Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Stream, streamy, streaming – czyli o transmisjach video słów parę

Myślę, że wielu graczy czasami, w pewnym momencie zadaje sobie pytanie – “Jak to by było streamować?”. Większość osób kończy na samym postawieniu pytania, inni rezygnują krótko po rozpoczęciu swojej ‘kariery’. Chciałbym omówić to zjawisko mając na przykładzie LoLa.

htsStreamowanie League of Legends zapoczątkował HotShotGG w 2010 roku. Był to okres, kiedy gra była jeszcze w powijakach i nikt nawet nie śmiałby pomyśleć na jaką skalę się rozwinie. Ówczesny kapitan CLG był najprawdopodobniej najbardziej rozpoznawalnym graczem Ligi na świecie. Brzmi to bardzo wyniośle, ale należy wziąć pod uwagę fakt, że baza fanów LoLa w 2010 roku była nieporównywalnie mniejsza niż obecnie. HotShot jednak postanowił zacząć streamować i ku zaskoczeniu wszystkich osiągnął niesamowity sukces. W godzinach szczytu potrafił osiągnąć nawet 20.000 widzów co było w tamtych czasach wynikiem nieprawdopodobnym. Zapoczątkowało to reakcję łańcuchową i nagle mieliśmy do wyboru ogromną ilość transmisji. HotShotGG i reszta streamerów przyczyniła się do ogromnej popularyzacji League of Legends na całym świecie. Uważam, że to oni w dużej mierze przyczynili się do komercyjnego sukcesu gry i bez nich, dzisiaj Liga wyglądałaby zupełnie inaczej.


Dlaczego?

ph
Dlaczego więc ludzie decydują się streamować? Może lepiej zdajmy pytanie od drugiej strony. Dlaczego ludzie chcą oglądać streamy? Wiele osób pragnie pooglądać jak grają ich ligowi idole na co dzień, ponieważ widzą zwykle tylko na turniejach. Jednak od jakiegoś czasu możemy zaobserwować, że coraz większą publikę skupiają wokół siebie nie tylko zawodowi gracze. Potwierdza to też tezę, że League of Legends w przeciągu tych czterech lat niesamowicie się rozwinął. Tutaj nasuwa się pytanie – co mają do zaoferowania amatorzy, że tyle osób ich ogląda? Nie grają przecież na najwyższym poziomie(LCS itp.), nie widzimy ich na żadnych turniejach, ale mimo to potrafią mieć większą widownie niż wielu profesjonalnych graczy. Jak to wytłumaczyć? Można takie transmisję porównać to internetowej telewizji, gdzie prowadzi się własne show. W rezultacie każdy taki streamer musi mieć pomysł na siebie, aby przyciągnąć jak największą ilość widzów.


Jak?

Nie ma złotego sposobu jak zebrać publikę. Każdy z większych streamerów (nie będący profesjonalnym graczem) zdobył popularność opierając się zwykle na z góry założonym pomyśle(lub w przypadku kobiet dobrym ustawieniu się przed kamerą :P). Przykładem może być PhantomL0rd, który z amatorów ma obecnie chyba średnio największą liczbę widzów. Ma on bardzo charakterystyczny styl prowadzenia swoich transmisji. W bardzo szczególny sposób wyraża swoje emocje. Dużo krzyczy, przeklina, ale wszystko to robi z lekkim przymrużeniem oka osiągając bardzo zabawny efekt. Kolejnym, bardzo ekspresywnym streamerem jest Trick2G. Posiada niesamowitą charyzmę i energię w swoich wypowiedziach. Często krzyczy komentując to co się dzieje na ekranie. Ponadto jego główną atrakcją są organizowane subwarsy. O co chodzi? Są to customowe gry, które Trick2G zakłada z udziałem swoich subskrybentów. By zachować równowagę starcia są układane pomiędzy graczami z tej samej dywizji.  Streamer ogląda mecze jako widz i je na bieżąco komentuje. Ciekawym, zupełnie innym przykładem jest niejaki SirhcEz, który średnio osiąga około 7000-8000 widzów. Na twitchu zaistniał z dwóch powodów. Często na swoim streamie grał na gitarze i śpiewał, czym zapewnił sobie stałą grupę docelową, która tylko czekała na następną piosenkę. sinDrugim powodem jest jego umiłowanie Singeda. Przez pewien okres grał tylko nim, wymyślając szalone buildy (spellvamp). Taka mieszanka zaowocowała, że stał się bardzo popularnym streamerem z w miarę stabilną publiką. Jeśli już mówimy o stałej ilości widzów to należy też wspomnieć o jednorazowych/rzadkich odejściach od normy. Z miejsca nasuwa wam się pewnie PhantomL0rd, który (nie)zasłynął ponad 140 tysiącami widzów, po tym jak na żywo dyskutował z hakerami, którzy dopuścili się ataku na wiele serwerów związanych z grami. Był to prawdopodobnie rekord twitcha(jeśli chodzi o pojedynczą osobę). Pobił on wynik Wickda(ok. 130 tys), który swoje starcie z Soazem o spot na Shanghai All-stars transmitował na żywo. Historia zna też wiele innych przypadków na mniejszą skalę. Do głowy przychodzi mi ostatnio Jason Kaplan, który na żywo grał z widzami w pijacką grę + ogolił głowę. Swoje kilka chwil sławy miał tzw. History Teacher – streamer, który co jakiś czas bawił widzów ciekawym faktem historycznym, a odkryty został przez reddita.jkap


Pro's streams

bj
Profesjonalni gracze zwykle nie muszą się martwić o publikę. Najbardziej popularni ściągają tłumy tylko ‘samym nickiem’. Prym wiedzie tutaj Team SoloMid. Jest to prawdopodobnie największa marka w świecie League of Legends. Każdy z członków (może poza Xspecialem) osiąga zawsze przynajmniej 15 tys widzów, nie mówiąc już o tym, że taki Bjegrsen potrafi dojść do prawie 50 tys. Warto zwrócić uwagę jak sama nazwa TSM wpływa na popularność gracza. Wspomniany Duńczyk za czasów NIP gromadził przed ekranami zwykle około 7-8 tysięcy. Dzień po transferze do amerykańskiego giganta nagle jego liczba widzów skoczyła do prawie 40 tysięcy. Niektórych może dziwić ostatnia polityka TSM, którzy sprawili sobie dwóch rezerwowych graczy (Nightblue i MegaZero). Powód jest prosty – korzyści płynące ze streamów. Nightblue jeszcze zanim dołączył do drużyny był jednym z bardziej popularnych streamerów (miał zwykle około 20 tys widzów),  jednak, gdy TSM postanowiło go pozyskać jego popularność wzrosła jeszcze bardziej. MegaZero to jeszcze lepszy przykład. Człowiek w kręgu streamerów prawie nieistniejący, nagle po dołączeniu do drużyny Reginalda podczas transmisji osiąga nawet 15 tys widzów. Mimo wszystko życie profesjonalnych graczy podczas streamowania nie zawsze jest łatwe. Soaz z Fnatic, po ostatnich kiepskich wynikach w LCSie powiadomił, że na tydzień wyłącza się z całego życia w sieci(twitter, twitch). Decyzja ta jest zrozumiała, gracz chce uniknąć fali tzw. hejtu, która by na niego spłynęła(pomimo, że Fnatic nadal jest na pierwszym miejscu w eu.LCS). Z tego samego powodu ostatnio ze streamowania zrezygnował Wickd, który po słabych wynikach Alliance nie chciał się wystawiać na pastwę internautów. Jest to przykre zjawisko, którego niestety raczej nie da się w żaden sposób zatrzymać.


Hajs musi się zgadzać

hsgg
Wcześniej zadałem pytanie “Dlaczego ludzie decydują się streamować?”. Oczywiście sporo zawodowych graczy musi streamować, bo często tego wymagają od nich kontrakty sponsorskie, ale dla reszty odpowiedź jest zwykle prosta. Jak nie wiesz o co chodzi to chodzi o pieniądze. Najbardziej popularni streamerzy bez problemu mogą wyżyć z samych transmisji. Kiedyś HotShot pokazał widzom ile zarabiał za określone miesiące i widniały tam całkiem niezłe sumki – ok. 8000$ miesięcznie. Jednak muszę ostudzić wasz zapał i wytłumaczyć jak to działa. Będę tłumaczył wszystko na przykładzie twitch.tv, którego dominacja w tej dziedzinie jest raczej niezagrożona. Za każde wyświetlenie reklamy na takim portalu, dostajemy około 0.002$(lub 0.003 są różne źródła). Przejdźmy teraz do liczenia. Mając przykładowo 1000 widzów dostajemy 2$ za każdą reklamę, prawda? Otóż nie, ponieważ ktoś wymyślił kiedyś coś takiego jak AdBlock. Na czym on polega? Na pewno wielu z was z niego korzysta, blokuje on wszystkie reklamy w Internecie, w tym reklamy podczas streamów.  Według statystyk twitch.tv, posiadacze AdBlocka to około 60% wszystkich osób oglądających transmisje. Jak to wpływa na pieniądze? Z naszych 2$ robi się po prostu 80 centów. Niestety streamerzy nie mają żadnych możliwości by zwalczać AdBlocka. Wielu po prostu w czasie trwania reklam nic nie mówi, aby uczciwi widzowie nic nie tracili. Jest też inna metoda by wspierać twórcę. Twitch posiada możliwość subskrypcji określonego kanału. Kosztuje to 5$ miesięcznie(na kanał), a co mamy w zamian? Zwykle, brak reklam , dodatkowe emoty na czacie oraz wszystko to co twórca kanału wymyśli. Zwykle dla subskrybentów zaplanowane są specjalne customowe gry(często ze streamerem), loterie z nagrodami(RP, skiny) itp. Jednak też tutaj twórca nie ma tak dobrze. Z tych pięciu dolarów twitch.tv zabiera połowę. Myślicie, że w sumie nie jest tak źle, co nie? Znowu muszę was zmartwić, ponieważ na dostęp do zarabiania na swoich transmisjach (reklamy, subskrypcje) są zablokowane dla świeżych użytkowników. Aby mieć do nich dostęp musimy mieć stałą widownie (ok. 500+ widzów) oraz złożyć wniosek o partnerstwo. Dopiero wtedy, po ewentualnym pozytywnym rozpatrzeniu zyskujemy dostęp do wyżej wymienionych funkcji. Co pozostaje w takim razie reszcie? Streamować za darmo i liczyć na dotacje. Wierzcie lub nie, ale to zwykle właśnie z nich są największe pieniądze. Zdarzają się nawet tacy hojni ludzie, którzy potrafią przelać komuś i po 1000$ dolarów.


Od czego zacząć?



tw

Po pierwsze, aby zacząć streamowanie trzeba mieć zwykle całkiem porządny komputer i łącze. Mówiąc o prędkości Internetu mam na myśli głównie wysyłanie(które jest zwykle o wieeeele mniejsze niż pobieranie), bo to one odgrywa kluczową rolę w naszych transmisjach. Następnie należy wybrać program. Sam polecam kilka programów – XSplit(bardzo intuicyjny), OBS i FFSplit. Następnie należy założyć konto na serwisie umożliwiającym streaming. Nie polecam niczego innego niż twitch, ponieważ nasze szanse na większą widownie drastycznie spadną. Przykładem może być CLG, które mając kontrakt z Azubu.tv straciło lwią część widzów. Potem wystarczy drobna konfiguracja programu i możemy zaczynać naszą kariere streamera. Pamiętaj, że podczas transmisji najważniejszy jest kontakt z widzem. Nie bądź gburem, który jedyne co może zaoferować to zwykłą grę. Staraj się na bieżąco komentować to co robisz oraz staraj się regularnie odpowiadać na pytania z chatu. Muzyka jest również bardzo ważna. Staraj się ją dobrać tak by była w miarę neutralna, tak aby pasowała większości. Przede wszystkim pamiętaj by się dobrze bawić, bo to zwykle jest kluczem do udanego streama.


Polski akcent

poland_008227_tns
Czy dużo Polaków streamuje? Całkiem sporo, jednym z pierwszych prawdopodobnie był Shushei(jeszcze za czasów Fnatic). Obecnie największą widownie przykuwa Nervarien, Dis,iMba oraz polscy zawodowi gracze czyli ostatnio Xaxus oraz Creaton(chociaż ten ostatnio rzadziej). Niestety rzadko kiedy przekraczają ilość 2 tys. widzów, ale jak zwrócimy uwagę, że zwykle są to streamy polskojęzyczne to  nie jest taki zły wynik.

A wy co sądzicie o streamowaniu? Mieliście/Macie ambicje o założeniu własnego kanału? Swoje przemyślenia zostawcie w komentarzach.

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.