W pierwszym dniu Intel Extreme Masters 2016 w Katowicach odbyły się wszystkie mecze grupy A. O awans walczyły cztery druzyny – chińskie Royal Never Give Up, koreańskie ESC Ever, amerykański TSM oraz Origen z Europy.
Koreański challenger pokonuje zespół gwiazd. Niezwykle emocjonujący mecz na początek turnieju – było w nim wszystko czego można oczekiwać od dobrej ciekawej i emocjonującej gry. Amerykanie od początku chcieli zdobyć przewagę i narzucić swój rytm grze. Szybki invade, potem łapanie przeciwnych graczy poza pozycjami. Ever próbowało przejąć inicjatywę gankując Hauntzera, jednak zaryzykowali zbyt wiele i oddali tylko kolejne zabójstwa. Wszystko wskazywało na to, że TSM wygra pierwszy mecz. Koreańczycy próbowali jednak dalej, ciągle świetnie wynajdując okazję do walki. W okolicach 29. minuty Ever doskonale rozpoczęło teamfight, który wydawało się, że spokojnie wygrają. Wtedy jednak Doublelift mądrze rozegrał całą walkę i zdobył Pentakilla. Wszystko wskazywało na to, że nic już nie może zabrać Bjergsenowi zwycięstwa. Wtedy jednak TSM zdecydował się na powtarzanie prób zwabienia przeciwników na Barona. Ever wtedy po raz kolejny znalazło świetna okazje do engagu. Pomimo, prawie 10 tysięcy złota straty, zdobyli pięć zabójstw, oddając tylko jednego killa i chwilę później Koreńczycy skończyli grę. TSM po raz kolejny okazał problemy z shotcallingiem, który doprowadził do ich porażki.
| EVER | 1 | – | 0 | TSM | MVP: Key (Ever) | PENTAKILL Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Chińczycy w natarciu. Po raz kolejny to zachodnia drużyna lepiej rozpoczęła spotkanie. Zgodnie z przewidywaniami Chińczycy bardzo słabo poradzili sobie podczas lane swapu i dzięki temu Origen zniszczył 5 wież, kiedy RNG tylko jedną. Potem jednak gra się posypała. Chińczycy prowadzeni przez świetnie grającego Xiaohu wykorzystywali każdą możliwą okazję by rozpocząć walkę drużynowa. Podczas teamfightów europejczycy nie byli w stanie nic zrobić. Zven, który był głównym carry drużyny, ciągle umierał jako pierwszy i praktycznie nie zadawał obrażeń. I wtedy gra Origenu całkiem się posypała – POE starał się szybko zabić któregoś z przeciwników, jednak nie udało mu się to ani razu. SoaZ kilkukrotnie został zabity podczas próby pushowania bocznych linii. Chińczycy całkowicie zdominowali środkową fazę gry i bez problemu zakończyli spotkanie zapewniając sobie awans do półfinałów.
| OG | 0 | – | 1 | RNG | MVP: Xiaohu (RNG) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
RNG dominują w swojej grupie. W tej grze Ever chciało zaskoczyć swoich przeciwników i postanowiło wyciągnąć Vladimira na górną aleję. Poza jedną walką na topie, to mecz miał bardzo wolny początek. Przez pierwsze 16 minut drużyny wymieniły się po jednym zabójstwie i w sumie zniszczyły tylko trzy wieże. Po tym czasie Chińczycy zaczęli grać agresywniej i, tak jak w poprzednim meczu, kiedy tylko mogli rozpoczynali teamfighty. Praktycznie bez żadnej dłuższej przerwy na mapie trwały walki. Szczególnie ważną rolę odgrywał jungler RNG – Mlxg, który zadawał ogromną ilość obrażeń swoją Nidalee. Ever praktycznie cały czas musiało cofać się przed naporem chińskiej potęgi. Po 30. minucie RNG unicestwiło przeciwną drużynę i dzięki długim czasom odrodzenia skończyło grę.
| EVER | 0 | – | 1 | RNG | MVP: Mlgx (RNG) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Bjergsen prowadzi TSM do zwycięstwa w pierwszej grze. Początek gry był dość wyrównany pod względem złota i zabójstw, jednak, co było bardzo ważne, Bjergsen dość szybko zdobył kilka ważnych zabójstw. Pozwoliło to jego LeBlanc wywierać presję na Origen, ponieważ był wstanie zburstować każdego. Oba zespoły popełniały jednak dość głupie błędy – niewystarczająca wizja, lub zbyt ryzykowne pushowanie sprawiały, że gra wciąż była wyrównana pod względem złota. Około 30. minuty drużyny wymieniły się inhibitorami, a żadna drużyna wciąż nie miała większej przewagi. Wszystko tak naprawdę rozstrzygnęło się kiedy TSM zdobyło Barona i dzięki temu wzmocnieniu zniszczyło dwa inibitory. Amerykański zespół zniszczył nexus przeciwników kilka minut później i objął prowadzenie w serii.
| TSM | 1 | – | 0 | | OG | MVP: Bjergsen (TSM) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Origen wraca do gry. Druga gra w serii była bardzo podobna do pierwszej – przez pierwsze kilkanaście minut drużyny wymieniały się zabójstwami, wieżami, a złoto było mniej więcej równe. Z czasem jednak Origen zaczął grać agresywniej i rozpoczynał walki, kiedy Hauntzera nie było przy reszcie zespołu. OG było bardzo blisko do oddania tej gry swoim przeciwnikom, kiedy przegrali walkę, po której TSM był w stanie zabezpieczyć Barona i zniszczyć przeciwny inhibitor. Niedługo później Zven i spółka wygrali jednak walkę w okolicy smoka dzięki czemu odzyskali inicjatywę oraz przewagę w złocie. W okolicach 45. minuty Doublelift popełnił błąd i dał się złapać Threshowi. Dzięki zabójstwu przeciwnego strzelca Origen był w stanie zniszczyć bazę TSM-u. Był to prawdopodobniej najlepszy dzisiaj mecz SoaZ, który świetnie spisywał się podczas teamfightów i chociaż raz pokazał dobrą grę, ale to Zven zasługuje na tytuł najlepszego gracza spotkania, ponieważ był nie do zatrzymania w tej grze.
| OG | 1 | – | 1 | | TSM | MVP: Zven (Origen) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Origen oddaje przeciwnikom grę. W ostatniej grze POE postanowił zaskoczyć biorąc na środkową aleję lekko zapomnianego ostatnio na profesjonalnej scenie Talona. Początek gry, tak jak pozostałych dwóch, opierał się na wyrównanych walkach w różnych częściach mapy. Przewagę Origenowi w dużej części zapewnił Doublelift, który już po raz kolejny dał się złapać przy smoku i od tego momentu Origen, mimo niewielkiej przewadze w złocie, wydawał się wygrywać grę. Wszystko posypało się jednak kiedy Amazing samotnie umarł w jungli przeciwników, dzięki czemu TSM zdobył jeszcze trzy zabójstwa i Barona. Od tej pory Origen nie tylko stracił swoją przewagę, to europejczycy praktycznie przestali grać. OG nie miało już żadnego wpływu na grę, a SoaZowi ponownie włączył się tryb “farmienia niezależnie od tego, że przeciwnik właśnie idzie mnie zabić”. Warto też zauważyć, że Talon który miał zaskoczyć przeciwników, stał się praktycznie bezużyteczny kiedy TSM zdobyło przewagę. Amerykanie zakończyli grę w 32. minucie kiedy po wygranej walce pod bazą przeciwników zniszczyli nexus i awansowali do meczu decydującego o drugim miejscu.
| TSM | 2 | – | 1 | | OG | MVP: Svenskeren (TSM) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Amerykanie w drodze ku wygranej. TSM zdecydował się w pierwszej grze na ciekawą kompozycję – Kog’Maw jako strzelec z Zileanem na środkowej alei, który pomagał swojemu adc przetrwać walki. Gra zaczęła się świetnie dla TSM-u. Amerykanie wykorzystali nieudany invade przeciwników i zabezpieczyli dwa zabójstwa dla Fiory Hauntzera. W walkach w środkowej fazie gry, bardzo przydatny dla TSM-u okazał się pick Strażnika Czasu. Bjergsen wielokrotnie uratował swoich kolegów, minimalizując straty swojej drużyny. Jednakże bohaterami w tym meczu zdecydowanie byli Hauntzer i Doublelift. Po przegranej walce, kiedy zostali tylko we dwójkę, przerwali Ever próbę zdobycia Barona, przy okazji zabijając czterech przeciwnych graczy. Gra zakończyła się kilka minut później kiedy TSM zdobyło Baron buffa, w efekcie czego mecz szybko dobiegł końca, na korzyść amerykańskiej drużyny.
| EVER | 0 | – | 1 | | TSM | MVP: Bjergsen (TSM) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
TSM masakruje rywali. Ever prawdopodobnie nie wytrzymało presji i zmęczenia związanych z dużą ilością rozegranych gier. Od samego początku Koreańczycy nie mieli nic do powiedzenia w tej grze. Nawet jeden z lepszych tego dnia zawodników – Key, grał beznadziejnie i zginął w tym meczu siedem razy, nie zdobywając ani jednego zabójstwa czy asysty. Amerykanie postanowili nie powtarzać porannej gry przeciwko temu samemu zespołowi i starali się szybko zakończyć grę. Nexus Koreańczyków wybuchł już w 25. minucie a TSM zapewnił sobie awans do półfinału.
| TSM | 2 | – | 0 | | EVER | MVP: Bjergsen (TSM) | Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Po bardzo długim dniu, podczas którego rozegrano osiem gier, do półfinałów przeszły chińskie Royal Never Give Up i amerykański Team SoloMid. Jutro poznamy kolejne dwie drużyny, które awansują z grupy B.



