Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Roccat wymęczyło zwycięstwo z rezerwami Gambitu

Wczoraj, podczas drugiego dnia rozgrywek, Roccat zagrał przeciwko Gambit Gaming. Po długim boju udało im się pokonać graczy rosyjskiej organizacji, jednak styl w jakim Polacy to osiągnęli pozostawiał wiele do życzenia. Nie podlega jednak wątpliwości, że zwycięstwo, nawet jeśli wymęczone to wciąż zwycięstwo.

Drużyna  Bany  Picki
rocc  ROCCATireliaziggsleesinluluthreshkaylelucianelise
slk  Gambitkassadinjaxbraumkogmawevelynnaatroxzyranidalee
 

Bany

Bany Gambitu były raczej standardowe, jednak nie przeciwko Roccat. Nie od dziś wiadomo, że wolny Thresh oraz Kayle w rękach Polaków to chodząca zagłada, chociaż w obliczu tylu wartych banów championów Rosjanie musieli z czegoś zrezygnować. Zawodnicy Roccatu z kolei skupili się między innymi na Irelii, którą zastępczy toplaner całkiem nieźle sobie radził w poprzednim meczu.

 

Picki

Bardzo mądrze rozegrana faza banów przez Polaków sprawiła, że dostali komfortowe picki. Do tego zdobyli Lulu, którą Xaxus spisywał się wyjątkowo dobrze, już patrząc na lobby miałem wrażenie, że mecz należy do Roccatu. O pickach Gambitu mogę napisać tylko tyle, że powszechnie znana jest siła Nidalee NiQa.

 

Early

Wszystko zaczęło się od emocjonującej, jednak nieco chaotycznej walki w jungli Roccatu. Moim zdaniem gdyby Overpow i spółka przeprowadzili to nieco inaczej, mogliby ugrać więcej, jednak first blood dla Celavera również był miłym zwieńczeniem tej wymiany.

Obie drużyny standardowo skupiły się na farmie przeplatanej zdobywaniem smoka, w czym polska drużyna musiała uznać wyższość rywali – każdy smok trafiał na konto drużyny NiQa dzięki dobrej kontroli wizji na rzece i pracy zespołowej. Gdy trzeba było, potrafili przyjść całym teamem, aby zabezpieczyć pokryty łuskami zastrzyk globalnego złota. Odpowiedzią na to był sukcesywny push ze strony Roccatu i niszczenie kolejnych turretów. Poza tym i okazjonalnymi, pojedynczymi killami nic więcej w earlygame się nie działo.

 

Mid/Late

Dużo się nie zmieniło, Gambit dalej zbierał smoki, a Roccat wieże, przy czym to chyba nasi zrobili na tym lepszy interes – zabrali przeciwnikowi wizję i ułatwili sobie wejście do wrogiej jungli. W 25 minucie zawodnicy Gambitu próbowali odpowiedzieć pushem ze push, jednak wystarczyli Celaver i Overpow by unicestwić 3 rywali nie tracąc przy tym nikogo.



Overpow użył ulti w idealnym momencie, przeciwnicy przy inicjacji nie zadali dla Celavera żadnych obrażeń, a gdy próbowali wycofać się i przy okazji zabić rannego Overpowa, zostali wzięci w krzyżowy ogień. Stłoczeni na małej powierzchni otrzymywali masę obrażeń od Kayle z Huricanem i Luciana, którego Q biło każdego z rywali. Trzeba przyznać, że Polacy świetnie przeprowadzili to starcie.

Unicestwienie 3 przeciwników otworzyło naszym drogę do szybkiego barona, a szansa ta została skrupulatnie wykorzystana. Dzięki temu mógł rozpocząć się nowy push, w którym Gambit został pozbawiony dwóch kolejnych turretów.

Nastąpił pewien przestój, po którym obie drużyny skupiły się wokół barona, który zdążył wrócić na mapę. Kolejne kilka minut rozegrało się wokół jamy Nashora, jednak żadna z drużyn nie była na tyle silna by ostatecznie wypchnąć rywala z tamtego terenu i zabezpieczyć buff. Dopiero w 44 minucie Roccatowi udało się po raz kolejny wyrwać wzmocnienie i globalne złoto z paszczy potwora. Zdobycie buffa wiązało się z jedną rzeczą – ofensywą Polaków. Udało się im zepchnąć NiQa i resztę drużyny do defensywy, jednak pomimo zniszczenia inhibitora na bocie, nikt nie zdecydował się podjąć ryzyka i rzucić na wroga. Stało się to dopiero w 51 minucie.

Roccat bez swojego midlanera zaczęło się cofać i gdy wydawało się, że Gambit wygra tą walkę, na tyłach pojawił się Overpow, który niemalże w pojedynkę rozpuścił paski życia graczom rosyjskiej organizacji i dał swoim towarzyszom okazję na kontruderzenie, które skończyło się szybkim zakończeniem gry.

 

Podsumowanie

Był to dziwny mecz, oglądając go miałem ochotę na zmianę powiedzieć naszym kilka nieprzyjemnych słów na temat kontroli smoka i pochwalić ich za dobre teamfighty. Ten mecz był wyjątkowo nierówny i to wręcz nieprawdopodobne by zawodnicy Roccat męczyli się tak długi czas przeciwko rezerwom Gambitu. Z drugiej strony może to poprostu zmiennicy byli bardzo dobrzy? Ciężko mi to ocenić, wiem jednak, że Roccat wywozi z Londynu 2 zwycięstwa i miło by było zobaczyć coś takiego również za tydzień, jednak będą musieli się wtedy zmierzyć z o wiele trudniejszymi przeciwnikami.


Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.