Ten dzień zakończył nam pierwszą połowę splitu wiosennego EU LCS. Każda drużyna rozegrała już mecze ze wszystkimi swoimi oponentami, więc możemy już z pewnością oceniać, kto sobie radzi nawet z najlepszymi, a kto ma poważne problemy z podniesieniem się z dna. Czy oprócz tego zdarzył się jakiś przełom?
Pierwsze spotkanie dnia było praktycznie teatrem dwóch aktorów –
Kindred Jankosa i
Fiory Odoamnego. Ta dwójka była po prostu wszędzie tam, gdzie coś działo się na mapie. A działo się naprawdę sporo, bowiem często zespoły popisywały się brakiem zdecydowania w swoich zagraniach, co doprowadzało do krwawych, lecz jednocześnie dość bezsensownych walk. W tym chaosie lepiej odnalazło się H2K, które popełniało mniej błędów od rywala i kontrolowało rozgrywkę przez większość czasu gry.
| UOL | 0 | – | 1 | H2K | MVP: Jankos (H2K) | Statystyki Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Elements było wybite z rytmu gry już od początku rozgrywki. Ich rotacje na mapie związane z wczesnym niszczeniem wież 3v0 były na tyle niedokładne, że obiekt ten ostał się przy życiu przez prawie dziesięć minut. Z czasem było już tylko gorzej dla Steeeeeva i spółki. Szarżująca wszędzie
Ahri Febivena i efekty kontroli tłumu zapewniane Gamsu na Nautilusie i Klaja na
Threshu, nie dawały im spokoju przez całą grę, co w połączeniu z dobrym zgraniem i nieciekawym pozycjonowaniem oponentów zapewniło dość łatwe zwycięstwo Fnatic.
| FNC | 1 | – | 0 | EL | MVP: Febiven (FNC) | Statystyki Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Sencux spróbował szczęścia i ponownie wybrał
Le Blanc w nadziei, że może znów pokieruje swoją drużynę do zwycięstwa czy zdobędzie przełomowego quadrakilla. Nic takiego się niestety nie stało. Origen rozegrało bardzo solidne spotkanie, nie dając większych szans rywalom na odrobienie strat. Co prawda średnio zaprezentował się SoaZ na
Gangplanku, który zazwyczaj wykazywał się dobrą formą na tej postaci, lecz nie przeszkodziło to jego zespołowi w zdobyciu zwycięstwa.
| OG | 1 | – | 0 | SPY | MVP: Mithy (OG) | Statystyki Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Początek rozgrywki bardzo dobrze wypadł po stronie G2 Esports. Kilka szybkich zabójstw i dobre ruchy po mapie zapewniły faworytom przewagę. Z czasem jednak Team Vitality wzięło się w garść i odrobiło straty do rywala, wywierając na nim coraz większą presję. Skupienie na obiektach na mapie napędziło G2 stracha, przez co Kikis i spółka zaczęli gubić się w walkach drużynowych, co z czasem doprowadziło do zwycięstwa VIT i strącenia lidera ze swojej pozycji.
| G2 | 0 | – | 1 | VIT | MVP: Cabochard (VIT) | Statystyki Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
Takich meczów brakowało nam trochę w Europie – niezobowiązujące rzeźnie pełne błędów i niepotrzebnych zgonów maja jednak swój urok. Jak można się było tego spodziewać – inicjatywę w spotkaniu przejął Team ROCCAT. I choć walki drużynowe były dość wyrównane, to jednak prezencja na mapie ekipy Betsy’ego była dużo większa, a przewaga w zniszczonych wieżach wroga przeważająca. Spotkanie jednak trwało, a jego końca wciąż nie było widać. Dało to szansę Giants Gaming na wzięcie się w garść, wygranie tego jednego, kluczowego teamfightu i przepchnięcie się do bazy wroga za jednym zamachem. W ten oto sposób GIA wygrało swoją pierwszą grę w tym splicie LCS EU.
| ROC | 0 | – | 1 | GIA | MVP: xPePii (GIA) | Statystyki Skrót (kliknij, aby otworzyć) |
![]() | OG – Mithy: Cichym bohaterem spotkania Origen i Splyce był właśnie wspierający tych pierwszych. Swoją |
| Klasyfikacja drużyn League of Legends Championship Series Europe |
|---|
| Miejsce | Logo | Nazwa drużyny | Wygrane | Przegrane |
|---|---|---|---|---|
| 1 | H2K | 8 | 1 | |
| 2 | G2 Esports | 7 | 2 | |
| 4 | Fnatic | 6 | 3 | |
| 4 | Team Vitality | 6 | 3 | |
| 4 | Unicorns Of Love | 6 | 3 | |
| 6 | Origen | 5 | 4 | |
| 7 | Elements | 3 | 6 | |
| 8 | Splyce | 2 | 7 | |
| 9 | Giants Gaming | 1 | 8 | |
| 9 | ROCCAT | 1 | 8 |


