Intel Extreme Masters wraca 21 i 22 listopada do San Jose. Wydarzenie nie może się odbyć bez League of Legends. Sześć drużyn z całego świata będzie rywalizować w SAP Center o puchar IEM, pokazując przy tym swoje wielkie umiejętności.
Podczas trwania turnieju będziemy mogli zobaczyć powrót Leigha “Demana” Smitha, który będzie pełnił funkcję komentatora. Postanowiliśmy z nim porozmawiać o mistrzostwach świata, o Intel Extreme Master w San Jose oraz o jego karierze.
ESL: Cześć, Leigh! Gdy ostatnio rozmawialiśmy, podzieliłeś się z nami swoimi typami na półfinał mistrzostw świata. Wszystkie mecze zostały już rozstrzygnięte, więc chcielibyśmy się zapytać, jak odczucia po finałach?
Deman: Większość rzeczy poszło zgodnie z moimi przewidywaniami. Wspaniale było zobaczyć jak KOO Tigers wygrali jedną grę, był to dla nich płomyczek nadziei, który tak czy inaczej został ugaszony w następnym meczu. SK Telecom T1 udowodnili, że byli godni zdobyć tytuł najlepszej drużyny roku po raz kolejny – wspaniale było to zobaczyć.
ESL: Po mistrzostwach nadszedł czas na Intel Extreme Masters. Pięć drużyn z sześciu brało udział w walce o puchar MŚ – Fnatic, Origen, Counter Logic Gaming, Team SoloMid i LGD, do nich doszedł inny zespół z Korei Południowej -Jin Air Wing. Jakie masz przewidywania na ten turniej? Czy po tych wszystkich zmianach, jesteś w ogóle w stanie na to odpowiedzieć?
Deman: To będzie dzikie wydarzenie jeśli chodzi o typowanie. Jin Air Wings są z Korei, więc możemy się spodziewać, że będą grać dobrze. Moim zdaniem jednak Fnatic ma największe szanse na wygraną w tym roku. Wydaje mi się, że LGD pokaże znacznie lepszy poziom niż na mistrzostwach. Niestety, nie spodziewam się czegoś wielkiego od drużyn z Ameryki Północnej, po takich zmianach między CLG i TSM – będzie interesująco dopiero jak się rozkręcą.
ESL: Jakie są twoje najlepsze wspomnienia z San Jose z zeszłego roku?
Deman: Ostatni rok był wspaniały dla Cloud9. Byliśmy również zszokowani UoLem, no i nie zapomnijmy o Aramie z sześcioma casterami. Mam nadzieję, że w tym roku będziemy mieć o wiele więcej świetnych momentów.
ESL: Czego najbardziej nie możesz się doczekać w tym roku?
Deman: Komentowania League of Legends! Jak wielu z was wie, zorganizowałem transmisję ćwierćfinałów mistrzostw świata dla BBC na Wembley. To przypomniało mi jak bardzo kocham komentować gry. Mam nadzieję, że będziemy mieć wiele akcji w nadchodzących spotkaniach na IEM.
ESL: Byłeś i wciąż jesteś jednym z wizerunków profesjonalnego castingu LoL-a. Czy było trudno skończyć rozdział z Riot Games i skupić się na CS:GO?
Deman: Tak, to było trudne i szczerze mówiąc ubolewałem nad tym. Podjąłem wybór mojego życia i okazało się, że to była zła decyzja. Jednak komentowanie CS:GO i mnóstwa innych gier dla ESL, które mają swoje własne wyzwania, którym stawiłem czoła, sprawiają że jestem szczęśliwy.
ESL: Co jest twoją ulubioną rzeczą w byciu casterem?
Deman: Najbardziej lubię opowiadać różne rzeczy o grze, bądź o czymś zupełnie innym, gdy akcja trochę zwalnia.
ESL: Będąc na boku dwóch zupełnie innych gier, jakie są największe różnice między komentowaniem CS:GO a League of Legends?
Deman: To jest jak komentowanie nocy i dnia. Lol jest powolną grą – są chwile wielkiej akcji, a potem wszystko wraca do swojego tempa. Za to CS:GO jest zmienne jak przełącznik. Jeden gracz może nagle mieć clutcha , kiedy się tego najmniej spodziewa.
ESL: Jakie są twoje ulubione momenty w komentowaniu LoL-a?
Deman: Najbardziej zapamiętanym przeze mnie momentem są półfinały mistrzostw świata w Korei ze mną, Joe Millerem i Kobe`em. To było niesamowite best of five pomiędzy dwoma chińskimi drużynami, z wieloma akcjami. No i oczywiście możemy popatrzyć w przeszłość na niesamowite momenty, jakie mieliśmy na IEM – backdoor xPeke, Gambit Gaming odstawiający na bok Koreańczyków i klasyczne gry Moscow 5.
ESL: Czy chcesz coś jeszcze obgadać w kwestii e-sportowej?
Deman: Mam bardzo napięte dwa miesiące podróży po całym świecie, z których część miejsc jest jeszcze niezapowiedziana. Mam jednak pewność, że nie spędzę za dużo czasu w domu przed świętami!
ESL: Dziękujemy za rozmowę z nami i życzymy mile spędzonych chwil w San Jose! Chciałbyś kogoś pozdrowić?
Deman: Jak zawsze chciałbym podziękować ESL i wszystkim przyjaciołom, rodzinie i fanom, którzy trzymali za mnie kciuki do ostatniej dekady w e-sporcie.
Jeśli chcecie zobaczyć Demana w akcji, koniecznie obejrzyjcie nadchodzący IEM! Szykują się wspaniałe mecze. A co za tym idzie? Wielkie emocje, które tak bardzo lubimy. Jakie są wasze typy? Co sądzicie o powrocie Leigha Smitha? Dzielcie się swoimi opiniami w komentarzu!
źródło: http://www.eslgaming.com/interview/i-love-casting-game-buildup-fights-crazy-back-and-forth-turnarounds-can-happen-interviewing-leigh-deman-smith-2369

