększać, rozwijając swój teatr działań na całą mapę – szybko popisał się dwiema imponującymi rotacjami na górną aleję, raz za pomocą Teleportu i dzięki baitowi Hauntzera, a potem za pomocą swojego Weaver’s Wall, co dało mu dwa niemal darmowe zabójstwa. To szybkie uzyskanie prowadzenia pozwoliło TSM-owi na wczesne zgrupowanie się całym zespołem, jako że mieli wystarczającą przewagę indywidualnie żeby zacząć działać drużynowo. Pierwszy przebłysk Apex miało dopiero w 20 minucie, kiedy to Shrimpowi udało się ukraść przeciwnikom Oceanicznego Smoka, bo po tym wydarzeniu TSM kompletnie się pogubiło i oddało APX cały teamfight nie wynosząc z niego nic. Była to jednak tylko chwila słabości, bo zaraz po tym Team SoloMid pozbierało się i kontynuowało swój jeszcze-do-nie-dawna jednostronny występ. Najbardziej cierpiał na tym Ray, bo stał się on chyba ulubioną ofiarą midlanera rywali, a jego wybór
Rumble’a zupełnie nie pomagał mu w powrocie do bycia użytecznym dla zespołu. Nashor został podjęty bezproblemowo, a trzy minuty później równie bezproblemowo niszczona była baza Apexu, dzięki czemu w nieco ponad półgodzinnym pojedynku TSM zaczyna serię ze zwycięstwem.
| TSM | 1 | – | 0 | APX | MVP: Bjergsen (TSM) | Skrót |
Dwie kradzieże Barona w jednej grze?! Już na samym początku gry TSM zostało wyłapane przez Apex w jungli przeciwnika, ale szybko zanegowali to, kto tu został wyłapany i łatwo zgarnęli pierwszą krew dzięki świetnemu tauntowi
Shena Hauntzera. TSM nie oddawało kontroli, Apex próbowało odpowiedzieć ale ciągle byli krok za rywalami. Pomimo tego APX nie oddało TSM-owi jakiegoś ogromnego prowadzenia – czasem wygrywając niespodziewanie walkę, czasem zgarniając objective – skutecznie hamowali proces uzyskiwania przewagi przez rywali, ale cóż – proces ten trwał i ekipa Saintviciousa potrzebowała naprawdę sporego przełomu żeby go zatrzymać. Mogło się wydawać nawet że ten przełom nastąpił – w 30 minucie Keane ukradł przeciwnikom Nashora w świetnie skoordynowanej akcji drużynowej. Nie udało im się zrobić z nim jednak kompletnie nic, oprócz oczywiście defensywy przed atakiem TSM-u. Ostatecznie nadzieje Apexu zostały jednak przekreślone dopiero w 38 minucie, kiedy to podczas ich próby podjęcia Barona został im on ukradziony przez Svenskerena, po czym TSM-owi nie pozostało nic innego jak tylko skończyć tę rozgrywkę, a tym samym całą serię i zabezpieczyć swoje 12 zwycięstwo w splicie, co zapewnia im już miejsce na play-offach!
| APX | 0 | – | 2 | TSM | MVP: Hauntzer (TSM) | Skrót |
| NRG | 0 | – | 1 | C9 | MVP: Jensen (C9) | Skrót |
| C9 | 2 | – | 0 | NRG | MVP: Sneaky (C9) | Skrót |
| CLG | ![]() | 0 | – | 1 | P1 | MVP: Mash (P1) | Skrót |
| P1 | 1 | – | 1 | ![]() | CLG | MVP: HuHi (CLG) | Skrót |
| CLG | ![]() | 2 | – | 1 | P1 | MVP: Xmithie (CLG) | Skrót |
Całkowita dominacja. Team Liquid zgodnie z oczekiwaniami szybko zdominowali całą rozgrywkę. Mieli szanse na podjęcie Barona już w 20 minucie, i w zasadzie nie wiem czemu się na niego nie zdecydowali – jedynym zagrożeniem był KFO splitpushujący na botlane, ale nie mógł on zdobyć nic więcej niż jedną wieżę więc taka wymiana byłaby jak najbardziej okej dla prowadzącego całą grę Liquidu. Na Nashora zdecydowali się jednak 5 minut później, a to dało im cały wachlarz możliwości oblężeń bazy przeciwnika. Zdecydowali się jednak całym składem pójść na dolną aleję i wymusić teamfight, co się udało – TL było bliskie do zagubienia się w tej walce, ale prowadzenie ponad 10 tysiącami sztuk złota dało o sobie znać i Lisy zostały szybko unicestwione przez graczy Liquidu, a to pozwoliło już na zakończenie pierwszej gry serii.
| TL | ![]() | 1 | – | 0 | FOX | MVP: Dardoch (TL) | Skrót |
Jeśli Froggenowi udaje się dostać w swoje ręce
Anivię, to coś w fazie wyboru bohaterów poszło nie tak. Team Liquid zmarginalizowali zagrożenie, jakim niewątpliwie jest Kriofeniks europejskiego midlanera, i cóż – zapłacili za to. Ale Duńczyk nie był jedynym źródłem zmartwień “LCS’owego Arsenalu” – świetną wczesną aktywnością popisywał się też Kez. Echo Fox nie naciskało jednak nadmiernie – spokojnie budowali swoją przewagę, ale w końcu musieli pokusić się o ryzykowne zagranie. Był nim Nashor, którego Lisy podjęły z całą drużyną przeciwną obecną na polu bitwy – cóż, byłoby to niebezpieczne, gdyby nie to, że KFO wyeliminował przeciwnego junglera na drugiej stronie mapy chwilę wcześniej. Liquid nadal jednak niepotrzebnie próbował wywrzeć presję na rywalach, za co zostali dosadnie ukarani – Echo Fox spokojnie zabezpieczyło Barona, a następnie zanihilowało uciekających graczy TL. Kolejne zabójstwa szły prawie wyłącznie na konto FOX, przez co Liquid nie miało nic do powiedzenia, a Lisom udało się wyrównać serię!
| FOX | 1 | – | 1 | ![]() | TL | MVP: Froggen (FOX) | Skrót |
Powtórka z gry pierwszej. Tym razem TL już poszło po rozum do głowy i zbanowało
Anivię, i cóż, chyba dzięki temu wyeliminowali “Jokera” Echo Fox. Od początku mieli kontrolę nad starciem, jak w grze pierwszej – głównie dzięki kilku dobrym roamom na górną aleję, by wyłapać nieco zbyt brawurowo grających strzelca i wspierającego przeciwników.
Taliyah Froggena próbowała odpowiadać na dominację rywali, i cóż, radziła sobie całkiem nieźle, ale nie był to fenomen na miarę Tkaczki Skał Bjergsena, a Lisy takiego fenomenu potrzebowały. Liquid łatwo zgarnęło Barona – niestety chcieli wyciągnąć z tej sytuacji więcej niż mogli, co skończyło się oddaniem kilku darmowych zabójstw na konto Echo Fox. Podopieczni Foxa nie mogli jednak nijak wykorzystać tej sytuacji, bo nie udało im się nawet w całości wyeliminować drużyny wroga, która chwilę później ponownie nacierała na ich bazę. Ten szturm był już jednak całkowitym sukcesem, jako że Liquidowi udało się szybko pokonać obronę wroga i błyskawicznie zniszczyć Nexus, zwyciężając w tej lekko niepewnej serii!
| TL | ![]() | 2 | – | 1 | FOX | MVP: FeniX (TL) | Skrót |
| Miejsce | Logo | Nazwa drużyny | Wygrane | Przegrane |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Team SoloMid | 12 | 0 | |
| 2 | Immortals | 11 | 1 | |
| 3 | Cloud9 | 7 | 5 | |
| 3 | Team Liquid | 7 | 5 | |
| 5 | Team EnVyUs | 6 | 6 | |
| 5 | Counter Logic Gaming | 6 | 6 | |
| 7 | Apex Gaming | 5 | 7 | |
| 8 | NRG E-Sports | 3 | 9 | |
| 9 | Phoenix1 | 2 | 10 | |
| 10 | Echo Fox | 1 | 11 |



