Meta na mobilność? Też bądź mobilny! Sprawdź mobilne How2Win

Podsumowanie pierwszego dnia letniego LCSu

Wczoraj byliśmy świadkami wyjątkowych emocji związanych z rozpoczęciem się kolejnego splitu w europejskim LCSie. Jak zwykle, gracze nie zawiedli i ujrzeliśmy wiele ciekawych, wyrównanych meczy. Zanim przyjrzyjmy się więc wszystkim spotkaniom, które miały miejsce wczoraj spójrzmy najpierw na tabelę.

Drużyna Wygrane-Przegrane
mul Millenium 2-0
slk SK Gaming 1-0
all Alliance 1-0
rocc ROCCAT 1-1
gg Gambit Gaming 0-1
cw Copenhagen Wolves 0-1
shc SUPA HOT CREW 0-1
fn Fnatic0-1


Fnatic vs SK Gaming

s
Bardzo ciekawe spotkanie na start LCSu. Fnatic bardzo szybko zdobyło przewagę. Swoimi bardzo dobrymi wardami drużyna xPeke praktycznie zdominowała early game. Zawodnicy SK na początku biegali wręcz jak dzieci we mgle po własnej jungli, jednak mid-game był rozegrany przez nich wręcz podręcznikowo. Bardzo dobra rotacja, która była odpowiedzią na czteroosobowy gank na CandyPandzie pozwoliła SK zniszczyć dwa turrety na midzie i mecz zaczął się wtedy na nowo.

Fnatic roztrwoniło całkowicie swoją prawie pięciotysięczną przewagę w goldzie poprzez kiepskie decyzje oraz nieefektywny splitpush. SK świetnie karało każde złe posunięcie przeciwników. Gdy ktoś pojawił się w złym miejscu od razu został wyłapywany(szczególnie Soaz). Duża zasługa w tym bardzo dobrym rozstawieniu wardów. Sprawiały one, że Fnatic nie mogło nic zrobić nie będąc wcześniej zauważone.

Uważam, że SK rozegrało niesamowicie dobry mecz, lecz wciąż trzymają się ich problemy z tamtego splitu gdzie bardzo ciężko im wygrać early game. Mimo wszystko tym meczem wicemistrzowie wiosny pokazali, że są poważnym kandydatem do top3. Z kolei Fnatic musi popracować nad swoimi decyzjami, brak im było pomysłu na grę kiedy zdobyli przewagę. Mimo przegranej dobre zawody rozegrali xPeke i Cyanide, co może pozytywnie nastrajać na przyszłość.



Roccat vs Millenium

kot
Świetny mecz Millenium, Roccat od samego początku został stłamszony przez drużynę Creatona. Bardzo słaby występ zaliczył Jankos, na którego ganki przeciwnik zawsze miał odpowiedź. Ponadto Polacy nie potrafili podejmować trafnych decyzji na przestrzeni całego meczu. Millenium regularnie wykonywało lepsze rotacje i było przez cały mecz zawsze o jeden krok przed Roccatem.

Świetne zawody rozegrali Kerp z Creatonem. Pierwszy, jak szalony biegał po całej mapie i szukał Fizzem nowych ofiar. Natomiast polski ADC zagrał w stylu swojego pierwszego splitu sprzed roku. Udało mu się zebrać sporą ilość killi i ani razu nie dał się złapać. Ponadto Xaxus był w tym meczu niemal nieobecny. Jego Ryze nie miał szans nawet pokazać się w teamfightach, ponieważ polski toplaner zwykle zjawiał się za późno. Jedyną osobą, która całkiem nieźle po stronie Roccatu sobie radziła to Overpow.

Jego Kassadin był tak naprawdę jedyną nadzieją na powrót Polaków do gry jednak Milenium nie dało na to najmniejszych szans. Bardzo dobry pokaz siły ze strony drużyny Creatona. Wygrali lane phase na wszystkich pozycjach i dali do zrozumienia pozostałej części LCSu, że nie będą walczyć tylko o utrzymanie. Myślę, że Roccat nie docenił przeciwnika i musi o wiele bardziej się skupić podczas następnych meczy, bo nie zaprezentowali się w żadnym wypadku z dobrej strony.



Copenhagen Wolves vs Alliance

sh
Pomimo początkowych problemów Alliance udało się pewnie wygrać z CW. Niestety wilki nie wyciągnęły wniosków z poprzedniego splitu i po osiągnięciu przewagi nie wiedzieli co z nią zrobić. Początek meczu to festiwal błędów drużyny Froggena. Po kilku dziwnych decyzjach Alliance straciło dwa dolne turrety w zamian nie niszcząc żadnego. Ponadto CW udało się w miarę szybko zabić smoka co dało im ponad dwutysięczną przewagę w goldzie w niecałe 10 min.



Alliance jednak miało swój pomysł na grę i nie przejęło się zbytnio początkowo niekorzystną sytuacją. Udało im się zwolnić tempo gry, pozwolić sololanerom na spokojną farmę i tak przewaga CW powoli przestawała mieć znaczenie. Jednak Froggen i spółka dali wilkom jeszcze jedną szanse. Kompletnie przeceniając swoją siłę spróbowali zdive’ować całą drużynę przeciwnika i skończyło się do dla nich tragicznie, ponieważ oddali cztery kille samemu nie zdobywając żadnego. Alliance postanowiło wrócić do poprzedniego planu i farmili dalej. Wszystko jak zwykle kończy się pod baronem, gdzie CW przegrali tfa, który kosztował ich barona. Od tego momentu Alliance praktycznie rozjechało wilki nie dając im żadnych szans na powrót.

Całkiem nieźle zadebiutował w LCSie Woolite. Na tle całego zespołu zaprezentował się moim zdaniem najlepiej. Jednakże odstawał znacznie w farmie, jest to aspekt, który musi poprawić w następnych meczach. Airwaks swoim bardzo dziwnym wyborem Yoricka w jungli nie zaprezentował się najlepiej, jednak wszystko jeszcze przed nim i wierze, że jest w stanie wiele pokazać. Ogólnie był to całkiem niezły mecz CW, jednak wciąż maja do poprawienia wiele rzeczy. Mam po prostu wrażenie, że Alliance pokonało ich po prostu doświadczeniem w tym spotkaniu.



Millenium vs SUPA HOT CREW

mim
Zdecydowanie mecz dnia. Miał ze sobą prawie wszystko: heavy late game, niesamowite zagrania, wiele multi-killi i steal barona. Millenium zaczęło mecz bardzo mocno, szybko zdobyli przewagę, kontrolowali tempo i zdobywali turret po turrecie bez większej odpowiedzi SHC.

Bardzo słaby mecz rozgrywali Selfie i Impaler. Pierwszy pozwalał robić Kerpowi co chciał, został wręcz upokorzony kiedy to midlaner Millenium przerwał mu  ultimate Twisted Fate’a  dwa razy z rzędu. Natomiast jungler SHC potrafił przeprowadzić tylko jeden skuteczny gank na cały mecz. Taki wynik, szczególnie grając Lee Sinem w żadnym wypadku nie może być powodem do zadowolenia. Bardzo dobry mecz rozgrywał Creaton, który praktycznie skupiał na sobie całą drużynę przeciwnika co pozwalało Kerpowi, grającemu Ziggsem, rzucać bomby gdzie popadnie.

Pomimo słabego początku Selfie w późniejszej fazie grał całkiem nieźle, ale dobre wrażenie całkowicie zatarł po tym jak wręcz pozwolił Kerpowi ukraść barona. Był to bardzo dobry, pełen emocji mecz. Myślę, że SHC ma umiejętności by rywalizować w walce o top6, ale niestety jeśli nie poprawią komunikacji i swoich decyzji czarno widzę ich przyszłość.



Gambit Gaming vs Roccat

ggez
No cóż. Po kiepskim pierwszym meczu, w drugim Roccat kompletnie zmiótł Gambit. Wszystko układało się polskiej drużynie. Każdy lane został przez nich wygrany w bardzo przekonujący sposób a Jankos świetnie wyłączał Diamonda z gry. Sam rosyjski jungler wydawał się nie być sobą. Popełniał proste błędy i nie potrafił przeprowadzić skutecznych ganków grając swoim Lee Sinem.

Bardzo imponowała mi gra Overpowa, który dobrze się czuł grając Twisted Fatem. Ma jeszcze jednak kilka rzeczy do poprawienia, ponieważ jego wybór kart nie należał do najpewniejszych. Xaxus z kolei po fatalnym spotkaniu przeciwko Millenium tym razem poprawił się i nie dał żadnych szans Darienowi, który rozegrał tragiczny mecz.

Co do postawy niQa… no cóż zagrał najlepiej z całej drużyny, ponieważ tak naprawdę nic nie zrobił. Gdy reszta swoją grą zaliczała same minusy Polak postanowił wyjść na zero i zakończył 35 min mecz ze statystykami 0/0/0. Z jednej strony była to wina kompozycji jaką obrał Gambit, jednak obiektywnie patrząc to nie widzieliśmy żadnej próby roamu niQa. Polak musi bardziej postarać się w następnych meczach, ponieważ poleganie na reszcie drużyny w przypadku Gambitu może nie wyjść na dobre.

A wy jakie macie przemyślenia po wczorajszych spotkaniach? Podzielcie się nimi w komentarzach.

Jeśli zauważyłeś literówkę/błąd we wpisie - prosimy o zgłoszenie tego poprzez specjalny formularz kontaktowy - dzięki automatycznemu systemowi powiadomień będziemy mogli błyskawicznie usunąć błąd.