Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Nie wchodzi się 2 razy do tego samego teamcompu – Roccat w 2 dniu superweeku

Wczorajszy mecz przeciwko SHC był dla Roccat jednym z meczów ostatniej szansy by dostać się na wyższe miejsce w tabeli. Mimo wszystko szanse na wskoczenie chociażby o oczko wyżej były małe, więc był to raczej sprawdzian sił przed playoffami i trzeba przyznać, że Polacy wypadli w tym meczu nie najgorzej.

Drużyna  Bany  Picki
rocc ROCCATyasuooriannatwistedfatekogmawelisethreshluluzilean
slk SHCkassadinfizzgragasmorganarengarshyvanatristanaziggs
 

Bany

Bany po obydwu stronach nie zaskoczyły – Twisted Fate i Orianna to ostatnio standardowe bany Roccatu. Do tego doszedł tradycyjny ban Yasuo przeciwko Selfiemu. Z kolei SHC grając po stronie fioletowej nie miało wyboru, bany Kassadina i Fizza były konieczne. Do tego wyłączono jeszcze Gragasa, chyba najstraszniejszą ostatnimi czasy broń w arsenale Xaxusa.

 

Picki

Po niepowodzeniu z Alliance Roccat postanowiło po raz kolejny sięgnąć po Zileana. Był to dość ryzykowny ruch, jednak ostatnim razem Overpowowi nie poszło nim tak źle. Miło było widzieć też po raz kolejny Thresha w rękach Vandera. Patrząc na kompozycję miało się wrażenie, że skład ten jest skonstruowany głównie do ochrony Celavera, który w późniejszych etapach gry byłby w stanie robić chory dmg. Warto również zauważyć, że Jankos postanowił wybrać Elise pomimo tego, że Lee Sin był dostępny.

SHC miało zdecydowanie bardziej agresywny skład. Taka drużyna to silne wbicie i przy dobrym rozegraniu łatwa eliminacja wroga. Jednak ich przeciwnicy postawili na defensywę i zadanie było zdecydowanie utrudnione

 

Early

Roccat postawił na agresywne rozpoczęcie. Zawodnicy tej drużyny wiedzieli, że muszą zdobyć szybką przewagę by dyktować warunki gry. Tak też się stało, Jankos już w 3 minucie zabezpieczył pierwszego killa po ładnym ganku na midzie. Przez parę kolejnych minut mieliśmy mały przestój urozmaicony nieco counterjunglą ze strony obydwu leśników. Dopiero w 9 minucie zobaczyliśmy nieco więcej akcji, znów dzięki Jankosowi. Po odważnym towerdivie udało się zabić Mimera i uciec w jednym kawałku. Widać było, że jungler polskiej drużyny jest w formie.

Z resztą nie tylko on, threshq Q Vandera przy smoku, które dosięgnęło niewidzialnego Rengara również było imponujące.  W tamtym momencie Polacy zdobyli już niemal 3 tysiące golda przewagi i wyglądało na to, że nie zamierzają na tym poprzestać. Potwierdzili to tylko zabijając kolejnego smoka i niszcząc wszystkie zewnętrzne wieże wroga. Przewaga sięgnęła 5 tysięcy.

 

Mid/Late

Zawodnicy Roccat nie oszczędzali się przy pushowaniu wrogich turretów. Widać było, że SHC tańczy tak jak im zagrają i nawet zdobycie killa na Xaxusie oraz wieży na górnej linii niewiele zmieniło w tej kwestii.

Przez pewien czas Polacy odeszli od strategii polegającej na pushu, postanowiono zwabić wroga w okolice jamy Barona i zastawić pułapkę. Wyszło dokładnie tak jak zakładano, pozbawiona wizji drużyna Selfiego w mgnieniu oka straciła supporta, który udał się sprawdzić co dzieje się z Nashorem. Kolejne kroki były oczywiste, trzeba było wykorzystać przewagę liczebną i zabrać globalne złoto wraz z buffem. Co prawda próbowano im przeszkodzić, jednak skończyło się to tylko stratą kolejnych 2 członków drużyny. Łącznie 3 kille + baron w przeciągu minut, trudno o lepszy obrót spraw.

Początek końca.

Przewaga urosła do 10 tysięcy sztuk złota, a egzekucja wydawała się nieunikniona. Tak też się stało, baza drużyny fioletowej podła po 2 podejściach – najpierw padła środkowa, następnie górna aleja wraz z Nexusem. GG.





Po Supa Hot Crew przyszedł czas na Coppenhagen Wolves. Wydawało się, że wygrana nad SHC tylko doda chłopakom rozpędu. Wilki jednak zagrały mądrze, wykorzystały fakt, że Polacy grają praktycznie tym samym składem i nie pozwolili im rozwinąć skrzydeł.

Drużyna  Bany  Picki
rocc ROCCAToriannatwistedfatexerathkogmawelisemorganaluluzilean
slk CWkassadingragasfizzbraumleesinziggstristanadrmundo
 

Bany

W stosunku do poprzedniego meczu zmienił się tylko 1 ban – Xerath. Sam nie wiem czemu postanowiono go zbanować, bo podczas LCS midlaner CW ani razu nim nie zagrał. Jedynym wyjaśnieniem jest strach przed tym co Froggen zrobił nim poprzedniego dnia.

 

Picki

Skład Roccat był niemalże identyczny, jedynie Thresh został wymieniony na Morganę, która zapewnia podobny stopień ochrony co latarnik.

Kompozycja CW była oparta na zdobyciu przewagi na początku Lee Sinowi, a następnie zdominowaniu przeciwników dzięki mocnym, dobrze skalującym się w late pickom.

 

Early

Wilki zaczęły od agresywnej gry an bocie. Woolite i Unlimited zaatakowali Celavera gdy tylko zdobyli trzeci poziom. Całkowicie zignorowali Morganę i dzięki mądrej grze supporta Wilków zdobyli first blooda.  Jednak nie tylko na bocie działo się źle, na górnej linii CW doskonale przewidziało ruch Jankosa i odcięło go pod wieżą. Dobicie go było kwestią chwili.  SorenXD również nieźle radził sobie przeciwko Overpowowi. Podobnie jak dolnej linii udało mu się zdobyć wczesną przewagę w farmie nad przeciwnikiem i nie pozwalał się jej zmniejszyć, co nie było zbyt trudne przeciwko Zileanowi.

Przewaga tylko urosła po tym jak Woolite i spółka zabezpieczyli pierwszego smoka w grze. Zapewniło im to 2 tysiące przewagi w 10 minucie, co jest całkiem niezłym wynikiem. Do tego udało im się również złapać Jankosa w okolicach mida. Sytuacja Polaków była coraz gorsza, chociaż zdobycie killa na wrogim midlanerze i zabicie smoka sprawiło, że finansowo drużyn niemal się wyrównały.

 

Mid/Late

Czekał nas spory przestój, w trakcie którego obydwa teamy skupiły się głównie na zdobywaniu farmy. Grę jak zwykle rozkręcił smok, przy którym obie drużyny zebrały się w 23 minucie. Wilki zagrały jednak lepiej, obiły rywali, zabrały smoka, a następnie wyrżnęły przeciwną drużynę. Przy życiu zostali jedynie Xaxus i Overpow. Spory udział w tym teamfighcie miało ulti lulur Xaxusa, który musiał go wcześniej użyć by ratować Jankosa, który znalazł się w złej pozycji. Copenhagen Wolves zwyczajnie wykorzystało to i obróciło całą sytuację na swoją korzyść. Mało tego, wykorzystano fakt, że pozostali przy życiu zawodnicy Roccat musieli się wycofać do bazy i po chwili drużyna Woolita przygarnęła rónież Barona z całym dobrodziejstwem inwentarza. Nawet desperacka próba Xaxusa by im w tym przeszkodzić spełzła na niczym. Tym oto sposobem w niecałe 2 minuty CW prawie 5 tysiące sztuk złota przewagi.

Teamfight, który o wszystkim przesądził.

Grzechem byłoby nie wykorzystać takiej przewagi. Cw przypuściło szturm na bazę drużyny przeciwnej, zniszczone zostały wszystkie zawnętrzne turrety na midzie, a także inhibitor na dole.

Co prawda Roccat próbowało kontratakować, jednak z miernym skutkiem, a CW nie przestawało kontrolować gry. Woolite i spółka zdobyli kolejnego barona, a następnie skończyli grę. GG.


 

Podsumowanie

Polacy wspaniale zaprezentowali się w 1 meczu. Presja ze strony Jankosa była wręcz potworna, a pułapka zastawiona przy baronie przesądziła o wszystkim. Miejmy nadzieję, że pokażą taki pazur również przeciwko Fnatic i udowodnią tym samym, że mogą mierzyć się z najlepszymi. Granie tą samą strategią 2 mecze z rzędu nie było jednak sprytnym posunięciem, Copenhagen Wolves na pewno przeanalizowało na szybko grę Polaków przeciwko SHC i wyszło z kontrą, udało im się zastopować główną siłę, która pozwala naszym zdobywać przewagę w early – Jankosa, a następnie dzięki mądremu rozegraniu starcia przy smoku zdobyło całkowitą kontrolę nad grą. Zobaczymy jakie wnioski zostaną wyciągnięte z tych gier i jak Roccat zaprezentuje się przeciwko Fnatic.

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.