Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Rozmowa Bez Lagów #7: NeroIntegrate – polski komentator chińskiej ligi

Seria Rozmowa Bez Lagów to połączenie luźnej rozmowy z publicystyczną formą wywiadu. Jest to olbrzymia garść informacji o aktywnych ludziach z polskiej sceny League of Legends. Dzięki tym artykułom dowiecie się z jakimi wyzwaniami muszą zmierzyć się polscy komentatorzy, kiedy granie staje się pracą zawodowego gracza, bądź o czym zapominają organizatorzy polskich turniejów. Cała ta wybuchowa formuła zawsze z ekscentrycznym Warlordem C, czyli wódką i Coca-Colą w mikserze H2W.

Warlord C: Dobry! Jak Ci mija dzisiejszy dzień? Jak radzisz sobie z jesienną chandrą?
NeroIntegrate: Witam Filipie. Będąc szczerym to kłopoty mi się składają w jedną wielką górę i jesień jeszcze dobija swoją szarością, ale jakoś sobie radzę, są też pozytywy.
Warlord C: Prosiłbym Cię, abyś przedstawił się naszym czytelnikom. Co uważasz za swój największy sukces?
NeroIntegrate: Nazywam się Dominik Dąbrowski. W Internecie występuję pod pseudonimem NeroIntegrate i komentuję mecze eSportowe. Rozpocząłem z Ligą Legend, niedługo później przerzuciłem się również na Counter-Strike: Global Offensive.  Za mój największy sukces zdecydowanie uważam zbudowanie i poszerzenie zainteresowania chińską ligą LPL w grze LoL. Latem 2013 w spartańskich warunkach wystartowałem angielski komentarz tej ligi. Oglądało mnie parę znajomych, lecz wszystko się szybko rozrosło i po roku cieszyłem się oglądalnością w okolicach 2000 osób, aby w końcu osiągnąć wynik 20 000 widzów w ostatnich meczach sezonu czwartego.  Wszystko to zaczęło się ode mnie, więc jestem z tego bardzo dumny. Na ten moment już nie jestem zaangażowany aktywnie w ten projekt i komentuję w Gromptv (LoL) oraz Game Agents (CS:GO).

http://www.youtube.com/watch?v=P8m3jNK4q8U

Warlord C: Co uważasz za najtrudniejsze w pracy komentatora? Co sprawia Ci najwięcej trudności?
NeroIntegrate: Jako osobie kochającej to co robi większość przychodzi mi dość łatwo, ale praca komentatora eSportowego/internetowego różni się nieco od pracy komentatora telewizyjnego/sportów tradycyjnych. Otóż w pracy komentatora eSportowego widzowie mają możliwość kontaktowania się między sobą, z organizatorem, z komentatorem na bieżąco i presja wywierana z tej strony jest czasem bardzo duża, więc największą trudnością dla mnie jest sprostanie wymaganiom widzów. Oczywiście daję z siebie zawsze wszystko, ale często pojawiają się osoby, którym to nadal nie wystarcza, więc jeśli jakąś trudność miałbym znaleźć, to właśnie to.
Warlord C: To jest właściwie temat rzeka, ale jakie masz zdanie o społeczności League of Legends? Czy gracze są w stanie docenić utalentowanego komentatora, gdy ten wkłada serce w całą transmisję?
NeroIntegrate: Trudno o tym zdecydować. Bardzo często tworzą się obozy osób przychylnych i agresywnych wobec jednego komentatora, poza tym czasem tworzą się napięcia między fanami komentatora A i komentatora B, a jeszcze dochodzą fani komentatora C i tworzy się wielki młyn. Gracze są w stanie komentatora docenić, ale czasem mają problem z faworyzowaniem i subiektywizmem. Zauważam, że nie którzy myślą, iż jak polubili jednego komentatora to reszta jest dla niego konkurencją i należy o nich coś złego powiedzieć. Tymczasem w GrompTV, czy wcześniej w grupie komentującej ligę LPL jesteśmy jedną wielką rodzinką i nie powinno tu być żadnej rywalizacji.
Warlord C: Jesteś komentatorem, który miał okazję komentować oficjalne rozgrywki zarówno po polsku, jak i po angielsku. W którym języku łatwiej Ci prowadzić relację z ważnych meczów? Jaka jest różnica między komentarzem po polsku, a po angielsku?
NeroIntegrate: Osobiście preferuję komentowanie po angielsku. W tym języku rozpocząłem swoją działalność, od dłuższego czasu marzyłem o pójściu do szkoły w Anglii czy w Stanach Zjednoczonych. Ten plan nie wypalił, ale przydarzyła się okazja rozpoczęcia pracy w języku angielskim, więc myślę, że była to dla mnie taka mała nagroda pocieszenia. Rok komentowania po angielsku minął i pierwszy raz chwyciłem za mikrofon mówiąc w naszej ojczystej mowie. Nie ukrywam, że nie byłem przyzwyczajony i szło mi na początku trochę gorzej, ale po paru meczach się przyzwyczaiłem i również czerpałem z tego wielką radość. Jako osoba posługująca się angielskim na co dzień już mam nawyk “myślenia po angielsku” więc raczej nie mam kłopotów ze znalezieniem odpowiednich słów, czy poprawnym zbudowaniem zdania. W grze League of Legends nawet komentując po polsku używa się głównie angielskich nazw przedmiotów i umiejętności, bo po prostu bardziej trafiają do oglądających. O tym można mówić bardzo długo, ale polska wersja LoL wyszła stosunkowo niedawno, więc większa część publiczności woli angielską wymowę. Nowi widzowie czasem zwracają na to uwagę i domagają się polskiego nazewnictwa. Podsumowując – w LoL komentując po polsku trzeba mieszać 2 języki, a w angielskim tego problemu nie ma. W CS:GO problemu angielskiego nazewnictwa nie ma, ale jest problem wymowy pseudonimów zawodników. Wszędzie jakiś problem się pojawia, więc główna różnica jest taka, że po prostu łatwiej płynnie komentować angielskim, lecz polski jest językiem bardziej rozbudowanym i można osiągnąć większe piękno w wielu sytuacjach.
Warlord C: Czy jest jakiś pseudonim zawodnika z którego wymówieniem miałeś szczególny problem? Jak sobie radzić w takich sytuacjach?
NeroIntegrate: Z wielkimi problemami spotykałem się w lidze chińskiej, a raczej w meczach niższej ligi, czyli LSPL. Tam zawodnicy często posługują się pismem chińskim i kiedy w LoL można po prostu zamiennie z pseudonimem używać nazwy bohatera, tak w CS:GO jest niesamowicie trudno uniknąć wpadki. Pozytyw jest taki, że z czasem wyuczyłem się wymowy chińskiej, a nawet czytać niektóre znaki z chińskiego pisma. Niemniej jednak jestem wdzięczny, że nie muszę się tym już stresować.
Warlord C: Czytać niektóre znaki z chińskiego pisma?! Czy mamy rozumieć, że uczyłeś się języka chińskiego, aby zagwarantować widzom jak najlepszą jakość transmisji?
NeroIntegrate: Miałem zamiar nauki języka chińskiego, ale bardzo trudno znaleźć w Polsce dobrego nauczyciela. Bez tego bardzo trudno nauczyć się tego języka. Co do samych znaków to pracowałem wtedy pod banderą GamesInAsia. Miałem na co dzień kontakt z Chińczykami i osobami znającymi chiński na najwyższym poziomie. Dlatego oni mi nieco pomogli, ale to naprawdę były tylko podstawy potrzebne do komentowania. Nauczyłem się rozpoznawać kiedy ich pismo mówi o “double killu” “triple” “ace” czy “shutdown”. Wielu komentatorów ma z tym ogromne problemy, a ja po prostu zapamiętałem wygląd poszczególnych znaków. Tak uczyłem się języka chińskiego, żeby zagwarantować najwyższy poziom komentarza. Na pewno nie można tego podciągać pod nic wielkiego, bo i tak nie zrozumiałbym w chińskim żadnego zdania, może pojedyncze słówka.


NeroIntegrate (po lewej) i Piece of your Pie



Warlord C: Czy byłbyś w stanie przytoczyć naszym czytelnikom jakąś niesamowitą historię z LPL’a o której wiele osób może nie wiedzieć?
NeroIntegrate: Jest takich historii naprawdę bardzo dużo. Może kiedyś gdzieś to wszystko spiszę, albo zorganizuję gawędziarskie spotkanie. Bardzo ciekawą historią jest rywalizacja drużyn Edward Gaming i World Elite. EDG powstała z inicjatywy chińskiego bogacza Edwarda, który po prostu World Elite nie lubił i celem tej drużyny było pokonanie WE. Cel osiągnęli, ale jakim kosztem. World Elite też nie pozostawało bezczynne. Dziewczyna ich AD Carry – WeiXiao zajmuje wysokie stanowisko w czołowej gazecie eSportowej Chin i presja wywierana przez nich na EDG była ogromna. Wszędzie można było przeczytać dziesięcio-stronnicowe artykuły o WE, które nie radziło sobie w LPL wcale dobrze, a komentarze o dominującym EDG ograniczały się do kilku słów. Potem ta gazeta nawet wykorzystywała wszystko co gracze Edward Gaming powiedzieli przeciwko nim, więc doszło do tego, że w kontraktach graczy EDG pojawił się dodatkowy punkt – musieli oni na swoich streamach milczeć. Nie mieli prawa się odezwać. Setki tysięcy fanów oglądały milczących przez 12 godzin graczy tej świetnej drużyny. Te drużyny szczerze się nienawidzą. Być może niedługo pojawią się również chuligani drużyn eSportowych? Miejmy nadzieję, że nie.
Warlord C: Haha, nie wyobrażam sobie szalikowców drużyn gamingowych. Choć skoro jesteśmy już przy temacie fascynacji danymi zespołami to której drużynie kibicujesz? Dlaczego?
NeroIntegrate: W LoL gram głównie na pozycji support i z tej pozycji też biorą się moje sympatie do zespołów. Pierwszy zespół, który szczerze kochałem to CLG.eu, dzięki Krepo. Wyjątkiem było Curse.eu, które po prostu było niesamowitą drużyną i sam poziom ich gry mnie zachwycał. Po rozpadzie obu tych drużyn musiałem znaleźć nowego faworyta i znalazłem go w postaci Royal Club.Huang Zu. Tabe – człowiek, który jako jeden z pierwszych graczy zaprezentował Annie na supporcie (Uwielbiam agresywnych supportów) sprawił, że od razu wpadłem w zachwyt drużyną RC.HZ. Poza tym cały czas komentowałem LPL i kiedy ich midlaner miał urodziny Tabe zaśpiewał na scenie. Niewyobrażalne doświadczenie. Trzeba przyznać, że ma talent i również mnie tym urzekł. Nawet po mistrzostwach świata sezonu trzeciego, gdy Tabe odszedł od drużyny pozostałem przy faworyzowaniu już od tamtego momentu StarHorn.Royal Club ze względu na to, że Tabe często do swojego AD odnosił się jako “młodszy braciszek Uzi” więc pojawiła się we mnie również i wielka sympatia do tego gracza. Teraz jednak Tabe powraca do Ligi Legend w jednej z półprofesjonalnych chińskich drużyn. Będę w sezonie 5 zaciekle śledził ich poczynania i trzymał za nich kciuki, więc oto moja odpowiedź. Stand Point Gaming, dlatego, że zachwyca mnie styl gry i osobowość ich gracza wspierającego – Pak Kan Martin “MikakoTabe” Wong.
Warlord C: Miałeś okazję komentować z wieloma fantastycznymi komentatorami. Czy był ktoś kto szczególnie zapadł Ci w pamięć, bądź ktoś z kim szczególnie dobrze Ci się współpracowało?
NeroIntegrate: Komentowałem nieco z profesjonalnym graczem Ram “Brokenshard” Djemal. W tym czasie na pewno dowiedziałem się bardzo dużo o kulisach profesjonalnej sceny. Poza tym mój standardowy partner Reid “RaPiD” Melton wniósł wiele pozytywnych wspomnień do mojego życia. Jest przesympatycznym człowiekiem i świetnym komentatorem. Jednak dla części widzów został skreślony za pewien wygłup z przeszłości i ludzie nie mogą mu tego darować. Internet nie wybacza.  Niemniej  jest to bardzo miły człowiek i obiecał mi nawet czapkę Rammusa, jeśli się kiedykolwiek spotkamy. (śmiech) Kiedyś po prostu rozmawialiśmy o wydawaniu fantów na chińskiej scenie  i niesamowicie podobały mi się te czapki. Poza tym poznałem wielu ekspertów sceny azjatyckiej i im również jestem wdzięczny, za przekazanie mi ogromu wiedzy na temat drużyn wschodnich.


NeroIntegrate (po lewej) i Joe Miller

Warlord C: Wiedza to słowo klucz. Ile musi grać komentator w League of Legends, aby być na bieżąco ze wszystkimi nowinkami i aktualizacjami? Jak wygląda u Ciebie proces przyswajania wszystkich nowości?
NeroIntegrate: Dla każdego to wygląda inaczej. Jak w szkole. Każdy ma oceny lepsze i gorsze. Niektórzy chodzą na zajęcia dodatkowe i nadal im ciężko wiedzę przyswoić. Dla mnie wystarczy przeczytać notki, zagrać parę gier i wszystko jest na swoim miejscu, a są ludzie, którzy grają w LoL od wersji beta i nadal nie znają mechaniki niektórych postaci.
Warlord C: Jakie masz marzenia? Do czego dążysz jako komentator?
NeroIntegrate: Jako komentator chcę osiągnąć oczywiście jak największy poziom. Chciałbym być komentatorem uznawanym za jednego z najlepszych w świecie League of Legends, czy Counter-Strike:Global Offensive. Przede wszystkim muszę nabyć więcej wiedzy i doświadczenia. Szukam też okazji, których można się łapać, jak np. nowo powstały projekt Gromptv, czy również świeże Game Agents. Daje mi to dosyć dobrą perspektywę na najbliższą przyszłość. Naturalnie chcę kontynuować karierę komentatorską, więc marzenie komentatorskie – bycie jednym z najlepszych. Cel komentatorski – zarabiać wystarczająco, by móc się temu całkowicie poświęcić. Jeśli mówimy tylko o dążeniach komentatorskich, a o marzeniach osobistych, to nie jest to nic skomplikowanego. W moim życiu są dwie najważniejsze rzeczy, które pragnę osiągnąć i trwać z nimi do końca – komentowanie gier eSportowych oraz życie z moją ukochaną partnerką.
Warlord C: A czym zajmuje się NeroIntegrate poza grami komputerowymi?
NeroIntegrate: Na ten moment jest to dla mnie szkoła i komentowanie.  Gram też na gitarze i śpiewam. Gatunek muzyki dosyć ekstremalny, ale razem z przyjacielem niedawno założyliśmy projekt muzyczny o nazwie Lethal Wall. Prawdopodobnie wznowimy działalność w najbliższym czasie i będę mógł się pochwalić większą ilością materiału. Na ten moment w internecie wylądował jeden nasz utwór. Uwielbiam też języki obce i staram się pobierać jak najwięcej lekcji z nimi związanych. Osiągnąłem pełną płynność w języku angielskim i polskim. Zadowalający poziom niemieckiego i podstawy hiszpańskiego oraz japońskiego.

Piosenkę możecie przesłuchać tutaj

Warlord C: Jeżeli miałbyś opisać siebie w trzech słowach to jakie byś wybrał?
NeroIntegrate: Hmm. Bardzo trudne zadanie, nigdy nie umiałem opisywać samego siebie. Jeszcze ograniczenie do trzech słów. Skoro już nawiązujemy do życia prywatnego to nie będę nic ukyrwał. Miłość, tajemniczość, uniwersalność/zmienność. (niepotrzebne skreślić haha)
Warlord C: Na sam koniec chciałbym Cię jeszcze zapytać o rady. Jak trenujesz swój głos, bądź dykcje? Czy masz jakieś wskazówki dla naszych czytelników jak mogą poprawić jakość swojego głosu?
NeroIntegrate: Największym krokiem w dobrą stronę u mnie było członkostwo w “Szkolnym Teatrze Poezji” rzecz niezbyt imponująca i oczywiście “szkolny”, więc w szkole “teatr”, więc pogardliwe komentarze i śmiech znajomych, ale szczerze – nic mi bardziej nie pomogło. Miałem świetną nauczycielkę zwracającą uwagę na najmniejsze błędy w wymowie, akcentowaniu, dykcji. Teatr ten więc miał nieokreślony wpływ na to jak w tym momencie mówię. Wiem, że wiele osób zainteresowanych polską sceną komentatorską uwielbia komentatora “PieceOfYourPie”, więc dla większej zachęty podpowiem, że on też jest zaangażowany w działania teatralne i sam na pewno powie, że mu również to pomogło. Druga rzecz, która miała wpływ na moją poprawność wymowy jest śpiew. Nie mówię tu o śpiewie takim jak usłyszycie w radio. Tak jak mówiłem, słucham i nagrywam muzykę dość ekstremalną, więc i ekstremalny typ śpiewu. Każdy na pewno kojarzy ciężką muzykę z growlem. Poprawne wypowiadanie słów tak, by było to zrozumiałe przy growlowaniu jest niebywale trudne, więc to też przyczynia się do poprawności wymowy. Ostatni element układanki – beatbox. Ogromna ilość osób wydaje dźwięki podobne do tych wydawanych przez perkusję swoim aparatem gębowym. Większość robi to bez przywiązywania do tego żadnej wagi. Ja do beatboxu podchodzę trochę poważniej i mimo, że nie jestem w nim dobry to sprawia mi to ogromną przyjemność. W każdym razie wydawanie tych dźwięków w różnych układach, w miarę postępów coraz szybciej pomaga wymawiać poprawnie niektóre wyrazy. Język polski jest bardzo barwnym językiem, który posiada dużo głosek niełatwych w wymowie, więc szybko można się w tym wszystkim zaplątać, a beatbox poprawia naszą kontrolę nad głosem, językiem, szczęką i wszystkimi elementami potrzebnymi do mówienia.
Warlord C: Czy chciałbyś kogoś pozdrowić?
NeroIntegrate: Chciałbym pozdrowić Ciebie Filipie i podziękować za ogrom pracy, który wkładasz w rozwój polskiej sceny komentatorskiej. Przez dłuższy czas nie sądziłem, że cokolwiek w Polsce osiągnę, a z Tobą staje się to możliwe. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali i pozdrawiam moich komentatorskich kolegów – Muska, Piece’a, Avahira, Yetiego. Pozdrawiam też wszystkich widzów, którzy śledzą mecze z moim komentarzem oraz moich znajomych, ale przede wszystkim gorąco pozdrawiam Gosię, która miała ogromny wpływ na kształt mojego życia.
Warlord C: Ja również chciałbym pozdrowić całą ekipę komentatorską GrompTV! Tak jeszcze ostatnim zdaniem, jak oceniasz pierwszy miesiąc pracy tej nowej telewizji internetowej?
NeroIntegrate: Zdecydowanie wiele rzeczy można poprawić i jest miejsce na postęp, ale wydaje mi się, że Gromp wniósł zdrowy powiew świeżości do polskiej sceny komentatorskiej. Już nie  jeden raz spotkałem się ze stwierdzeniem, że nakłoniliśmy kogoś do oglądania meczów LoL po polsku, a nigdy by się tego nie spodziewał. Działalność oceniam pozytywnie i wiem, że jeszcze wiele przed nami i spodziewam się, że będzie tylko lepiej.
Warlord C: Dzięki za rozmowę!
NeroIntegrate: Również dziękuję i życzę Tobie oraz wszystkim czytelnikom miłego dnia.

Jeżeli podobał Ci się wywiad to zapraszamy do naszych profili na Facebooku:
Warlord C
NeroIntegrate

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.