Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Prosimy nie karmić trolli!

Troll – kto kiedykolwiek grał w League of Legends wie, jak niebezpiecznym człowiekiem potrafi on być. Czerpiąc radość z czyjegoś nieszczęścia, raz po raz niszczy kolejne mecze. Jęki przejętych paniką ofiar tylko go wzmacniają, a ich rozpacz jest motywacją do dalszego siania zamętu.



Ludzie którzy nie mają już nic do stracenia nie mają żadnych oporów. Skoro jestem na dnie to czy naprawdę obchodzi mnie jakiś ban czy warning? Przesiadując w Bronze V, na koncie mając jedynie -3 LP jedni tracą motywację i postanowiają poniszczyć trochę gier. Dla innych wybicie się z dna będzie celem dla którego będą przebijać się przez kolejne dywizje, stając się coraz lepszym. Nie ma żadnej zasady co do osób, które trollują. Jednym sprawia przyjemność czyjeś nieszczęście, inni chcą się odprężyć lub po prostu przestało im na tej grze zależeć i chcą zrobić przykrość graczom, przed własnym odejściem z Ligi.

Człowiek, któremu nie zależało

Użytkownik, którego statystyki zaprezentowałem powyżej, był w stanie zginąć 103 razy w meczu rankingowym, spędzając prawie 17(!) minut będąc martwym. O dziwo udało mu się wygrać mecz, czyli de facto nie zrobił tego co chciał – nie doprowadził swojej drużyny do porażki. Nie wspominam o tym tylko dlatego, że takie mecze zdarzają się rzadziej niż penty, ale również z uwagi na samego gracza. Warto przyjrzeć się jego runom oraz masterkom, które nastawione są na movement speed, cdr na summonery oraz szybszy spawn. Założę się, że gdyby dysponował większą ilością IP, pokusiłby się o złożenie strony idealnej do trollowania. Jak najszybszy spawn oraz ruch, aby móc paść niezliczoną ilość razy są jego kluczem do dobrej zabawy.

Troll, a słaby gracz

Wiele osób myli gracza o małych umiejętnościach lub preferującego inne postacie i zachowania niż przewiduje “meta” z trollem. Trollowanie zaczyna się w chwili, gdy człowiek przestaje dbać o cokolwiek. Nie zważa na to czy padnie czy przeżyje. Po prostu prze naprzód nie zważając na rady innych oraz wyciągnięte przez nich do współpracy ręce. Istnieje też spora różnica pomiędzy niestandardowym buildem, a trollem. Nawet Soraka AD może okazać się w niektórych sytuacjach trafiona, natomiast budowanie Dravena czy Riven pod AP można z czystym sumieniem nazwać uprzykrzaniem życia drużynie. Warto pamiętać, że w Lidze istnieje wiele opcji, ale niektóre konfiguracje są bezsensu i to właśnie takie zachowania powinno się piętnować, a nie graczy, którzy próbują wprowadzić trochę nowości do obecnej mety.

Dlaczego ludzie trollują?

Jak na wstępie wspominałem powody są różne. Ich zakres jest dość spory, począwszy od złego humoru, skończywszy na zbyt wysokiej samoocenie lub kiepskiemu początkowi meczu. Osobiście dzielę trolli na 3 kategorie:
Troll w grze – gdy gra słabo przebiega, a morale sięgają dna, ludziom potrafi odbić i zaczynają zachowywać się irracjonalnie. Biegają po mapie oddając za darmo kille, robią smoki bez wardów, czyszczą samodzielnie jungle przeciwnika, będąc dla niego prostym celem. Najcześciej takie zachowanie jest zauważalne w niskich dywizjach. Jeśli gracz ma drażliwy dzień to nawet nieoddany przez junglera blue zaczyna być pretekstem do niszczenia gry. Na szczęście ten rodzaj użytkowników nie jest trudny do okiełznania. Wystarczy wykazać się uprzejmością i cierpliwością zamiast odpowiadać agresją. Jeśli wasza drużyna będzie powoli się odbijać, jego ból pupy powinna zastępować nadzieja na zwycięstwo. Nienawiść rodzi nienawiść, więc pamiętajmy, aby nigdy się nie denerwować przemierzając Pola Sprawiedliwości.
Troll podczas wybierania bohatera – nieco cięższy przypadek, który już w champion select obmyśla swoje złowieszcze plany. Soraka adc, Katarina support, AD Maokai – to tylko początek. Ogranicza nas tylko ilość postaci i własna wyobraźnia. W większości przypadków, tacy ludzie chcą po prostu się odprężyć i trochę w inny sposób spojrzeć na Ligę. Nie chcą przegrać. Raczej mają na celu dobrze się bawić nie zważając na śmierci. Jeśli przy okazji przeciwnik okaże się na tyle słaby, że pokonają go przy tak niestandardowej i słabej mecie będzie ok. Przy porażce ich odczucia będą podobne, ponieważ ich rozgrywka nie miała na celu zwycięstwa/porażki, a po prostu zapewnić dobrą zabawę, mając w poważaniu cele mapy czy drużynę.
Troll z założenia – gdy człowiek nie powstrzyma się przy drugiej formie trolla, przechodzi w postać, z której juz nie ma ratunku. Radość z niszczenia cudzych rozgrywek oraz ból po porażce wyrażany na czacie są jego pokarmem. On już nie chcę wygrać. Jego celem jest uprzykrzenie życia jak największej liczbie osób. Najgroźniejsi z tego gatunku, przygotowują się do swojej pracy poprzez ustawienie run pod ms i respawn, dzięki czemu mogą wspomagać przeciwne plemie, aż jest ono w stanie bezproblemowo rozgromić naszych pobratymców.

Jak ich zatrzymać

Dwa rodzaje da się powstrzymać i oswoić – pierwszego poprzez obłaskawianie pochlebstwami i uspokajanie, a także wspólne carrowanie gry. Drugi jest cięższy. Najlepiej współpracować z nim jak możemy i liczyć na jego umiejętności, ponieważ w większości są to dobrzy, ale znudzeni gracze. Dobre stosunki mogą doprowadzić waszą współpracę do zwycięstwa. Jeśli będziecie naprawdę dobrze grać oraz trollujący sojusznicy się do was przekonają, zmienicie ich obojętność na zapał do walki, dzięki czemu dojdziecie do przepięknego napisu “Victory”.
Ostatni gatunek, będąc ostatecznym stadium tej niechlubnej ewolucji, jest nie do odratowania. Grając z nim, jesteście z góry skazani na walkę 4v5, a może nawet 4v6 jeśli wasz troll będzie naprawdę zdeterminowany do zniszczenie tej rozgrywki. Róbcie co możecie i dobrze się bawcie. Pamiętajcie, aby go nie karmić swoim płaczem, bo to tylko go wzmacnia, a czerpiąc siłę jest w stanie zagrać o wiele więcej gier, niż gdyby nie słyszał cudzego zawodzenia.

Ale to naprawdę sprawia radość

Zdarzają się takie chwile w życiu każdego przywoływacza, gdy przychodzi mu ochota na trolla. Czasami rozgrywka z niestandardową metą czy w celach czysto rozrywkowych naprawdę potrafi być dobrą zabawą. Należy pamiętać, że nawet jeśli wezmę Sorakę AD na normalu to powinienem się starać jak najwięcej ugrać. Nie jesteśmy sami, więc nawet sobie folgując nie niszczmy innym gry. Każdy ma prawo raz na jakiś czas się odprężyć i całkowicie mieć w nosie metę, build czy kompozycje z drużyną. To właśnie takie rozgrywki ludzie zwykli błędnie określać trollami. Nie zapominajmy, że istnieje cienka granica, której nie można przekroczyć. Jedynie mały krok dzieli niebezpiecznego niszczyciela gier od nazbyt wyluzowanego gracza.

Strać 3 lp zamiast 15

Grając rankedy na pewno spotkaliście się z drugim lub trzecim typem trolla. O ile  dziwne picki można jeszcze potraktować z dozą zaufania, o tyle widząc kogoś biorącego Malzahara do jungli, przy czym nie zagrał nim wcześniej rankeda lub były to niewielkie ilości, będziemy starali się go przekonać do zmiany pozycji. Jeżeli taka osoba idzie w zaparte, a my nie mamy serii do wyższej dywizji to chyba warto wyjść z takiej rozgrywki. Stracenie 3 league pointów nie jest tak bolesne, jak kiludziesięciominutowe użeranie się z nieprzyjemnymi, trollującymi graczami. Dodatkowo na końcu drogi czeka o wiele większy minus, niż marne 3 LP. Przychodzą takie momenty, gdy warto się poświęcić dla dobra drużyny i oddać tych kilka punktów, które pozwolą uniknąć wszystkim większych strat.

Znajdź w sobie trolla

Każdy z nas ma w sobie mały zalążek tej zawistnej istoty, która chce tylko siać nienawiść na Fields of Justice. Wielu przywoływaczy jest lub było w przeszłości toksycznymi. Niekontrolowane wybuchy gniewu, mogą doprowadzić do pierwszego stadium trolla lub stania się typowym “rakiem”. Sam mam niezbyt chlubną przeszłość, ale jestem dumny, że z rage’ującego i niezbyt uprzejmego gracza, doszedłem do człowieka kierującego się w grze jedynie spokojem. Motywowanie drużyny i przyjazne nastawienia dadzą naprawdę dużo lepszy efekt niż obrażanie sojuszników. Wewnętrznie rozdarty team jest tylko prostą zdobyczą dla przeciwnika. Jeśli tylko możemy, warto szybko znaleźć i wyeliminować trolla który w nas siedzi. Te niemiłe stworzonka bardzo szybko rosną, więc postarajmy się je jak najszybciej wytępić.

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.