Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Zapomniane mapy – Twisted Treeline

„Kto gra na Twisted Treeline?!”

Od swojego debiutu w 2009 roku mapa ta nie zyskała na popularności. Postrzegamy ją jako całkowicie odmienny, dziwny świat, który wielu graczom wydaje się zbyt nudny i pozbawiony mechanik oraz zagrań, które oferuje nam Summoners Rift. Mimo opinii, jaką posiada, wciąż możemy zdobyć na niej nagrody przeznaczone dla poszczególnych dywizji czy nawet dołączyć do nielicznej grupy osób na naszym serwerze, którym udało dostać się do challengera. Chociaż w obecnych czasach jest to możliwe jedynie poprzez rankedy teamowe, to wielkość i szybkość rozgrywek na mapie działa na jej korzyść.

Skąd więc ta niechęć?

Trudność mapy

Stare Twisted Treeline

Tuż po wprowadzeniu Twisted Treeline mapa wyglądała zupełnie inaczej, niż możemy oglądać ją teraz. Wprowadzono ją jako obszar, na którym rozgrywano mecze w drużynach liczących po 3 osoby. Dwie główne linie zostały otoczone rozległą junglą, która pozwalała na szybką interwencję na każdej z nich. Wśród małych obozów z wilkami czy golemami można było odnaleźć cele, które były ważnymi obiektami zapewniającymi kontrolę nad mapą. W dolnej części jungli, przy lekkiej pomocy smite’a lub naszej drużyny dało zaopatrzyć się w red buffa. Doskonale znamy jego działanie, a zdobycie go sprawiało, że mieliśmy lekką przewagę nad wrogim junglerem, a nasze ganki miały większą szansę na powodzenie.

Oprócz znanego nam z Summoners Rift reda na Twisted Treeline, mogliśmy zaopatrzyć się też w 2 dodatkowe buffy. Były to: buff do attack speeda (umieszczony  w dużym obozie wilków, zaznaczono go na zielono) oraz buff do movement speeda (do zdobycia w obozie dużych wraithów, zaznaczony kolorem szarym). To właśnie one sprawiały, że mapa ta była tak unikalna.

W górnej części jungli, która była bogatsza w obozy z neutralnymi potworkami, można było też natknąć się na smoka. Jak przypływ globalnego złota działa na drużynę nie muszę tłumaczyć.  Zdobycie smoka było ważnym celem, ponieważ Twisted Treeline była mapą na której mogliśmy używać wardów.  Kontrola smoka oraz red buffa należała wtedy do junglerów, którzy cały swój czas, poza szybkimi wypadami z zasadzki na wrogą drużynę, czy pomocy na liniach, spędzali na czyszczeniu obozów.

Junglowanie

Wszystkie buffy i smok

Ponadto trudność, jaką sprawiało czyszczenie jungli, uniemożliwiało objęcia tej roli bez użycia smite’a. Niektóre ze stworów były tak potężne, że mogły z łatwością zabić niedoświadczonego junglera. W tamtym okresie spopularyzowani byli tacy championi jak Warwick, Nunu, Jax czy postaci podobne do Malphite’a. Dwóch pierwszych wiodło prym, ponieważ ich umiejętności i pasywki zapewniały im niemalże nieograniczone źródło przeżywalności. Jax z kolei, przed swoim niesławnym nerfem, z łatwością mógł wykorzystywać swoje dodge do uniknięcia ataków stworów. Tanki, takie jak Malphite czy Amumu, źródło przeżywalności czerpali ze swojej dużej ilości zdrowia czy większych współczynników odporności na różne ataki. Ich prędkość czyszczenia nie była zadziwiająca, ale ich użyteczność w teamfightach zwracała koszty tych niedogodności. Ponadto zrobienie smoka na 5 lvl w wykonaniu Warwicka zawsze było godne podziwu.

Generalne zmiany mapy, a nadejście Elise

Aktualnie nam znane, “nowe” Twisted Treeline

Wraz z nadejściem Elise w 2012 roku zmienił się też wygląd mapy. Została ona przystosowana do historii nowego championa, a jej charakter przystosował się do bohaterów, którzy przybyli z Shadow Isles. Miejsce to stało się siedliskiem Vilemawa – wielkiego pająka, którego Elise uważała za boga.

Atmosfera na Twisted Treeline zmieniła się w ponurą, mapa została pokryta cieniem, a wśród jej zakamarków wciąż pojawiają się dusze zmarłych ludzi. Znacznemu zredukowaniu uległa jungla, która pozostała tylko dawnym cieniem swojej świetności. Miejsce na górze mapy zajął Vilemaw, który zaczął być traktowany jako jeden z głównych celów rozgrywki. Z mapy została usunięta możliwość zapewniania wizji poprzez wardy. Zniknął red buff, nie ma też smoka, a liczba obozów została gwałtownie zmniejszona. Wraz z ułatwieniem junglowania dostęp do roli junglera dostały nowe postace, które wcześniej nie miały takiej możliwości z powodu niskiej przeżywalności. Dodatkowo, aby ułatwić im wypełnianie swoich obowiązków, na środku mapy został umieszczony heal, który odnawiał się co jakiś czas.

Nowością stały się ołtarze – zachodni i wschodni – umieszczone w środku jungli. Od tej pory przewagę zdobywał ten zespół, który zajął obydwa z nich. Dodają one specjalne buffy dla całej drużyny:

  • Zajęty 1 ołtarz: +3 golda za każde zabicie championa lub miniona
  • Zajęte 2 ołtarze:  +10% ad i +10% ap dla każdego członka teamu


Dodatkowo, gdy przeciwnik stanie na zajętym ołtarzu, cała drużyna uzyskuje na niego wizję.
Od tej pory głównymi celami na Twisted Treeline, oprócz oczywistego zniszczenia wież, inhibitorów i nexusa, stało się zajęcie ołtarzy oraz zdobycie buffa ofiarowanego przez Vilemawa.

Ołtarze i związki z Shadow Isles

Zajęcie ołtarzy równa się z otrzymaniem premii, jakie oferują. Standardowo, podczas przejmowania jednego z nich wypowiadane są różne kwestie. Dodatkowo przejęcie ich aktywuje także wizualne zmiany takie jak pojawienie się dwóch duchów czy “zamknięcie” ołtarzy łańcuchami.

Podczas przejmowania wschodniego ołtarza ujawnia się duch mężczyzny, natomiast na zachodnim ołtarzu pojawia się duch kobiety. Było to małżeństwo, które zginęło tam wiele lat temu.

Co ciekawe – kwestie ołtarzy różnią się one zależnie od tego, czy stoi na nich champion, który pochodzi z Shadow Isles lub bohater spoza tego świata. Kwestie wypowiadane rozróżniamy także na wschodni i zachodni ołtarz.

Zachodni ołtarz:

Elise

– „Twoja moc nie jest warta swojej ceny, Elise.”
– „Twoje człowieczeństwo zostało zamienione, po co?”

Hecarim

– „Pamiętaj, kim kiedyś byłeś, Hecarimie!”
– „Nie można ufać Mordekaiserowi, Hecarimie!”
– „Pomagam ci, bo muszę, Hecarimie.”

Karthus

– „Jaki człowiek wita śmierć?”
– „Z twojej magii nie wyniknie nic dobrego, Karthusie.”
– „Również słyszę piosenki umarłych.”

Mordekaiser

– „Ty również jesteś więźniem, Mordekaiserze?”
– „Służę ci, bo muszę, Mordekaiserze.”

Yorick

– „Cóż, biedny Yorick!”
– „Jesteś samotny, Yoricku?”
– „Jak sobie życzysz, grabarzu.”

Thresh/Evelynn

– „Ich śmierć jest nieunikniona.”
– „Nasza plaga rozprzestrzenia się.”
– „Za Króla!” (tak, jak wyżej było powiedziane, za „króla” czy też „boga” uważa się Vilemawa)
– „Nieszczęścia chodzą parami.”
– „Wykończ ich szybko.”

Co ciekawe, mimo tego, że Evelynn i Thresh także pochodzą z Shadow Isles, nie mają specjalnych kwestii odnośnie swoich osób. Riot obiecał to naprawić, a tymczasowo ołtarz zwraca się jednakowo niezależnie, które z nich stoi na nim.

Zachodni ołtarz wyraźnie gardzi i kpi z championów pochodzących z Shadow Isles. Gdy zajmują oni wschodni ołtarz sytuacja jest odwrotna – są chwaleni i wywołują radość swoimi czynami.

Wschodni ołtarz:

Elise

– „Pająk cię wita, Elise.”
– „Dziękujemy ci za dary, Elise.”

Hecarim

– „Prowadź nas, Hecarimie, niech żywi drżą!”
– „Będą się lękać tętniących kopyt umarłych!”

Karthus

– „Człowiek, który sam do nas dołączył, znakomicie!”
– „Wyzwól nas, Karthusie!.”
– „Służę twojej woli, liszu.”
– „Mroczne requiem będzie ostatnią rzeczą, jaką usłyszą.”

Mordekaiser

– „Służę z ochotą, Mordekaiserze.”
– „Uwolnij mnie, mój panie, bym mógł ci służyć!”

Yorick

– „Rób, co do ciebie należy, grabarzu! Niech powstanie nas wielu!”
– „Wydobądź swoją śmierć! Wydobądź swoją śmierć!”
– „Zabij ich, grabarzu, niech nam służą!”

Thresh/Evelynn

– „Żyjący muszą umrzeć!”
– „Niech cierpią!”
– „To miejsce będzie ich grobem!”
– „Przywiąż ich dusze do Shadow Isles!”


Dlaczego Twisted Treeline zostało zapomniane?

Mimo szerokiego wyboru przedmiotów czy atrakcji, jakie oferuje nam ta mapa, coraz mniej ludzi decyduje się na zawodową grę. Głównymi powodami, przez które gracze niechętnie wybierają to miejsce jest błędne przekonanie, że wymaga ono mniejszego wkładu w grę. Większość uznaje wyższość  Summoners Rift, które w ich mniemaniu, lepiej oddaje klimat gry oraz ma większy obszar do działania. Możliwość wygrania swojej linii wydaje im się atrakcyjniejsza od ciągłych starć ofiarowanych nam przez Twisted Treeline i walki o ołtarze. Przy ilości wyborów, które możemy dokonać grając w drużynie złożonej z 5 graczy, ograniczenie do 3 championów oraz braku wizji na mapie często odstrasza. Ludzie, którzy chcą mieć pełną kontrolę nad grą, uważają taki stan rzeczy za nudny i monotonny. Brak niektórych przedmiotów, które są popularne na Summoners Rift, także może odrzucać.

Jak jest naprawdę?

Twisted Treeline jest jedną z map, która pozwala na mocny snowball. To, czy dana drużyna zwycięży, zależy od ich zgrania i ilości przejętych celów – ołtarzy, Vilemawa czy wież. Kluczem do wygrania na tej mapie jest doskonały kontakt z drużyną i poleganie na sobie wzajemnie. Sztuką jest planowanie taktyki, która nie ma wad i za której użyciem natychmiastowo zdobędzie się ace. Tak naprawdę na Twisted Treeline jedna osoba nie może wygrać całej gry, a jeden błąd poskutkuje odwróceniem przewagi i przegraną. Nawet, jeśli jedna z drużyn wyraźnie prowadzi w ilości zdobytych killi, to jedno zdobyte na nich ace może stać się powodem do przegranej. Przeciwnicy w takim momencie mogą zburzyć kilka wież, zabić Vilemawa, przejąć obydwa ołtarze i zmusić teoretycznie wygrywający team do bronienia swojej bazy.

Myślę, że głównym powodem zniechęcenia do tej mapy są gry, które możemy zagrać z losowymi osobami – „normale”. W takiej grze niemożliwe jest doskonałe zgranie się i przez to drużyny częściej przegrywają mecze niż je wygrywają. Częściowym kompromisem są gry rankingowe, które gramy z wcześniej przygotowanym teamem, jednakże popularność tej mapy nie zwiększa się z upływem czasu.

Ile znamy osób, które są w challengerze poprzez granie na Twisted Treeline? Czy potrafilibyście wymienić chociaż jeden nick?

Twisted Treeline jest wspaniałą mapą, na której można robić naprawdę wielkie rzeczy, chociażby dla zabawy. Kto wpadłby na to, że drużyna składająca się z Lulu, Sony i Soraki pokona dwóch mocnych ad i mocnego ap? Kto nie chciałby zobaczyć wspaniałego comba, jakie robią w teamfightach Wukong, Pantheon i Lissandra?

Możliwości jest tak wiele, a mimo to nikt nie chce przywrócić świetności tej mapie. Wielu z was codziennie gra kilka meczy. Dlaczego po prostu po zalogowaniu się, chociaż raz na jakiś czas, nie powiecie sobie „zagram dzisiaj na Twisted Treeline”?
Może to właśnie wy sprawicie, że mapa ta przestanie należeć do zapomnianych.

Źródła:
– http://leagueoflegends.wikia.com/wiki/Altar
– http://leagueoflegends.wikia.com/wiki/Shadow_Isles
– http://leagueoflegends.wikia.com/wiki/Twisted_Treeline
– https://www.youtube.com/watch?v=jG0i-vVVrMU
– oce.leagueoflegends.com
– 
www.gamereplays.org
– forums.euw.leagueoflegends.com
– gamezone.com

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.