Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Zastraszanie graczy LMQ, walka o władzę nad drużyną – ciąg dalszy historii

O aferze związanej z LMQ jest bardzo głośno – za każdym razem słyszymy nieco inną wersję historii, która wraz z rozwojem jest coraz bardziej zagmatwana. Wczoraj poznaliśmy wersję Sharon, dzisiaj czas na oficjalne ogłoszenie Riotu oraz opowieść drugiego managera i samych graczy:

Oświadczenie Riotu

Odpowiadając na pytania związane z właścicielami drużyny LMQ chcieliśmy podzielić się chronologią zdarzeń z naszej strony i prawdopodobnie rozjaśnić nieco obraz całej sytuacji oraz rozwiać możliwe wątpliwości. Naszym najwyższym priorytetem jest reprezentowanie interesu graczy oraz zachowanie pozytywnego i zdrowego środowiska, aby mogli uczestniczyć w lidze LCS.

Jak pewnie słyszeliście, potwierdzamy, że powstały liczne dyskusje co do własności LMQ – włączając w to nowo powstałą Luyu eSports LLC (“Luyu”). Obecnie LCS nie uznaje żadnej ze stron jako właścicieli LMQ jeśli chodzi o umowy LCS-owe.

Jeśli chodzi o dołączanie każdego nowego właściciela do drużyny w LCS wymagamy, aby właściciel podpisał konkretne dokumenty, w których zadeklaruje, że nie prowadzi żadnych sprzecznych interesów. Przykładem tego jest własność więcej niż jednego teamu lub posiadanie drużyny przy jednoczesnym sponsorowaniu innej. Kiedy LMQ zakwalifikowało się do NA LCS pracowaliśmy z A&K Esports (“AK”), którzy zgłosili się do nas jako właściciele LMQ, aby wypełnić całą papierową robotę.

Po wypełnieniu dokumentów, AK wymogło zmianę na LoLClass. W tamtym czasie odkryliśmy konflikt interesu, którego organizacja nie wskazała w pierwszych dokumentach. LoLClass sponsorowało już kilka drużyn w LCS, dlatego AK naruszało punkt 3.1 zestawu zasad LCS. AK (teraz LoLClass) zostało pozostawione przed jedną z dwóch opcji – zrzec się własności LMQ albo zaprzestać sponsorowania innych drużyn. LoLClass poinformowało nas, że wolą zrzec się własności. Zdecydowaliśmy się dać im odpowiednią ilość czasu, aby mogli dokonać transferu LMQ dla satysfakcjonującego właściciela i kontynuować występy LMQ w LCS-ie.

Podczas tego czasu narosła dyskusja wokół strony chińskiej – Guangdong Tian Ci Performing Planning Co., Ltd. (“TC”). Skontaktowali się z nami w Lipcu twierdząc, że to oni, a nie LoLClass, są prawdziwymi właścicielami LMQ. TC przedstawiło dowody stwierdzające, że od samego początku LoLCLass było tylko środkiem mającym umożliwić graczom występ. Z tego co wiemy gracze nie orientowali się w sprawie porozumienia pomiędzy TC a AK. Dodatkowo TC zakomunikowało, że zaprzestali wszystkich kontaktów z LoLClass i przetransferowali wszystkie kontrakty graczy do Luyu.

Liga nie może wydać oficjalnego oświadczenia w dyskusjach pomiędzy skonfliktowanymi stronami – AK i TC/Luyu, ale nieustannie patrzymy na sytuację. Badamy czy Luyu może stać się oficjalnym zwierzchnikiem LMQ. To zależy od dobrej woli wszystkich stron zamieszanych w całą sytuację.

Pracując obecnie nad rozwiązaniem kwestii własności, pozostajemy bardzo wyczuleni na kwestię dobrobytu i interesu graczy. Będziemy sprawdzać i weryfikować czy nowa sytuacja jest najlepszą możliwą dla graczy.

Chcemy rozwiązać całą kwestię w sposób, który w najmniejszym stopniu wpłynie na graczy. Będziemy szukali najlepszego rozwiązania, które zminimalizuje wpływ sytuacji na graczy LMQ – mamy nadzieję, że fantastycznie zakończą swój imponujący sezon w LCS-ie. Bazując na tym incydencie będziemy modyfikować nasze zasady, aby stały się bardziej jasne i klarowne.

Na bieżąco będziemy także informować Was o całej sytuacji.

Oświadczenie managera

Post użytkownika Xiang Gu.

Nazywam się Alex Gu, manager zespołu LMQ. Jestem studentem drugiego roku w USC na kierunku elektrotechnika. Przez ostatnie osiem miesięcy większość swojego czasy spędzałem z zawodnikami Teamu LMQ, oraz mieszkałem w ich gaming housie. Mogę powiedzieć, że wiem pewne rzeczy, o których fani nie wiedzą. Ten list do fanów jest trochę długi, jednak mam nadzieję, że rzuci on trochę światła na tę sprawę.

Jak zaangażowałeś się w pracę w LMQ.

Kiedy Team po raz pierwszy przyjechał do USA w grudniu 2013 roku, ja i Sharon zaoferowaliśmy im swoją pomoc jako wolontariusze. Po tygodniu, ówczesny manager zespołu, Eno, oraz przedstawiciel Tian Ci, He Yi, zaproponowali mi stanowisko jednego z managerów. Naprawdę uwielbiam grać w tę grę i polubiłem zawodników LMQ, więc natychmiast się zgodziłem. W tym czasie Eno powiedział mi, że do moich głównych obowiązków będzie należeć planowanie scrimów, zarządzanie codzienną aktywnością graczy etc; Sharon będzie odpowiedzialna za public relations (relacje publiczne), kontakty z Riotem oraz stronę biznesową zespołu.

Pierwsze oficjalne zawody, w których LMQ brało udział, to małe zawody sponsorowane przez CLG, CLG Camp. Wiele zespołów z Challengera wzięło udział w tym wydarzeniu. Zespół LMQ z powodzeniem zajął pierwsze miejsce w tym wydarzeniu i wszyscy byli zachwyceni. Jednakże czułem, że Sharon nie do końca była z tego zadowolona, jednak nie byłem do końca pewny czemu. Następnego dnia Eno powiedział mi, że Sharon była niezadowolona dlatego, że czuła, że wszyscy znają mnie, a nie ją. By nadać tło całej sprawie dodam, że w tamtym czasie LMQ grało 5 rankedowe. Aby pozyskać więcej fanów, streamowaliśmy nasze mecze klasyfikujące. Bardzo często promowałem również zespół, pisząc informacje o zespole na czacie twitcha. W rezultacie było kilku fanów, którzy mnie wtedy znali. Eno powiedział mi, że streamowanie to moja praca i po prostu wykonywałem swoją robotę. Nie rozumiał też, czemu Sharon jest nieszczęśliwa z tego powodu. Wkrótce potem Eno poinformował mnie, że Sharon przyszła do niego i powiedziała, że chciałaby być osobą publiczną zespołu. Chciała być rozpoznawana przez fanów i nie była zadowolona z tego, że fani znają tylko mnie. Eno nie chciał, by jego wolontariusze pracowali w nieprzyjaznym środowisku, więc przyszedł do mnie spytać się o moje zdanie na ten temat. Nigdy nie dbałem o to, by być w centrum uwagi, więc jeśli ona chce być bardziej zauważalna, to nie mam nic przeciwko. Nie zaszkodzi również mieć dziewczyny jako przedstawiciela drużyny, jeśli przyciągnie to więcej fanów.

Po tym wszystkim zacząłem unikać sytuacji, które wymagały ode mnie publicznych wystąpień i zająłem się przede wszystkim zawodnikami, zarządzałem ich rozkładem dnia, służyłem jako wsparcie techniczne oraz chodziłem na zakupy spożywcze dla zespołu z Sharon. W tamtym czasie, z racji tego, że spędzałem większość czasu w gaming housie, zadownicy zespołu stali się dla mnie rodziną. W tym czasie oboje byliśmy wolontariuszami i byliśmy gotowi zrobić wszystko dla drużyny, nawet bez wynagrodzenia. Dla mnie, pieniądze ani sława nie są aż tak ważne, jedyne na czym mi zależało to to, by LMQ dotarli do LCS.



O umowie Agencyjnej z A&K

Wkrótce po przybyciu do USA, poznaliśmy Erica Liao, właściciela A&K i LOlclass. Wywarł na mnie wrażenie osoby bardzo miłej i gościnnej. Później, pewnie ze względu na to, że nas sponsorował, stawał się coraz bliższy Sharon. Nie minęło wiele czasu, a już byli w poważnym związku. W tamtym czasie Eric był bardzo hojny. Zapraszał często zawodników do wspólnego jedzenia czy zabawy. Dopiero potem dowiedziałem się, że jego hojność spowodowana była tym, że dzięki temu mógł więcej czasu przebywać z Sharon.

Na początku myślałem, że pasują do siebie i cieszyłem się ich szczęściem. Jednak w miarę upływu czasu zacząłem podejrzewać, że coś jest nie tak. Eric, jako sponsor, mógł zawsze przychodzić do naszego gaming house’u z Sharon. Przedtem Sharon omawiała działania zespołu ze mną i Tian Ci, ale po tym, gdy zaczęła umawiać się z Ericiem, częściej sama podejmowała decyzje.

Kiedy LMQ miało zakwalifikować się do LCS-ów, ze względu na to, że Tian Ci było chińską firmą, więc nie mogło pomóc graczom w zdobyciu Amerykańskich wiz. W tym czasie, wszyscy w LMQ byli bardzo zmartwieni obawiając się, że problem z wizami przełoży się na ich występ w LCS-ach. Sharon zasugerowała, że firma jej chłopaka, A&K mogłaby pomóc jako pośrednik i zasponsorował wizy dla członków drużyny. Jako że czas nas gonił i nie mieliśmy innych możliwości, omówiliśmy to z Tian Ci i podpisaliśmy umowę Agencyjną z A&K. Umowa wskazywała wyraźnie, że firma A&K działa tylko i wyłącznie jako pomoc dla zespołu w pozyskaniu wiz, ale nie ma prawa własności do zespołu. Potem Tian Ci założy własną firmę w Stanach Zjednoczonych i A&K przeniesie z powrotem drużynę do Tian Ci. Wszystkie opłaty za wnioski wizowe były opłacane przez Tian Ci.

LMQ znalazło się w trudnej sytuacji finansowej.

Wszystkie wydatki zespołu podczas pobytu w USA były opłacane przez Tian Ci. W lutym i marcu 2014 mieliśmy kryzys finansowy. Nikt nam wtedy nie płacił. Na początku kwietnia dostałem informację, że Tian Ci uporało się z własnymi problemami finansowymi i firma jest gotowa na nowo zasilać konto drużyny. Ponieważ Sharon była od zawsze managerem zespołu, który miał dostęp do konta bankowego drużyny, prosiłem ją wiele razy o to, by sprawdziła, czy Tian Ci wpłaciło nam pieniądze, ona jednak zawsze odpowiadała, że “to nie jest coś, o co Ty masz się martwić” Byłem bardzo zaniepokojony tym, że zawodnicy nie dostawali swoich wypłat, więc w końcu zdecydowałem się skontaktować z He Yi na własną rękę. On powiedział mi, że gdy tylko jego sytuacja finansowa się poprawiła, zaczął wysyłać pieniądze Sharon i pokazał mi całą dokumentację. Poczułem ulgę. Widziałem też, że za każdym razem, gdy Sharon miała przedstawić wydatki He Yi, zawsze dawała mu oszacowane kwoty, nigdy nie pokazując faktur czy dokumentów zakupu. Do tego dnia, Tian Ci zawsze wysyłało pieniądze w kwocie, jaką Sharon podawała jako potrzebną do funkcjonowania drużyny. Tian Ci podpisał umowę z A&K 10 kwietnia. Potem Sharon co miesiąc prosiła Tian Ci o pieniądze dla zespołu i co miesiąc te pieniądze dostawała w kwocie, o jaką prosiła. Tian Ci wysyłało Sharon pieniądze również za ten okres, gdy firma miała problemy finansowe. Nie rozumiem, czemu Sharon powiedziała, że A&K rozwiązało umowę z Tian Ci z powodu braku przesyłania przez firmę pieniędzy na konto zespołu. To jest nieprawda! Z jakiej racji Tian Ci przysyłałoby jej dalej pieniądze, gdyby umowa została zerwana? Sharon dostawała pieniądze przez cały ten czas, jednak ona twierdzi, że Tian Ci przestało przysyłać jej pieniądze po podpisaniu umowy agencyjnej. Zastanawiam się nad jej prawdziwymi intencjami.

Dzień godny zapamiętania!

Na początku czerwca, gdy nasz nowy inwestor i właściciel Tian Ci, He Yi, przylecieli do USA w celu przeniesienia zespołu, zacząłem widzieć oznaki tego, że A&K szykuje się do kradzieży zespołu, jednak nie chciałem w to uwierzyć. Nie sądziłem, że mogliby się okazać tacy bezduszni.

Nic się nie działo, aż do 29 czerwca 2014 roku, kiedy to nastąpiła seria szokujących wydarzeń, kiedy to w końcu zrozumiałem, co się dzieje. Wcześniej tego samego dnia reprezentant firmy A&K, Aries Gao, przyszedł do pokoju hotelowego naszego nowego inwestora i pokazał mu sprawozdanie finansowe w wysokości 120,000 USD. Nowy inwestor był bardzo zły z takiego obrotu sprawy i odrzucił propozycję.

Następnie udaliśmy się do LCS Studio. Tego dnia pokonaliśmy Dignitas, więc nowy inwestor chciał zaprosić nas wszystkich na kolację. Gdy mieliśmy już wyjeżdżać, do pokoju wpadła Sharon i zaczęła na mnie krzyczeć przy wszystkich, jak śmiem zmieniać rozkład zajęć i zabierać ich na jedzenie bez jej pozwolenia. Pokazała na mnie palcem i krzyknęła: “Za kogo Ty się uważasz? Kto jest managerem Ty czy ja? Kto dał Ci takie prawo? Wszystko muszę ja zatwierdzać!” Gracze byli zszokowani widząc to wszystko, jednak koniec końców zabraliśmy ich na świętowanie.

Wróciwszy do domu po wystawnym świętowaniu, wysadziliśmy zawodników przed drzwiami domu. Sharon była na miejscu i powiedziała, że Eric również z nią jest i chce z nami rozmawiać, więc weszliśmy do środka. Zaraz po wejściu do domu zauważyliśmy dwóch, ubranych na czarno, groźnie wyglądających mężczyzn. Erica jednak nie było w domu, dzwonił do nas z Chin i mówił przez głośniki, że drużyna jest jego własnością. Powiedział, że zespół zostanie z powrotem przeniesiony do jego firmy, kontrakt dla nowego inwestora jest do negocjacji, ale zatwierdzenie go zależy tylko od humoru Erica. Podczas trwania tego przemówienia, dwaj groźnie wyglądający mężczyźni stojący obok Sharon próbowali nas zastraszać. Nowy inwestor chciał zadzwonić na policję, jednak jeden z mężczyzn widząc to powiedział: “Nawet o tym nie myśl, najlepiej wyrzuć telefon do basenu”. Tak więc inwestor schował telefon do kieszeni. Po telefonie od Erica, jeden z czarnych mężczyzn zadzwonił do kogoś, kogo nie było w domu i powiedział, że w gaming housie wszystko pod kontrolą i nie potrzebują wsparcia. Zawodnicy byli tak przestraszeni, że nie wydawali żadnego dźwięku, po prostu patrzyli na siebie. Ja również byłem przestraszony. Byliśmy bardzo zaniepokojeni o bezpieczeństwo zawodników. Byliśmy przekonani, że jeśli zostaniemy w domu i zaczniemy się z nimi kłócić, przysporzy nam to więcej problemów i możemy narazić zawodników na niebezpieczeństwo. Woleliśmy więc razem z nimi opuścić dom.

W drodze do hotelu coś sobie uzmysłowiłem. Sharon, byłaś wolontariuszem tak samo jak ja, chciałaś jedynie dobra drużyny. Dużo zrobiłam, ale nie czujesz, że Ty i Twój chłopak nie mieliście prawa ubiegać się o zespół tylko dlatego, że zaoferowaliście im swoją pomoc? Zaraz po tym, jak Sharon zaczęła się umawiać z właścicielem A&K, cały czas powtarzała, że zespół jest ich. Nic dziwnego, że nie chcesz się przyznać, że dostawałaś te pieniądze, skoro starałaś się utorować drogę A&K do pozyskania zespołu. Pamiętam, jak wiele razy groziła zawodnikom, że wycofa ich aplikację P-1A i wyśle ich z powrotem do Chin jeśli nie pozwolą jej zarządzać zespołem tak, jak ona chce.

Nigdy nie sądziłem, że to zajdzie aż tak daleko, ale musieliśmy poszukać ochrony prawnej dla zespołu. Zatrudniliśmy prawnika, aby to wszystko rozwiązać i tak z dniem 1 Lipca nasz prawnik wręczył oficjalne wypowiedzenie firmie A&K, Aries, Sharon i Ericowi. Nie rozumiałem, czemu Sharon była zdziwiona naszym piątkowym ogłoszeniem. Wydaliśmy to oświadczenie w piątek, gdyż od zeszłego miesiąca, od kiedy nasz prawnik rozwiązywał sprawę z A&K, oni przestali się z nami w jakikolwiek sposób komunikować. Na początku Lipca zorganizowaliśmy trzy rozmowy z A&K i Riotem. Riot miał nadzieję, że rozwiążemy swoje problemy na drodze negocjacji, A&K również zgadzali się, że zrobią wszystko, by wspólnie rozwiązać ten problem. Jednak gdy próbowaliśmy się z nimi skontaktować, nie odpowiadali na nasze telefony i e-maile, dali nam kontakt do swojego prawnika, jednak było tam tylko imię i numer, który nigdy nie był osiągalny. Poinformowaliśmy Riot o tym, że A&K przejawia brak chęci negocjacji.

Aby pozwolić graczom skupić się na meczach i nie rozpraszać ich byłem powściągliwy i milczący. Byłem zaniepokojony również o wnioski wizowe zawodników, gdyż Sharon dalej jest w posiadaniu ich paszportów. Na początku chciałem bronić reputacji Sharon, zwłaszcza że to ona wprowadziła mnie do LMQ i dała mi szansę być ich managerem. Tak było, dopóki nie zobaczyłem jej oświadczenia na Facebooku, który zawiera wiele błędnych informacji, które mogłyby zostać źle odebrane przez naszych życzliwszych fanów. To grozi wykluczeniem LMQ z grania w LCS-ach, nie mówiąc już o marzeniach naszych zawodników o wygraniu w Światowych sezonu 4. Dlatego zabrałem głos. Mam szczerą nadzieję, że po przeczytaniu mojego listu nasi fani poznają prawdę. Dziękuję bardzo za poświęcony mi czas i za nieustające wsparcie dla zespołu LMQ.

Początkowo na twitterze midlanera LMQ znalazły się słowa będące potwierdzeniem powyższej wersji, jednakże zostały one skasowane. Tweet powstał w czasie, gdy XiaoWeiXiao grał i streamował, a pisanie tweeta w tym samym czasie było niemożliwe.

Cała sprawa wydaje się więc być jeszcze bardziej zagmatwana niż się wydaje.

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.