Już jakiś czas minął od momentu, kiedy Konstantinos “FORG1VENGRE” Tzortziou przeniósł się z SK Gaming do Gambitu. Na temat kulisów tego transferu mówiło się dość dużo (według części źródeł Tzortziou miał być niezadowolony z wyników drużyny w poprzednim splicie LCS.EU i w związku z tym miał naciskać on na transfer), jednak teraz sam zawodnik zdecydował się zamieścić na swoim koncie na Facebooku dość obszerny post, w którym wyjaśnia on ostatnie wydarzenia:
To będzie długi post traktujący o sytuacji, z którą przyszło mi się zmierzyć w ostatnich miesiącach.
(Na temat SK): Na początku chciałbym wspomnieć, iż to była pierwsza drużyna, w której byłem naprawdę szczęśliwy od początku mojej kariery e-sportowego zawodnika. Nie mogę powiedzieć, że nie lubiłem kogokolwiek, czy to jeśli chodzi o zawodników, czy o zarząd zespołu. Owszem – zdarzały się kłótnie, ale one będą zdarzały się też w innych drużynach, jako że jest to ludzka sprawa (a przynajmniej pokazuje to, że jesteś człowiekiem xD). To od was zależy czy uznacie, że to, co mówię jest prawdą czy też nie. Wydaje mi się, że od dłuższego czasu jestem z wami szczery i przekazuje wam rzeczy tak, jak naprawdę wyglądają (oczywiście z mojej perspektywy).
Poprosiłem SK o transfer już po tym jak jeden z głównych graczy chciał abym odszedł (a był to gracz, który chciał mnie w drużynie najbardziej na samym początku). Jako że szanowałem tam wszystkich, co pokazałem przez moje oddanie/zachowanie/występy i wiele innych rzeczy, które robiłem gdy grałem w barwach tej drużyny. Nie chcę jednak za bardzo wchodzić w szczegóły. Pamiętajcie, że zrobiłem dokładnie tą samą rzecz w przypadku CW: nie chciałem kontynuować swojej przygody z tym zespołem, nie widziałem przyszłości w tym teamie i odrzuciłem możliwość zbudowania/przebudowania ekipy, gdyż nie uważam siebie za lidera czy osobę, która byłaby w stanie znieść taką odpowiedzialność (nie chciałbym, żeby odpowiedzialność zbytnio ciążyła mi w przyszłości).
Chciałem/Chcę udać się do NA już od dłuższego czasu, jako że każda osoba z Europy, która zdecydowała się na taki krok wypowiada się w samych superlatywach o tamtejszym stylu życia, organizacjach itp. i, jako że mam “zaledwie” 22 lata, to nadal chcę poznawać świat poprzez inne profesjonalne regiony w grze. Tak się jednak nie stało i najlepszą ofertę otrzymałem z Europy – od Gambitu (Gambit jest bardzo dużą organizacją, w związku z czym od drużyny więcej się oczekuje itp.). Przyjąłem ją także z powodu Edwarda, którego bardzo szanuje i podziwiam nawet w erze wzrastającej liczby dobrych supportów w Europie, z którymi dobrze mi się gra (od razu na myśl przychodzą mi takie osoby jak VandeR, kaSing, Unlimited czy nawet nRated , który miał swoje momenty).
Po tym jak żaden z teamów z NA nie zdecydował się mnie sprowadzić, byłem mocno zdemotywowany, rozczarowany i naprawdę smutny. Wierzcie w to lub nie, ale nawet jeśli jestem na scenie od zaledwie dwóch lat (gram w League of Legends od świąt w 2011 roku), to jestem naprawdę mocno zużyty przez porażki, które spotkały mnie dotychczas (0-2 w playoffach zarówno z CW, jak i z SK) i brak sukcesów (czy brak motywacji moich kolegów z drużyny). Więc przed Gambitem rozważałem odsunięcie się w cień na jeden split lub nawet na stałe (byłem rozczarowany brakiem infrastruktury – nie dziwię się, ze FNATIC wygrało i nadal wygrywa tak dużą ilość splitów/tytułów, nawet jeśli jest to najlepszy team w historii w Europie, do tego zespołu czuję tylko i wyłącznie respekt – także z wielu innych powodów), jednak wtedy moja rodzina, która nigdy nie wspierała mojej kariery “pro gamera” nalegała bym wziął udział choćby w tym splicie, by mieć szansę na wystąpienie na Mistrzostwach Świata (nigdy wcześniej nie grałem w letnim splicie) i dzięki temu, a także dzięki wsparciu ze strony części społeczności i ofercie z Gambitu zdecydowałem się spróbować jeszcze raz.
Szczerze mówiąc nie mam absolutnie żadnego pojęcia, jaki poziom zaprezentujemy i czy będzie on na tyle dobry, abyśmy faktycznie mogli powalczyć o miejsce na Mistrzostwach Świata. Miejmy nadzieję, że uda nam się tego dokonać, gdyż jak już mówiłem w innym przypadku cały ten wysiłek, problemy, treningi, stracone przez te wszystkie lata włosy – to pójdzie na marne. Mam nadzieję, że wszyscy rozumieją, że jest to decyzja która została podjęta i obecnie muszę zachować większy spokój, zarówno jeśli chodzi o mnie, jak i drużynę. Dodatkowo jestem dość zmęczony sytuacją, gdzie jestem najlepszym graczem na swojej pozycji, a mimo tego ląduje w drużynie, która ostatecznie przegrywa (część z was może uznawać taką postawę za arogancką, ale ja uważam, że jest to prawda i postaram się przez trzeci split utrzymać ten sam poziom).
Chciałbym również dodać, że grając z Eddym nawet przez tak krótki okres czasu zrozumiałem, że jego poprzedniego ADC nie obchodził ani on, ani ich partnerstwo. Ale Edward nadal jest w stanie występować na wysokim poziomie i taki ma właśnie zamiar, a więc w tej kwestii są same pozytywne informacje.
źródło: https://www.facebook.com/forg1ven247/posts/395193873938643

